Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 21.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
CZESŁAW ŚPIEWA: Pan z telewizji



Czesław Mozil, duma Zabrza, kopenhaski akordeonista, Piotruś Pan polskiego show-biznesu. Autor doskonałych płyt wydawanych pod szyldem Tesco Value i Czesław Śpiewa, juror popularnego programu rozrywkowego X-Factor, który udowadnia, że offowy artysta może stać się pupilkiem masowej publiczności, jeśli zamiast robienia z siebie pajaca pozostanie po prostu sobą.

Utramaryna: Dziesięć lat temu grałeś dla 20-30 osób w małych klubach, dziś rozpoznaje cię nawet moja matka i czytelnicy plotkarskich serwisów. Miałeś udaną dekadę?
Czesław:
To wszystko działo się stopniowo, sukces nie pojawił się znikąd. Składają się na niego lata grania w całej Polsce, jeżdżenia z zespołem, nagrywania płyt, pokazywania publiczności, że jest ktoś taki jak Czesław. Ludzie, którzy mnie teraz oglądają, mogą myśleć, że urodziłem się w telewizji. A ja próbuję im pokazać, że to całe lata ciężkiej harówki doprowadziły mnie teraz do takiego punktu, że docieram do 5,5-milionowej widowni.

Nie masz poczucia, że mając za sobą taką drogę jako juror X-Factor trochę sprzedajesz ludziom ściemę, że można zostać gwiazdą w pięć minut? Nie, w ogóle. Wystarczy popatrzeć na tych, którzy zakwalifikowali się do finału. To są przecież ludzie, którzy od lat zajmują się śpiewaniem, grają z własnymi kapelami, żyją z muzyką na co dzień. Ten program nie zrobi z nich lepszych muzyków czy piosenkarzy. Gienek czy William dalej będą grali ze swoimi kapelami. X-Factor pozwala im pokazać się większej widowni, dotrzeć do ludzi, do których być może w inny sposób by nie dotarli, zarazić ich swoją muzyką i szczerością w tym, co robią. Zresztą nie wierzę, że istnieje coś takiego, jak „Podręcznik rock’n’rollowej kariery”. Jakieś zasady i reguły, które dyktują, że po osiągnięciu takiego a takiego poziomu nie możesz się pojawić w X-Factor czy jakimś innym popularnym programie, bo to nie pasuje do obrazu. Bzdura. Najważniejsze w tym wszystkim jest przecież to, że mogę zaproponować uczestnikowi zaśpiewanie na przykład kawałka Led Zeppelin i być może ktoś z tej milionowej widowni tak się zajara tym numerem, że sprawdzi, odkryje, co to była w ogóle za kapela. Mogę dzięki temu pokazywać fajną muzykę, wyjść poza klimaty kojarzone z telewizją. Dostaję maile od ludzi, którzy mi dziękują, że coś tam zagraliśmy, że nigdy wcześniej nie słyszeli takiej muzyki, że nikt im nigdy jej nie pokazał. I to jest w tym najpiękniejsze. A że może przy okazji zostanę „najseksowniejszym mężczyzną wg czytelniczek ‘Glamour’”? Super, strasznie mnie to cieszy, mimo że nawet nie wiedziałem, że istnieje takie pismo.

Wciąż grasz koncerty w całej Polsce, pojawiasz się w programie. Masz jeszcze czas na cokolwiek poza byciem pełnoetatową gwiazdą? Nie, nie bardzo. Tak sobie zresztą założyłem, że ten rok będzie rokiem ciężkiej pracy. 9 maja wychodzi dvd z filmem „W moim maluteńkim świecie”, gdzie pan z telewizji pokazuje, jak wygląda jego prawdziwa praca i granie koncertów w całej Polsce. A w planach jest jeszcze wydanie trzeciej płyty, z tekstami Czesława Miłosza. Dostałem propozycję nagrania recitalu z jego utworami, chociaż uczciwie od razu przyznałem, że nigdy nie przeczytałem żadnego z jego wierszy. I że jeśli mam to zrobić, to będę go musiał rozgrzebać całkiem po swojemu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie chciałbym się babrać z jakąś piosenką poetycką, aktorską, smęceniem, z którego nic nie wynika. Muszę znaleźć takie teksty, które będą moje, niezależnie od tego, co Miłosz chciał powiedzieć. Mam nadzieję, że się uda.

tekst: Marceli Szpak | zdjęcie: kobaru.pl


Czesław w maju zagra na >>> Juwenaliach Śląskich. Zapraszamy do wspólnego pląsania z okazji >>> 10. urodzin Ultramaryny!








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone