Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
piątek 14.08.20

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
JAFAR PANAHI: Trudno być wolnym



Sytuacja irańskiej kinematografii przypomina Polskę epoki PRL. Rokrocznie w tym bliskowschodnim państwie powstaje kilkadziesiąt mniej lub bardziej reżimowych filmów i rokrocznie na największych światowych festiwalach pojawiają się irańskie produkcje. Ale to wentyl bezpieczeństwa. Reżyserzy, których filmy oglądamy w Cannes czy Berlinie, są niemal nieznani w swoim kraju i odwrotnie – egzystencjalne i kontemplacyjne „filmy o niczym”, złożone z niekończących się ujęć (tak zdaniem zachodnich krytyków charakterystycznych dla stylu kina tej części świata) są niewielkim fragmentem tego, co w istocie Irańczycy mają do powiedzenia. Wciąż zaogniona sytuacja polityczna, szczególnie trudna po ostatnich wyborach prezydenckich, i szalejąca cenzura powodują, że filmowcy i artyści, którzy chcą wprost mówić na przykład o wolności, muszą liczyć się z poważnymi restrykcjami.

Symbolem ucisku władzy i walki o artystyczną niezależność stał się Jafar Panahi, jeden z najciekawszych i najważniejszych reżyserów irańskich, laureat weneckiego Złotego Lwa i berlińskiego Srebrnego Niedźwiedzia. 20 grudnia ubiegłego roku rząd skazał go na sześć lat więzienia, 20 lat zakazu pracy twórczej, udzielania wywiadów, aktywności politycznej i opuszczania ojczyzny. W filmowym świecie zawrzało. Pod listem żądającym natychmiastowego cofnięcia decyzji podpisał się – dosłownie! – cały filmowy świat, od amerykańskich celebrytów począwszy na dyrektorach najważniejszych festiwali skończywszy. Ostatecznie Panahi został wypuszczony za kaucją, może nawet podróżować po świecie, ale bardzo wątpliwe czy będzie mógł jeszcze kręcić filmy.

W cieniu kontekstu politycznego pozostał Panahi-reżyser. Tymczasem naprawdę warto zobaczyć retrospektywę jego twórczości (pierwszą w Polsce!), bowiem jego kino to prawdziwa uczta. Opowieści, których bohaterami bywają ludzie w pewnym sensie wykluczeni (dzieci, kobiety), trudne decyzje bohaterów czy problematyka, jaką porusza (aborcja, samostanowienie kobiet) to w istocie dużo ciekawsze oblicze kina irańskiego niż przeestetyzowane kino Abbasa Kiarostamiego.

tekst: Joanna Malicka | na zdjęciu: kadr z filmu „Na spalonym”, reż. Jafar Panahi
ultramaryna, czerwiec 2011



>>> Przeczytaj list otwarty Jafara Panahi i zobacz film z otwarcia Berlinale 2011


Zobacz też:
>>> wywiad z Bélą Tarrem
>>> wywiad z Quashiqiem Mukherjee
>>> zapowiedź kilOffa

Przejdź na >>> stronę MFF Ars Independent








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
MACIEJ GARBOWSKI: Lubię zatęsknić za muzyką
Absolwent katowickiej Akademii Muzycznej w dziedzinie jazzu i klasyki. Nauczyciel w Instytucie Jazzu i Muzyki Rozryw... >>>

PAULINA JÓŹWIK: Pochwała zwyczajności
Paulina Jóźwik swoim debiutem „Strupki” pokazała, że jest w polskiej literaturze miejsce na inteligent... >>>

DZIECIĘCA ORKIESTRA ONKOLOGICZNA: Są sprawy, które łatwiej wyśpiewać, niż wypowiedzieć
Jakość i pasja życia. Dwa wektory Iskierki. Siedzę w pokoju, w którym zazwyczaj odbywają się rozmowy prowadzone... >>>

PIOTR SURMACZ: Człowiek orkiestra od gier video
Pisze muzykę, teksty i projektuje dźwięki, a wszystkiego nauczył się sam. Ostatnio udźwiękowił grę najpopularnie... >>>

BARANOVSKI: Ludziom potrzeba trudnych piosenek
Kiedy w 2014 roku zaśpiewał w talent show „The Voice of Poland” utwór Beatlesów, było pewne, że ten ur... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2020, wszystkie prawa zastrzeżone