Mur i wieża – cd.
Hipotetyczny wywiad: Yael i Sebastian, druga połowa 2009 roku.
(asamblaż z fragmentów tekstów m.in. Miłosza, Tokarskiej-Bakir, Grossa i innych)

logo-roz

Co jest właściwością pamięci, którą chcesz odzyskać?

Pamięć danej zbiorowości połączona jest z bólem i poniżeniem. Pamięta się o tym co bolało. Żydzi pamiętają, Polacy pamiętają. Pytanie: jak zachować możliwie dużo pamięci przy możliwie skromnej dozie indoktrynacji?

Jak pamięć manifestuje się poprzez architekturę?

Rozejrzyjmy się wokół, bo dziś chętnie ulegamy złudzeniu, że nowoczesne budynki milczą, lecz ruiny mówią. Jeśli tak jest, ich głos zmienia się w zależności od nasłuchującego. To co ruiny mówią jest zmienne historycznie. Opowiadają taką przeszłość, jakiej właśnie poszukujemy.

Jakiej przeszłości poszukujemy tym razem? Co takiego szczególnego było w ruchu syjonistycznym i kibucach, że chcesz odwołać się do ich historii?

Kibuce stanowią wspólnotę ludzi, którzy dobrowolnie i świadomie dokonali wyboru pewnego odpowiadającego im sposobu życia, czy jak kto woli – sposobu na życie. I dlatego dobrowolność stanowiła zawsze i stanowi do tej chwili fundamentalną zasadę, bez której kibuce nie mogłyby powstać ani tak funkcjonować, jak funkcjonują. Motywy ideowe zawsze były i nadal są motywami naczelnymi.

Idealistyczne, pionierskie podejście uległo jednak zmianie…

Żyjemy teraz w zupełnie innym świecie. Dla wielu ludzi wychowanych w kibucu w kulcie ziemi i pracy na roli, przejście do nowych form gospodarowania stanowiło w pewnym sensie odstępstwo od pierwotnych złożeń ruchu. Organizacja działalności przemysłowej zakładała istnienie hierarchii stanowisk i podległości, jakiej dotąd nie było w kibucach, gdzie stosunki między ludźmi układały się według zasady całkowitej równości. W sprzeczności z ideologią pozostawał także fakt zatrudniania w fabrykach coraz większej liczby pracowników najemnych spoza kibuców. W ciągu wielu lat nie dopuszczano nawet myśli o tym. Oznaczało to bowiem wyzysk czyjejś pracy, kibuc bowiem występował tu jako przedsiębiorca i pracodawca, a osoby spoza kibucu jako pracobiorcy. Wyłoniły się także inne problemy. Kryzys, jaki dotknął kibuce pociągnął także rewizję i przewartościowanie wielu dotychczas obowiązujących kanonów ideologii kibucowej. Ideologia, nie tracąc swego znaczenia, przestała być głównym czy jednym motywem działania.

Czy zmiany te wymuszone zostały oddolnie, czy związane są z nadejściem nowego pokolenia, które nie utożsamia się już ze starszą generacją, generacją pionierów, dla których kibuc był ucieleśnieniem porywającej idei, niezwykłej wizji, rewolucyjnym wyobrażeniem o lepszym społeczeństwie?

Kibuc nie jest już dla nich abstrakcyjną ideą, lecz po prostu domem, rzeczywistością, z którą stykają się na co dzień, od najmłodszych lat. Na wszystko co ich otacza patrzą nie przez pryzmat diaspory, alii, obrony praw do swojego żydostwa, lecz przez pryzmat realiów izraelskich. Motywacja, jaką kierują się w swoich wyborach i decyzjach, jest w mniejszym stopniu ideowa. Należałoby ją nazwać raczej pragmatyczną.

Czy to co dziś robimy zostanie zrozumiane?

Nie wiem czy jakiś człowiek poza granicami Polski pojmie to i zrozumie. To problemy z mówieniem o zjawiskach nie do pomyślenia.

Czy mówisz o problemach z pamięcią, o amnezji?

To cecha doświadczeń tych, którzy wzrastali w cieniu opowieści o zdarzeniach, które rozegrały się przed ich narodzeniem. Ich własne wspomnienia musiały ustąpić miejsca historiom poprzednich pokoleń, ukształtowanych w traumatycznych okolicznościach, które nigdy nie zostały do końca zrozumiane ani odtworzone.

Czy to jest groźne, na ile stan ten jest trwały?

Trauma dziedziczna jest o wiele groźniejsza niż trauma pierwszego pokolenia, bo ktoś, kto ją niesie, doświadcza tylko jej skutków, nie mając dostępu do przyczyn. Zna tylko pewną wersję przeszłości i ma ograniczone możliwości jej zrewidowania.

Zapytam ponownie, czy zostaniemy zrozumiani?

Fałszywe założenie musi prowadzić do fałszywych porównań.

A co z historykami?

W Polsce historyk ma niesłychaną siłę. Sąsiaduje z wieszczami, których znaczenie słusznie porównywano do ważności proroków w starożytnym Izraelu. Wielka jest odpowiedzialność polskiego historyka. Jest to ktoś, komu powierzono skarb tożsamości, kto ma go przenieść przez zamęt, ocalić. Aby ten skarb nie przepadł, nie wystarczy go jednak dobrze schować. Zakopane pieniądze butwieją, waluta się dewaluuje, metalowe części biżuterii pokrywa rdza. Nasi historycy tak rzadko przeglądają depozyt. A już przez myśl mi nie przeszło, że mógłby się porwać nie tylko na historyczne tabu, ale zakwestionować też samą zasadę dyskrecji, obowiązującą w ich klubie. W ramach tej zasady przyznanie się , że wydarzenia, o których badacz pisze, robią na nim wrażanie – poruszają go, przerażają, prześladują, skłaniają do porzucenia tematu jest czymś z gruntu niewyobrażalnym.

Dziękuję ze te refleksje.


Subscribe to comments Both comments and pings are currently closed. |
Post Tags: , , ,

Browse Timeline


Comments ( 3 )

a czemu to hipotetyczny ?

qwer added these pithy words on lip 03 09 at 21:29

hipotetyczny, dlatego ze nie bylo nigdy takiego wywiadu, choc jest on potencjalnie mozliwy, w pewnym sensie prawdziwy … wyobrazilismy sobie z Yael taka rozmowe, ktora tak naprawde jest kompilacja cytatow z ksiazek ktore byly uzyteczne przy pracy nad projektem…

Sebastian added these pithy words on lip 04 09 at 01:47

uau ,ale zainteresowanie ;D

qwer added these pithy words on sie 01 09 at 19:37