Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 14.04.21

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
magazyn
Ultramaryna okładka
11. Festiwal Filmów Kultowych

11. Festiwal Filmów Kultowych

11.05.2008-25.05.2008
Katowice


Długo organizatorzy Festiwalu Filmów Kultowych wybierali filmy w imię reguły „najbardziej lubimy to, co już znamy”, ale odkąd słowo „kultowy” stało się kultowe, festiwal powoli zaczął ewoluować. I choć „Rejs” dalej w repertuarze, to wracają zeszłoroczne najgorsze filmy świata, niezła klasyka i całkiem przyzwoity (choć niewielki) zestaw niezależnego kina amerykańskiego. Od 11 do 25 maja na prawie wszystkich ekranach w Katowicach.

Kto widział, ten nie zapomni tłumu, który w zeszłym roku szturmował niemal dosłownie drzwiami i oknami projekcje z cyklu najgorsze filmy świata. Wyraźnie zachęceni tym faktem organizatorzy rozpoczęli poszukiwanie kolejnych fatalnie zrealizowanych obrazów i ze sporej (jak można podejrzewać) konkurencji wybrali te najkoszmarniejsze. Stawkę rozpoczyna doprawdy beznadziejny film Ala Adamsona pod wiele mówiącym tytułem „Czarny samuraj”, który wyraźnie był inspiracją dla prześmiewczych parodii kina walki lat 70. spod znaku niezrównanego Tarantino. Postaci z filmów Amerykanina nie dorównują jednak urodą i odwagą bohaterskiemu mistrzowi walki wystylizowanemu na frontmana formacji Boney M. z filmu Adamsona (uwaga, będą wątki voodoo, narkotyki, złe kobiety i złe zwierzęta). O plamę (!) pierwszeństwa zawalczą z nim zapewne tureckie „Gwiezdne wojny”, alternatywne dla oryginału, choć wykorzystujące sporą część filmu Lucasa i kilku innych kultowych science fiction zresztą też. W roli dzielnych rebeliantów… zwycięskie wojska tureckie! Później napięcie prawdopodobnie będzie wzrastać jak u Hitchcocka, którego filmy nota bene również będą jedną z atrakcji tegorocznej, 11. już edycji festiwalu. Warto się wybrać na projekcje filmów tego klasycznego, choć ostatnio jakby zapomnianego, mistrza suspensu, którego wczesne obrazy (w zestawie są dwa) zaskakują dojrzałością formy i pomysłowością nie tylko fabularnych rozwiązań. Kto woli jeszcze bardziej klasyczny klimat, bez wątpienia zachwyci się „Gabinetem doktora Caligari” i „Brzdącem” Chaplina z muzyką na żywo.

Dla wielbicieli kina polskiego też sporo propozycji (od przedwojennej klasyki i marcowych rozliczeń po cykl z Panem Kleksem w roli głównej), z których najciekawiej zapowiada się bez wątpienia zestaw pięciu filmów Marka Koterskiego, reżysera, który z determinacją, ale i niejednokrotnie z przymrużeniem oka opisuje gorzkie strony naszej narodowej mentalności, zgrabnie balansując między humorem, ironią a poruszającym dramatyzmem. Kto woli nieco odmienny humor, musi zobaczyć filmy Amerykanina Terry’ego Gilliama. Jego bogata i zupełnie nietuzinkowa twórczość daleko odbiega od ostrych skeczy grupy spod szyldu Monty Pythona, z którą wciąż reżyser bywa kojarzony. W cyklu „Latający cyrk Terry’ego Gilliama” znalazło się pięć obrazów, pokazujących drogę od groteski, poprzez nakręcone z rozmachem filmy fantastyczne, po poetycką i jednocześnie prowokacyjnie surrealistyczną opowieść o mrocznej stronie dzieciństwa („Kraina traw”). Do grona tegorocznych „ironicznych prześmiewców” należy jeszcze koniecznie dorzucić Emira Kusturicę i jego pięć ważnych, kpiących z nie zawsze wesołej rzeczywistości, filmów bałkańskich.

Odrobinę szkoda cyklu poświęconego amerykańskim niezależnym, reprezentowanym co prawda przez bardzo ważne nazwiska (Jarmusch, Solondz, Haynes, Linklater i Coen) i ich niezłe filmy, ale pozostawiającym mimo wszystko pewien niedosyt. Oczywiście trudno wybrać z takiego bogactwa tylko pięć ważnych obrazów, zwłaszcza że ostatnimi czasy niezależni w Stanach naprawdę rozwinęli skrzydła. Pozostaje nadzieja, że organizatorzy jeszcze do tego tematu wrócą i zobaczymy więcej odważnych obrazów amerykańskich już niemłodych, ale wciąż gniewnych. Tymczasem na otarcie łez pozostaje nam ruszyć w szalony tan w rytmie bollywoodzkich przebojów, które będą królowały na projekcjach weekendowych. No i zawsze jest jeszcze prawdziwie kultowy Harry Potter.

tekst: Joanna Malicka | zdjęcie: Gutek Film (kadr z filmu „Życie jest cudem”, reż. Emir Kusturica)



>>> zobacz program Festiwalu Filmów Kultowych
>>> wypowiedz się na forum







po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2021, wszystkie prawa zastrzeżone