Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | FAIR WEATHER FRIENDS: Jest dobrze
sobota 18.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
FAIR WEATHER FRIENDS: Jest dobrze


Istnieją od ponad roku, a zagrają jako jeden z nielicznych z zespołów z naszego regionu na festiwalu Opener. Jak to możliwe? Odpowiedź nasuwa się sama, kiedy posłucha się ich piosenek. Fair Weather Friends to elektropop o świeżym brzmieniu i dużym potencjale. Częstą reakcją na ich piosenki jest niedowierzanie: to oni są z Polski?

MUZYKA
„Kiedyś Mateusz podesłał mi klip Daedelusa ‘Fair Weather Friends’ – wspomina Paweł Cyz (gitara basowa, klawisze) – który bardzo mi się spodobał. Animowana artystyczna wizja świata bez kolorów, który nagle zamienia się w kolorową rzeczywistość. Potem okazało się, że ten idiom oznacza coś zupełnie innego niż myślałem, ale zostaliśmy przy tej nazwie”.

Muzyka formacji ma w sobie pierwiastek wielobarwności: elektroniczna eksplozja energii mieni się nostalgią za latami 80., taneczną nutą z pogranicza dance-punku i zadziornymi bitami. „Zawsze elektronika podobała nam się bardziej niż gitary i przestery. Daje dużo więcej możliwości do kreacji czegoś zupełnie nowego” – deklaruje Mateusz (perkusja, 22 lata). Potakują mu Maciek (gitara, produkcja, 23 lata) i Paweł (28 lat).

O pewnym załapaniu bakcyla dźwięków elektronicznych można mówić też w przypadku Michała (wokal, 31 lata), który znany jest z zespołów Searching For Calm i Natural Mystic. Michał jako ostatni dołączył do grupy, a była to historia z cyklu spontanicznych. „Był taki moment, że zespół grał na koncercie w Sosnowcu, który współorganizowałem. Muzyka Fair Weather Friends od razu zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Wydawało mi się, że mój wokal doskonale się w nią wpisze. Było w niej tak dużo przestrzeni do zagospodarowania. FWF zaprosili mnie na próbę, by spróbować wokalu w jednym numerze. Okazało się jednak, że pasował również do pozostałych, dotychczas instrumentalnych utworów” – wspomina Michał.

„Automatycznie Michał został autorem tekstów, które śpiewa. Dla mnie to niesamowite, że anglojęzyczne teksty rodzą mu się w głowie już podczas komponowania – kiedy ogrywamy coś nowego na próbie. Zazwyczaj pierwsza propozycja linii wokalnej powoduje ciarki na naszych plecach” – dodaje Maciek.

„Teksty dostosowuję do muzyki, staram się podążać za nastrojem utworów i emocjami. Pisało mi się je bardzo łatwo, tak samo było z liniami wokalnymi” – mówi Michał.

INSPIRACJE POZAMUZYCZNE
Maciek: „Podoba mi się estetyka rave’owa, dużo kolorów, szalony taniec na koncertach. Chciałbym, aby taki rodzaj ekspresji pojawiał się na naszych występach”.

Paweł: „Jesteśmy paczką przyjaciół i spędzamy ze sobą czas również poza salą prób. Uwielbiamy styczność z tkanką miejską po zmroku – blask nocnych świateł i neonowych sklepów. Mnie inspiruje właściwie wszystko, co jest punktem wyjścia do bardziej złożonych procesów myślowych. Lubię surrealizm, filmy Gusa Van Santa, klipy Michela Gondry’ego, książki Doroty Masłowskiej i jej literacką nowomowę”.

Michał: „Co mnie inspiruje poza muzyką? Spotykani ludzie, imprezy, surfowanie po necie. Chciałbym, żeby życie czasami było prozą Borisa Viana. Tak naprawdę inspiracje przychodzą z różnych, często nieoczekiwanych kierunków. Dlatego warto pozostać czujnym”.

PŁYTA
Mateusz: „Czujemy pewien niedosyt jeśli chodzi o promocję. Chwytamy każdą okazję. Większość rzeczy załatwiamy sami. Staramy się sporo koncertować. To jest sens istnienia tego zespołu. Mamy sygnały, że nasza muzyka się podoba. Utwory FWF grano już w Roxy Fm, Trójce i Czwórce”.

„Mamy nadzieję, że za rok będziemy obsadzeni na letnich festiwalach” – mówił zespół zapytany o plany. Ziściły się dosyć szybko, bo parę dni po tej rozmowie zespół został ogłoszony w line-upie największego polskiego festiwalu, jakim jest Opener. „Byliśmy totalnie zaskoczeni. Nie sądziliśmy, że zespół, który ma na swoim koncie zaledwie jedną EP-kę zagra na jednym z najważniejszych festiwali muzycznych w Europie. Dla nas to ogromne wyróżnienie i szansa na dotarcie do szerokiego grona odbiorców z całego świata” – mówi Michał.

„Jeśli chodzi o nasze działania wydawnicze, to na razie przyświeca nam zasada Do It Yourself, choć EP-kę udało się wydać ze środków zewnętrznych” – opowiada Paweł. „Oczywiście chcielibyśmy nagrać płytę długogrającą. Mamy już na nią materiał, ale chcemy go dopracować. Nie będziemy się specjalnie spieszyć” – dodaje Mateusz.

ZAŁOŻENIA
„Nie mamy szczególnego parcia na sławę – ten zespół potrzebny jest po to, by realizować twórcze pomysły” – wyjaśnia Paweł. „Chcielibyśmy wydać płytę, mieć swoją publikę. Jak w klipie Daedelusa – sprawiać ludziom radość”. „Tak, Paweł bardzo dba o to, by materiał był bardzo optymistyczny i pozytywnie nastrajający” – dodaje Maciek.

Mateusz: „Chcemy grać jak najwięcej koncertów. Potrzebujemy ciągłego kontaktu z publicznością. Ten kontakt nas napędza. Cieszy nas fakt, że właściwie po każdym koncercie pojawiają się propozycje kolejnych, że ludzie tak pozytywnie reagują na naszą twórczość”.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: W. Mateusiak, grafika: M. Czech
ultramaryna, lipiec/ sierpień 2012





>>> www.facebook.com/fair.w.friends








KOMENTARZE:

2012-07-12 11:55
electropop?:)



SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet