Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | Ars Independent: NoMeansNo
środa 20.09.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
Ars Independent: NoMeansNo

NoMeansNo, The Abstinents, Kinoteatr Rialto, 22.09.2012 | zdjęcia i tekst: Łukasz Folda

Dzielenie roli promotora i fotoreportera jest zajęciem schizofrenicznym, jednak intensywność emocji, jakie zostały wywołane w sobotę jest tak silna, że nie mogę sobie pozwolić na brak komentarza. Z jednej strony - etyka dziennikarska, z drugiej - zwyczajna chęć podzielenia się wrażeniami. Było ich sporo - zdaje się, że takiej imprezy Kinoteatr Rialto nie widział przez sto lat swego istnienia (został zbudowany w 1912 roku).

Wieczór 22. września w okolicach 20:30 rozpoczął występ tyskiego kwintetu The Abstinents (gitara, bas, perkusja, saksofon, ekspresyjny wokalista). Grali około godzinę i nie zawiedli – również Nomeansno, którzy rzadko wypowiadają się na temat supportów, a w tym wypadku - byli bardzo zadowoleni. Połączenie dziarskości młodej sekcji rytmicznej (perkusista i gitarzysta/basista mają jeszcze -naście lat) z doświadczeniem gitarzysty/basisty (te role w zespole są wymienne), który jest znanym w regionie akustykiem oraz wieloletnim istnieniem na scenie saksfonisty i wokalisty (Michał Sosna – ex-Pasimito, ex-MorF, ex-Sensorry, ex-Włosy Marcina Kydryńskiego, ex-So.net, obecnie: The Abstinents i hipiersoniK, Łukasz Tic – organizator koncertów – m. in. Pogodno - niejednokrotnie zjechał cały kraj wzdłuż i wszerz) owocuje nową jakością. Młodzi nie są skażeni rutyną, mają w sobie świeżość, która napędza zespół. Analogicznie Łukasz Tic – autor niezwykle oryginalnych tekstów, dla którego bycie frontmanem to nowa rola. Michał Sosna wprowadza stoicki spokój, wchodząc w bardziej melancholijne, ale i eksperymentalne przestrzenie. Sonorystyka spotyka garażowe brzmienie, punk gryzie się z narkotyczną psychodelią (rewelacyjny cover Interstellar overdrive, choć nie tylko – również w Body function, czy Nie jest nudno spotykamy się z podskórną, niepokojącą energią), przy czym całość jest spójna.
The Abstinents umiejętnie zaplanowali dramaturgię koncertu, rozpoczynając (mniej więcej) od skocznego „Djerman Rege”, w połowie przełamując nastrój granymi w nieco wolniejszych tempach „Interstellar Overdrive”, „Dupastep” i „Body function”, kończąc porywającymi „Chiny to skurwysyny” i „5 przemian”. Publiczność – zgodnie z oczekiwaniami zespołu – im bliżej końca koncertu, reagowała z coraz większym entuzjazmem.

Koncert Nomeansno był jednym z najlepszych na trasie – polskiej, a być może i europejskiej – o czym świadczą aż trzy bisy. Górnośląskie środowisko punkowe nie zawiodło – średnia wieku wyniosła grubo powyżej 30 lat, ale pojawiło się też sporo młodszych, skuszonych legendarnym statusem tria osób. NMN na tej trasie prezentują mniej znany materiał – zagrali między innymi „The Tower”, „The River”, „Sex Cats & Nazis”, „The World Wasn't Build In A Day”, „The Graveyard Shift”, „The Fall”, „The End of All Things” i, podczas jednego z bisów, najbardziej znany utwór: „Oh no, Bruno”. Brzmienie raczej brudne, punkowe, muzycy skupili się na rockowych aspektach twórczości, choć w wypadku kanadyjskiego tria nie możemy mówić o banalnej gitarowej treści. Raczej o wszechobecnej, pożerającej publiczność energii, ocierających się wręcz o synkopy zmianach akcentów rytmicznych, czy transowości osiąganej dzięki minimalistycznemu podejściu do kompozycji i niezwykłej intensywności dźwięków i emocji. O mentalnej młodości członków zespołu nie wspominając.
Zestawienie ponad stuletniego kinoteatru, w którym najczęściej odbywają się kameralne koncerty (publiczność siedzi grzecznie przy stolikach) z legendarną załogą z Kanady i punkową publicznością, która w najlepsze bawi się w pogo wytworzyło dość absurdalny i niezwykły kontrast. Kilka razy zdarzył się stagediving, wytrącane z ręki butelki piwa, nie wytrzymała też aparatura – na tzw. przodach (nagłośnienie kierowane do publiczności – w odróżnieniu od odsłuchów, dzięki którym muzycy panują nad dźwiękiem – przyp. autora) z lewej strony dochodziło do przerwań w transmisji sygnału. Dodatkowo: jedno krwawienie z nosa i jeden ledwo przytomny punkowiec, wynoszony przez kolegów. A wszystko w wymuskanej przestrzeni półokrągłej sali z balkonami, 'przyzwyczajonej' do nieco innych wydarzeń kulturalno-oświatowych.

Sobotnie koncerty obudziły w Katowicach energię, która ostatnio była nieco uśpiona, a którą pamiętam, odkąd pojawiam się w klubach muzycznych stolicy woj. śląskiego i okolic (czyli od ok. 10-12 lat). Rzeczywistą pasję słuchania, pełne uczestnictwo i kontakt z muzyką na żywo, dziesiątki rozmów osób związanych z kulturą Górnego Śląska i totalny luz wynikający z przebywania w przestrzeni koncertowej.

Miejmy nadzieję, że tę energię uda się utrzymać i zaprezentować szerszej publiczności. Dzięki grupie pasjonatów, koncert został zarejestrowany z użyciem kilku kamer, a sam dźwięk zgrany na kilkanaście śladów. Efekty już wkrótce.

KOMENTARZE:
poniżej opcja niefejsbukowa










KOMENTARZE:

2012-09-28 12:04
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że oba zespoły zgodziły się na filmowanie i nagrywanie dźwięku, ale nie uzgadnialiśmy, co dalej robimy z tym materiałem. Ekipa pracuje już nad kolejną produkcją, koncert NMN&The Abstinents częściowo zmontowany, jednak myślę że na efekty będzie trzeba poczekać mniej więcej do końca roku. Myślę, że po upublicznieniu (wydanie na DVD lub publikacja online) będzie o tym materiale głośno - będziemy informować. Przekażę tego posta kierownikowi planu i pomysłodawcy rejestracji.
ŁF

2012-09-28 08:59
ostatni akapit najabrdziej mnie zainteresował i jak tylko pojawi się zapis czy to samego dzwieku czy tez połączonego z wizją prosiłbym o kontakt i możliwosc delektowania się tym wystepem jeszcze raz kwiecien.radoslaw@gmail.com
beny


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
sisli escort escort bayan esenyurt istanbul escort istanbul escort sex hikayeleri kurtkoy escort maltepe escort maltepe escort ataşehir escort Kurtköy Escort pendik escort kartal escort kurtköy escort ataşehir escort ümraniye escort kurtköy escort kadıköy escort kurtköy escort kartal escort atesehir escort kurtkoy escort pendik escort maltepe escort tipobet ankara escort ankara escort avcılar escort beylikdüzü escort ataköy escort beylikdüzü escort avcılar escort ankara travesti istanbul travesti ankara escort kocaeli escort bursa üniversiteli escort ataköy escort ankara escort ankara escort Mecidiyeköy Escort viagra hapı
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri