Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | PATRICK BLANC: Nie sad, nie działka, nie warzywniak
wtorek 21.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
PATRICK BLANC: Nie sad, nie działka, nie warzywniak



Ogród nieograniczony ani przestrzenią, ani myślą. Wymyka się nawet tym, którzy mają w głowie zielone fiołki. Nieustannie rośnie i rozkwita zielenią wszerz i wzdłuż. Tym zaś różni się od wiszących ogrodów Semiramidy, że nie potrzebuje ani ziemi, ani mitycznej sfery przekazu, żeby istnieć. Po prostu jest – na wyciągnięcie ręki. Można do niego przytulić twarz. Można go powąchać. Można pogłaskać. I zdecydowanie wykracza poza nasze standardowo-stereotypowe pojęcie „ogrodu”, bo stanowi żywą tkankę, która porasta ściany miasta.

Wyczarowuje go każdorazowo Patrick Blanc – francuski botanik i architekt zieleni, a przede wszystkim artysta i kreator roślinnych szat, w które ubiera nawet beton. Miesza martwe ściany budynków z żywą florą. Zdecydowanie twierdzi, że: „Wertykalny ogród pozwala przywrócić przyrodę w miejscach, skąd kiedyś usunął ją człowiek” i dodaje dla zachęty: „Możemy odzyskać naturalne, choć stworzone przez człowieka, krajobrazy”.

Prace Patricka zobaczymy na całym świecie. Znają je m.in. Paryż, Lille, Lyon, Bruksela, Madryt, Sydney, Melbourne, New Delhi... W Polsce jedną z nich – „Mur Vegetal” można oglądać w gdańskiej Galerii Przymorze. Jego samego zaś już niedługo zobaczymy i usłyszymy w Katowicach – przybędzie na specjalne zaproszenie organizatorów konferencji Miasto Marzeń, by opowiedzieć o wiszących ogrodach.



Ultramaryna: Woli pan piony czy poziomy? Patrzy pan w dal czy wzwyż?
Patrick Blanc:
Patrzę trochę na horyzont, a morza nie lubię. W lesie albo gdy stoję nad urwiskiem patrzę wszędzie.

A dlaczego na zielono? Ponieważ jestem botanikiem i kocham rośliny od wczesnego dzieciństwa. Później miałem szczęście poznawać je podczas studiów na uniwersytecie, a potem zostałem badaczem w CNRS (francuskie Narodowe Centrum Badań Naukowych).

Miasto istnieje dla ogrodu czy ogród istnieje dla miasta? I gdzie jest miejsce dla człowieka? Gdy ponad połowa ludzkości żyje w miastach, beton i roślinność muszą coraz bliżej współistnieć. Ludzie będą żyć w coraz bardziej zielonych miastach (rośliny w poziomie i przede wszystkim w pionie). Będzie to przypominać o źródłach – kiedy ludzie mieszkali w jaskiniach otoczeni urwiskami pokrytymi roślinnością.

Z czym graniczą pana marzenia, jeśli w ogóle? Mam szczęście spełniać swoje marzenia, a są one ograniczane jedynie przez to czy są wykonalne i czy mogą przetrwać przez długie lata.

O czym Patrick Blanc opowie na konferencji? Jakie marzenia zasadzi w Mieście Ogrodów? Udowodnił przecież, że rośliny potrzebują jedynie wody, minerałów, światła i dwutlenku węgla. Do tego wystarczy dodać kilka warstw specjalnego filcu, warstwę pcv oraz metalową ramę... I otrzymamy prawdziwy, wertykalny ogród marzeń. Zawsze zielony.

tekst: Madzia Podziewska | na zdjęciu: Leamouth Peninsula (Docklands) oraz Sky Team Lounge (lotnisko Heathrow), Londyn
ultramaryna, wrzesień 2010



>>> www.verticalgardenpatrickblanc.com
>>> przeczytaj więcej o konferencji Miasto Marzeń








KOMENTARZE:

2010-10-07 20:03
Ten człowiek jest nie z tej planety..
w.wei

2010-10-04 18:52
CHYLE CZOŁO PRZED PATRICKIEM BLANCKIEM
KJMKJHHHM


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet