Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | MARIAN OSLISLO: Moje inicjały znaczą „tusz”
środa 20.09.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
MARIAN OSLISLO: Moje inicjały znaczą „tusz”

Rozmawiamy z Marianem Oslislo, grafikiem i pedagogiem, pierwszym rektorem katowickiej ASP. W październiku w Rondzie Sztuki można zobaczyć przekrój jego twórczości.

Ultramaryna: Tytuł wystawy brzmi tajemniczo, może go pan wyjaśnić?

Marian Oslislo: Jakiś czas temu odkryłem, że przez całe lata ojciec prowadził swój własny dziennik pogody. Miał piękny charakter pisma, wypracował swój styl, zawsze mnie tym fascynował. W którymś momencie ja sam zacząłem pisać, pojawiła się fascynacja literą i komunikatem. Gdy się nad tym zastanawiam, postrzegam to jako swoistą kontynuację pewnej wrażliwości, postawy. Pomyślałem, że to dobry moment, by o tym powiedzieć, stąd wizerunek ojca na plakacie.

Jeśli chodzi o tytuł - „Czyste niebo cały dzień…” - z jednej strony nawiązuje on do wspomnianych dzienników, z drugiej odzwierciedla poniekąd moje nastawienie do życia. Jestem człowiekiem, który stara się szukać pozytywów w codzienności, w kontraście do tego, czym karmią nas media i współczesny świat. Wydaje mi się to dość istotne.

Zakres pana twórczości przez ostatnie 30 lat był bardzo szeroki – od plakatów, przez logotypy, po typografię, a ostatnio wraca pan do tradycyjnych technik graficznych. Jaki będzie klucz do pokazania wszystkich tych prac? Koncepcja wystawy rodzi się z rozmów z kuratorem – Markiem Zielińskim. Znamy się od lat, Marek zna moją twórczość, moje obecne fascynacje. Staraliśmy się ułożyć logiczny ciąg tych zdarzeń, który będzie, mam nadzieję, czytelny na wystawie, na którą zapraszam. Jest tam miejsce i na prywatność, i na intymność. Oczywiście dużo na niej projektowania, przede wszystkim plakatu. Przez lata był on moją pasją i jedną z głównych aktywności twórczych, mimo tego, że od jakiegoś czasu traci wyłączność na informację. Dziś zastępują go bilbordy – je również pokażę na wystawie. Będą też formy przestrzenne i multimedia, za pomocą których prezentowane będą rzeczy projektowe. Pokażę też logotypy, okładki książek, katalogów i płyt, aranżacje wnętrz. Przy tworzeniu ekspozycji w Rondzie Sztuki współpracuję również z Tomkiem Koclęgą, kolegą z ASP, może uda mi się pokazać nowe, zupełnie inne realizacje od tych dotychczasowych. Pracujemy nad tym intensywnie.

Mówiąc o technikach graficznych, w moim przypadku trzeba wspomnieć o cyfrze i sitodruku. Ostatnio raczej operuję drukiem cyfrowym i multimediami. Jednak tradycja w moim kontekście to przede wszystkim ręczne pisanie i posługiwanie się śladem jako wartością plastyczną. Coraz częściej wracam do kaligrafii jako tradycyjnego środka ekspresji artystycznej – używam flamastra, ołówka, piórka, tuszu. Ów odręczny ślad jest następnie przetwarzany przez media cyfrowe, chociaż bardzo cenię też sam oryginał. Ta tzw. ręczna robota wydaje się być dzisiaj rzeczą nie do przecenienia. Młodzież nie pisze ręcznie, używa komputera, nawet w ASP. Mój znajomy Chińczyk zdradził mi, iż moje inicjały – MO – w języku chińskim oznaczają tusz. Coś w tym jest. Wydaje mi się, że trzeba do tego wrócić, pokazać, że naturalny ślad ma znaczenie.

Wydaje się, że ważną inspiracją dla pana twórczości jest muzyka. Czy to prawda? Rzeczywiście. Jestem wielbicielem muzyki i jest ona dla mnie niezwykle istotnym elementem życia. Często robię rzeczy na zamówienie instytucji zajmujących się promowaniem i upowszechnianiem muzyki lub dla wydawnictw. Jedna z moich prac, którą będzie można zobaczyć na wystawie, pokazuje ręcznie przeze mnie opisane grzbiety kaset magnetofonowych. Kto dziś pamięta, czym była kaseta magnetofonowa? Na moich półkach stało ich bardzo wiele i kiedyś, przyglądając się im, stwierdziłem, że to kawałek mojego życia, świadectwo upływu czasu i dowód silnej fascynacji. Postanowiłem zamknąć go w pewnych ramach i utrwalić.

Mój dyplom na zakończenie studiów również inspirowany był muzyką, konkretnie wierszem Edwarda Stachury „Ogród wiszący”, w którym poeta wymienia kilkunastu największych bardów ostatnich czasów, w nadziei że ich dzieło przetrwa na zawsze. Niektórych już wtedy znałem, do innych starałem się dotrzeć, tropiłem ich przez lata w Europie i na świecie.

Jedną z fajniejszych przygód związanych z muzyką był dla mnie plakat, który zaprojektowałem dla Paco Ibañeza, hiszpańskiego barda mieszkającego wówczas w Paryżu. Dostałem jego adres od naszej solidarnościowej emigracji, której Ibañez w tym czasie bardzo pomagał. Zwinąłem plakat pod pachę i zapukałem do jego drzwi. Otworzył, bardzo się ucieszył. Niedługo potem pojawili się jego przyjaciele, graliśmy i śpiewali. Potem zainspirowałem Ars Cameralis do zorganizowania jego przyjazdu do Katowic - zaśpiewał w Teatrze Rozrywki w Chorzowie.

Od dłuższego czasu przymierzam się do zorganizowania w Rondzie Sztuki wystawy poświęconej okładkom czarnych płyt winylowych. Prawdopodobnie wszystko uda się w okolicy marca przyszłego roku. Sam gram na gitarze i śpiewam, czasami nawet publicznie (śmiech). Wspólnie z przyjaciółmi z Jazzowej Asocjacji Zabrze od 18 lat organizujemy festiwal muzyki improwizowanej JAZ Festival.

Niezmiernie rzadko artyści posługują się autoironią. Pan właśnie takim zabiegiem będzie posługiwał się na wystawie w Rondzie Sztuki. Skąd ta potrzeba dystansowania się do własnych prac? Nie określiłbym tego w ten sposób. Główną domeną mojej działalności jest sztuka użytkowa, z założenia odpowiadająca na konkretne problemy i oferująca konkretne rozwiązania. Jestem przede wszystkim projektantem i jako projektant nie mam takich dylematów. Nie odczuwam potrzeby dystansowania się do swoich prac, posługiwania się autoironią. Chciałem po prostu opowiedzieć pewną historię. Maurice Denis powiedział kiedyś: „Każdy obraz nim stanie się koniem bitewnym, kobiecym aktem czy bukietem kwiatów, jest przede wszystkim płaską powierzchnią pokrytą kolorami uporządkowanymi wedle jakiejś zasady.” I to jest moje podejście do pracy.

tekst: Łukasz Białkowski
ultramaryna, październik 2012












KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
sisli escort escort bayan esenyurt istanbul escort istanbul escort sex hikayeleri kurtkoy escort maltepe escort maltepe escort ataşehir escort Kurtköy Escort pendik escort kartal escort kurtköy escort ataşehir escort ümraniye escort kurtköy escort kadıköy escort kurtköy escort kartal escort atesehir escort kurtkoy escort pendik escort maltepe escort tipobet ankara escort ankara escort avcılar escort beylikdüzü escort ataköy escort beylikdüzü escort avcılar escort ankara travesti istanbul travesti ankara escort kocaeli escort bursa üniversiteli escort ataköy escort ankara escort ankara escort Mecidiyeköy Escort ankara escort viagra hapı
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri