Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | PANI GALEWSKA: Jedyna taka
czwartek 24.05.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
PANI GALEWSKA: Jedyna taka

Po swojemu śpiewa, nagrywa, a nawet przerabia ubrania. Nie lubi kompromisów i schematów. Aleksandra Galewska, półfinalistka „The Voice Of Poland” wydaje właśnie pod szyldem Pani Galewska swój debiutancki album – nie bez powodu zatytułowany „The Best Of”, bo choć wielką karierę dopiero rozpoczyna, na samym początku daje z siebie wszystko, co najlepsze.

Ultramaryna: W jakim wieku stwierdziłaś, że chcesz śpiewać?

Aleksandra Galewska:
Śpiewać zaczęłam, jak miałam kilkanaście lat, a może i nawet dopiero na studiach, bo wcześniej raczej się z tym kryłam. Bardzo lubiłam grać na instrumentach dźwięki z głowy, a nie z nut i z czasem dostrzegłam, że najszybciej i najłatwiej technicznie jest zrealizować to, co w głowie, śpiewem – tu jedynym ograniczeniem jest już tylko wyobraźnia, nie stanowi problemu brak biegłości w palcach, przykurcz łokcia czy inny zespół cieśni nadgarstka.

Spróbowałaś sił w „Szansie na sukces” i w „The Voice Of Poland”. Co cię do tego skłoniło? W przypadku „Szansy” akt desperacji i rozpaczy. Stwierdziłam, że jak się nie uda, to rzucam muzykę. Za dużo dawałam z siebie, a brakowało wymiernych efektów. Poza tym, że miałam czyste sumienie, bo dzień bez ćwiczeń dniem straconym, to nic z tego mojego ćwiczenia nie wynikało. Oczywiście nie stałam w miejscu, jednak samo ćwiczenie nie wystarczy. Potrzebne jest też szczęście. I wtedy się udało. To był taki mały znak, że będzie dobrze. Do „Voice’a” dostałam zaproszenie – casting odbywał się dwutorowo i jednym ze sposobów werbowania uczestników było dzwonienie do wokalistów i zapraszanie ich na przesłuchanie. Zadzwonili, przyszłam, zaśpiewałam i dalej już się potoczyło.

Jak wspominasz te programy? „Szansa” to był szybki, jednodniowy strzał, a „Voice” trochę jak obóz wakacyjny połączony z kursem obycia estradowego.

Prowadzisz własnego bloga. To część strategii promocyjnej? Bloga piszę już od roku. Nie prowadziłam wtedy jeszcze rozmów w sprawie płyty i nie ma to większego związku z płytą. Tak sobie piszę, bo lubię.

Czy mogłabyś opowiedzieć w dwóch zdaniach o projekcie Pani Galewska ZiZajn? Chodzi o przerabianie ubrań poprzez doszywanie, przyklejanie, wyrywanie, nacinanie. Dzięki temu ubrania nabierają charakteru, a w Wigilię mówią ludzkim głosem.

„The Best Of” nagrywałaś wspólnie z Janem Smoczyńskim w roli producenta, natomiast tekstowo pomagał ci Rafał Tomański. W jakim stopniu te dwie osoby wpłynęły na kształt płyty? Sama raczej musiałabym wołami się zaciągnąć do napisania tekstów na całą płytę, bo to jest dla mnie zbyt osobiste. Źle czułabym się pisząc i wyśpiewując swoje emocje. Dla mnie najważniejszym przekaźnikiem emocji jest muzyka, ale że mam ją śpiewać, to potrzebowałam tekstów. A producent, jak to producent – spiął wszystko, zaczął wielką literą i skończył kropką. Sama bym tego nie zrobiła.

Podobno jesteś miłośniczką absurdalnego humoru. Lubisz też posługiwać się ironią, co pokazuje tytuł twojego debiutu. Przeżyłaś jakąś absurdalną sytuację związaną z polskim szołbiznesem? Tak. Wyleciałam z wytwórni na miesiąc przed premierą. Do tej pory zrywam boki.

Inspirujesz się klasykami jazzu, a czy jest ktoś z działu pop, którego szczególnie cenisz? Cały czas Niemen, podoba mi się również głos jego córki Natalii, poza tym intryguje mnie Jay-Z jako człowiek, który ma łeb do interesów. Udowadnia, że muzyk nie musi wiązać dwóch niekończących się końców. To jest inspirujące.

Jaki moment uważasz za przełomowy dla losów twojej kariery? Myślę, że „Voice” i reakcja ludzi. Gdyby okazało się, że jestem swoją jedyną fanką, śpiewałabym już tylko w łazience.

Studiujesz na katowickim Wydziale Jazzu i w jednym z wywiadów bardzo komplementowałaś uczelnię. Co stanowi o jej wyjątkowości? Katowice obrosły już w legendę tak grubą, że w następną zimę nie będzie trzeba ogrzewać instytutu jazzu. Przede wszystkim są tam świetni muzycy, którzy są inspiracją. Dobrze jest obcować z ludźmi posiadającymi wyobraźnię muzyczną.

Jak wymarzyłaś sobie świat po „The Best Of”? Chciałabym, żeby ta płyta, w wersji oryginalnej, była w prawie każdym domu, ale nie ma to nic wspólnego z psychopatyczną chęcią władzy. Ta płyta po prostu robi dobrze, bardzo fajnie nam wyszła.

tekst: Roman Szczepanek
ultramaryna, marzec 2013





>>> www.facebook.com/panigalewska
>>> aleksandragalewska.natemat.pl









KOMENTARZE:

2013-03-05 00:47
odliczamy dni do ukazania płyty:) GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!:)
BT


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
SEÑOR COCONUT: Najlepszy bal na świecie
Atom TM, Atom Heart, Geeez’n’Gosh, Flanger, Señor Coconut – dziesiątki pseudonimów, kilka gru... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1

MIROSŁAW NEINERT: Poza bufetem
Aktor, reżyser. Kiedyś namiętnie palił fajkę, dziś od czasu do czasu zapala kubańskie cygaro. Z wyboru, duszy i se... >>>

MATEUSZ ZNANIECKI: Lubię, gdy scena mnie zaskakuje
Aktorstwa uczył się w łódzkiej filmówce. Ćwiczył deklamację wiersza, gdy w tym samym czasie w głowie rodziły się pie... >>>

WALEK NENDZA: Siedem paszportów
Prawdziwy człowiek gór. Wieloletni instruktor Polskiego Związku Alpinizmu, działacz Klubu Wysokogórskiego w Katowi... >>>

KAROLINA OŚKA: W poszukiwaniu różnorodności
Klasycznie przeszła liczącego 1000 metrów wysokości Freeridera na kultowym El Capitanie, ma za sobą pierwsze polsk... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone