Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | GOPSIDE: Śląski hip-hop daje radę
poniedziałek 23.10.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
GOPSIDE: Śląski hip-hop daje radę



Jaki jest śląski hip-hop w 2010 roku? 16 lat po założeniu Kalibra 44 i 10 lat po premierze debiutanckiej płyty Paktofoniki „Kinematografia” rap z południa Polski dalej trzyma się mocno. Jednym z kolektywów odpowiedzialnych za zdrowy ferment w tej działce jest ekipa Gopside.

Wielu z nich zaczynało w początkach lat 90., paru dołączyło później. Płyta „Lukatricks prezentuje: Czarne Złoto”, która ukazała się w czerwcu, to fragment ich możliwości. Zaprosili na nią do współpracy takich tuzów, jak Tede, O.S.T.R. czy Abradab. Trzech reprezentantów ekipy: Gano, HST i Jajonasz (aka Lukatricks) wprowadza nas w temat kolektywu Gopside.

PIONIERSKIE CZASY
„Zaczynałem ok. 1992 lub 1993 roku razem z Siserem, który teraz jest DJem w Chicago” – początki swej przygody z hip-hopem wspomina Gano. „To był epizod, powstały chyba dwa lub trzy kawałki. Na poważnie zacząłem, kiedy razem z Dabem i Joką założyliśmy Kaliber 44, do którego wkrótce dołączył Magik. Wszystko działo się w Bogucicach, na dwóch osiedlach: Kukuczki i Wajdy. To właśnie tam się zaczęło. Niedługo potem w Katowicach ruszyły regularne imprezy, na których poznaliśmy się z innymi śląskimi pionierami: TeWu, Pee, Andergrandazem i G Venz Crew. Razem z Kri z tego ostatniego składu poszliśmy w kierunku minimalistycznego hip-hopu i tak powstało ‘W samo sedno’”.

Podobnie było w przypadku Jajonasza, który ma już prawie 20-letni staż na scenie hip-hopowej: „W piątej klasie szkoły podstawowej zacząłem kupować sporo pirackich kaset, na ogół składanek z zawartością popularnego wtedy na zachodzie Euro Dance. Taneczna, gówniana muzyka, z elementami rymowanymi, a pomiędzy tymi utworami trafiały się perełki tzw. prawdziwego rapu z USA, jak Fat Boys, Beastie Boys, 2 Live Crew, LL Cool J, Public Enemy, Run DMC, EPMD. Z Magikiem, moim najlepszym kumplem z podwórka i Dabem, z którymi chodziłem do jednej klasy, szybko się połapaliśmy, że te ostrzejsze utwory to zupełnie inna bajka niż disco. Wymyślaliśmy sobie śmieszne ksywki, oglądaliśmy Yo MTV Raps i próbowaliśmy to naśladować. Stąd wpadliśmy z Magikiem na pomysł, by założyć ‘zespół’ – nazwaliśmy go wielce oryginalnie Young Rappers i nawijaliśmy godzinami jakieś głupoty do ‘Kasprzaka’. Frajda była nieludzka, choć była to zupełna dziecinada. W późniejszym czasie powstawały różne pomysły, aż jeden (Kaliber 44) przy udziale Magika, Joki, Daba i Gano wypalił. Ja temu kibicowałem, od czasu do czasu robiąc jakąś konstrukcję rytmiczną przypominającą bit czy próbując freestylować”.

HST swoją historię zetknięcia się z muzyką streszcza w paru słowach: „Pierwsze nagrywki z moim ziomkiem Riskiem z osiedla nagrywaliśmy na kasety TDK u niego w domu. Jaraliśmy się wtedy hip-hopem strasznie, nazywaliśmy się Spod Miasta Projekt – Prohibeate”.

Ich historie brzmią analogicznie do wielu przejściowych młodzieńczych fascynacji rapem, który opanował Polskę w latach 90. Co różni te opowieści od słomianego zapału modnych zajawkowiczów? Fakt, że ich pasja trwa do dzisiaj i co ważne, potrafią zarażać nią innych. Co ich zdaniem zmieniło się w porównaniu z tamtymi czasami? „Za czasów Kalibra – mówi HST – nie było tylu wykonawców, tylu zespołów. W podstawówkach wszyscy się nimi jaraliśmy... Kaliber to były gwiazdy, he he, a teraz jest w trzy dupy zespołów”.

Jajonasz natomiast uważa, że takim czynnikiem jest przełom technologiczny. „Powszechna dostępność do Internetu, komputerów, łatwość, z jaką można stworzyć samemu muzykę, teledysk czy jakąkolwiek inną formę i pokazać ją światu spowodowała, że dziś każdy może z dnia na dzień zaistnieć. ‘Ludzie z dupy’, którzy chcieli uchodzić za hip-hopowców, byli szybko eliminowani przez brak zainteresowania ich radosną twórczością”.

Gano dodaje: „Zasadnicza jest chyba tylko jedna różnica – hejting – nieustające ataki na wszystko i wszystkich, wytwór pokolenia Internetu i portali społecznościowych. To jest zresztą charakterystyczne tylko dla hip-hopu. W innych gatunkach muzycznych tego nie ma – jeżeli coś się komuś nie podoba, to po prostu nie słucha, fani różnych artystów nie przelewają na siebie swoich frustracji, a w rapie to jest na porządku dziennym. Dla mnie to dziecinada, ale z drugiej strony wymaga mocnego charakteru, bo bycie wiecznie obrzucanym inwektywami naprawdę może się znudzić”.


Gano, Lukatricks aka Jajonasz, HST

ARTYŚCI KLUCZOWI
„Ja zostawiam ślad, potem znów mnie nie ma (...) Tamten rok był wasz, a następny jest mój” – śpiewają w otwierającym płytę „Czarne Złoto” kawałku „Triumf”. Bardzo dobrze podsumowuje to dokonania tej ekipy. Gopside to doświadczeni gracze na rynku, którzy mają już na swoim koncie sporo wydawnictw. Mata – jeden z pomysłodawców kolektywu – był członkiem nieistniejącej już Dialektyki. Dzięki niemu powstały dwie składanki „Silesia na kradzionych bitach” (2006) i „Silesia na śląskich bitach” (2007), zbierające śmietankę śląskiego (i nie tylko) brzmienia.

Moral, w branży od 13 lat, zjadł zęby na kulturze hip-hopowej. Zajmował się malowaniem, DJką, beat-boxem oraz tańcem. Po wydaniu paru nielegali przygarnęła go katowicka ekipa, co zaowocowało kolaboracją z Ganem i wydaniem „Nienagannie niemoralnej propozycji” (2004) nakładem warszawskiej wytwórni Tonami/ Moro Sport. Udziela się oczywiście na „Czarnym Złocie”. Świtał ma na koncie sporo nielegali, z czego produkcja „DeGie – Dobry styl nad miastem” zebrała wielu zdolnych MC z Zagłębia. Jego udział w płycie „Czarne Złoto” jest pierwszym oficjalnym wydawnictwem.

Sprawy techniczne związane z nagrywaniem i miksowaniem to domena IGS, który w swoim prowadzonym od 13 lat IGS Studio dba o dobre brzmienie produkcji z emblematem Gopside. Ma na swoim koncie kilka płyt producenckich, w tym głośne „Usta miasta kast” (z Fokusem i Jajonaszem). Za design wydawnictw i wizerunek medialny ekipy odpowiedzialny jest Szept, który także ma swoją muzyczną przeszłość w postaci nieoficjalnej płyty „Projekt – Dźwięk” (2002). Nowym członkiem Gopside jest Siwydym, który już wkrótce zacznie nagrywać pierwszy krążek pod nowym szyldem. W trakcie nagrywania „Czarnego Złota” i niektórych koncertów swój ślad zostawił również Joka z Kalibra 44.

Czym sobie trzeba zasłużyć, by znaleźć się w tym gronie? „Staraliśmy się skompletować ekipę na miarę celu, który nam przyświecał. Było to zorganizowanie niezależnej wytwórni muzycznej” – tłumaczy Jajonasz. „W związku z tym, poza grafikami i osobami wspierającymi projekt organizacyjnie, kluczowi byli artyści. Ich udział w Gopside jest tak naprawdę naturalny, bo współpracowaliśmy ze sobą nieraz i świetnie się znamy. Raczej to grupa znajomych, niż ekipa z konkursu. Żadnych tak zwanych nowych ‘nabytków’ póki co nie planujemy, proste”. HST dopowiada: „Trzeba mieć talent do robienia dobrej muzyki”.

TO ŚLĄSKIE ULICE, GDZIE LEŻĄ NASZE SERCA
Ekipę Gopside charakteryzuje duma ze swoich południowych korzeni. Nie uciekają do innych miejsc, tylko promują hip-hop na śląskich ulicach. „Na Śląsku nie mieszkam dlatego, że coś mi odpowiada lub nie – mówi Jajonasz – ale dlatego, że to mój dom. Jeżeli ludzie uznają, że tym, co robię, promuję ten region, to świetnie. Zwłaszcza, że często akcentujemy skąd pochodzimy. Jestem hanysem, czasem ‘lubia se pogodać’ i mamy tu najlepsze poczucie humoru w kraju”.

Gano rozwija tę myśl na „Czarnym Złocie” zapodając frazy: „Więcej od życia już nie chcę. Mam czystą wodę, mam śląskie powietrze”. Pytany o to, co powoduje, że chce tutaj mieszkać i tworzyć odpowiada: „Klimat – i nie mam tu na myśli składu atmosfery – oraz to, że są tutaj moi przyjaciele, z którymi zaczynałem i z którymi nadal potrafimy cieszyć się kawałkami i spierać o największe pierdoły w taki sposób, żeby efekt końcowy był jeszcze lepszy. Tak powstawało ‘Czarne Złoto’ i tak pracujemy razem z Moralem nad ‘Przeminęło z dymem’, kolejnym albumem spod szyldu Gopside. Jak pewnie wielu, miałem możliwość wyjazdu, zarówno do innych miast w Polsce, jak i poza nią, ale trzymali mnie tu zawsze ludzie, to jest mój dom. Napisałem zresztą o tym w kawałku „Znowu jestem tu” na naszej pierwszej płycie z Moralem.”

HST śmieje się, że pytanie o Śląsk jest mu zadawane bardzo często. „Denerwuje mnie, jak w każdym chyba innym regionie, głupota ludzi, czasami beznadzieja, brak perspektyw, a odpowiada mi ogólnie mówiąc niepodrabialna atmosfera tego miejsca. Ludziom spoza Śląska mówię: pożyjesz tu kilka lat i sam się przekonasz”.

IDZIE NOWE… MOCE SIĘ SPOSOBIĄ
„Czarne Złoto” to album zbierający w sobie lata doświadczeń śląskiego hip-hopu. Wyszukane sample, melodie, mnóstwo featuringów, dziarskie bity służą jako podkład do opowieści o rzeczywistości. Bez zadęcia, za to z zaangażowaniem. Poza samplem z piosenki Anny Jantar udała im się także trawestacja tekstu zespołu Dżem, który przerobili w hip-hopowy styl.

Płyta ma swoją długą historię, gdyż powstawała parę lat. „Kiedy dwa lata po premierze HST ‘Masy ludu na językach’ (2002) i upadku koncepcji HHR – wspomina Jajonasz – pojawił się plan nagrania wspólnej płyty w trójkę (tzn. z Gano i HST), zakładaliśmy, że ten projekt, który nazwaliśmy „Czarne Złoto”, wypali bez problemu. Zwłaszcza, że w międzyczasie do składu doszedł Joka. Najwyraźniej jednak zabrakło nam trochę entuzjazmu, żeby to zamknąć jakoś żwawo. W 2008 roku powstała idea wytwórni Gopside i zadaliśmy sobie pytanie co zrobić, by ten materiał jednak ukazał się oficjalnie. Zrobiłem selekcję najlepszych pomysłów, bitów i od 2009 zaczęliśmy studyjne prace nad płytą, której bazę stanowiły niedokończone i najfajniejsze kawałki powstałe w poprzednim okresie, a która miała być kompilacją sygnowaną moim nazwiskiem. Większość zwrotek na płycie pochodzi właśnie z tego okresu.”

Gano dodaje: „Najważniejszy dla mnie jest charakter tej płyty i jej przekrojowość. Słychać, że to jest śląski rap, popierdzielony do granic możliwości, bezczelny, ale też niejednokrotnie zaskakująco bystro podsumowujący rzeczywistość. Klimat płyty i jej spontaniczność czuć z tych nagrań i to mi się podoba najbardziej. Cieszę się, że ten album powstał, bo jest dla mnie ważny. To taki zapis kilku ostatnich lat naszej działalności”.

Co ważne „CZ” nie zamyka się w śląskim gettcie, ale pokazuje też, że można współpracować z ziomalami spoza regionu. Jajonasz zaprosił na płytę także hip-hopowców spoza Śląska i Zagłębia. Pytany o klucz doboru gości odpowiada: „To bardzo proste. Chciałem na płycie mieć zwrotki najciekawszych, w moim odczuciu raperów w tym kraju. Tak się składa, że większość z tych osób znam osobiście, poza Smarkiem i Reno, więc wkrótce się okazało, że płyta tak naprawdę powstała w gronie znajomych”.

CO DALEJ?
„Czarne Złoto” to nie jedyne uderzenie ze strony Gopside w tym roku. Przygotowywana jest właśnie druga płyta Morala i Gano – „Przeminęło z dymem”, a w planach na kolejne lata są albumy pozostałych reprezentantów ekipy: Maty i Świtała, Siwegodyma, trzecia część składanki „Silesia na…” oraz oczywiście kolejne tytuły z serii „Lukatricks prezentuje…”. Nie zabraknie też HST, który ma w zanadrzu kilka ciekawych pomysłów. Już wkrótce opublikowany zostanie trzeci teledysk promujący „Czarne Złoto” – tym razem do utworu „Talar”, który powstaje w kooperacji ze śląską wytwórnią filmową Przedmarańcza. Gopside poza muzyką proponuje limitowane serie odzieżowe odwołujące się zarówno do kultury miejskiej, jak i śląskiej.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcia: Radek Kaźmierczak (na zdjęciu u góry od lewej: Siwydym, HST, Gano, Lukatricks, MoraL, Mata, Szept, Świtał)

ultramaryna, wrzesień 2010





>>> www.gopside.com



KONKURS
Zgarnij płytę „Lukatricks prezentuje: Czarne Złoto”! Jak? Czytaj >>> tutaj, wpisuj się poniżej.








KOMENTARZE:

2010-10-18 03:39
Do Slosnkiego Hanysa. Dobrze godosz, ale u nos sie godo "na plac" a nie "na dwor". "Na pole" czy "na dwor" obie formy sa gorolskie i na GS sie tak nigdy nie godalo.
albercik

2010-09-22 14:55
Gorąco dziękujemy za opublikowane rymy, wybór był trudny, lecz po burzliwych obradach jury postanowiło uhonorować „Czarnym Złotem” Xpect2much i ans. Gratulujemy! Parafrazując SkRo2xQ: „Chłopaki (i dziewczyny), k...mać nie przestawajcie rapować!”
ultramaryna

2010-09-21 13:44
Kolory miasta chcemy znowu odzyskać, pytasz dlaczego? Dla mnie to sprawa oczywista, o tym ten freestyle by uśmiechy znów widniały na pyskach i z każdej strony ponownie radością tryskać. Koniec z pośpiechem! Jego u nas jest za dużo! Niech to się odbije echem I to, że rymy ludziom służą Nie porównuj tego z pechem jak spotkania buta z kałużą czas zacząć żyć wolniej bo i tak wszyscy umrzą czy tam umrą, jedno jest pewne śmierć kojarzy mi się z trumną, do której wcale mi się nie spieszy dlatego korzystam w pełni z życia choćby nawet na zeszyt. Powiem jeszcze wam póki morda mi się cieszy, że sprawa kolorów miasta niestety u nas leży, wciąż za mało rozrywki Dla Nas-dla młodzieży. Jedyny plus - kultura hip-hop'owa wciąż się szerzy i rozrasta bo na całe szczęście to rzecz jasna, gdy słyszę jakiś beatbox a ziomek za uchem mi klaska, inny nadaje barwę kolorom tego miasta przez graffiti a nie to tak naprawdę jakaś laska teraz już czuje się dziki ale tak właśnie ta kultura wyrasta. Tak więc sumując te wszystkie wypociny jednym zdaniem wszyscy w tym gównie siedzimy więc kończę z przesłaniem by już nie marnować śliny Proszę Cię Kochanie(Hip-Hop) niech zawsze kręci się ten czarny winyl!!
Majkel

2010-09-21 10:56
Kolory miasta ? Na to nie będziesz odporny, spójrz! Lewo, prawo, lewo. Tu nie spraw spornych Widzisz: siwy czarny i błękitny Jak dym, węgiel, niebo. Bo to Katowice, nie Grajewo. Tu nie tańczy każdy, Tu są innego rodzaju Gwiazdy. Chodź dalej, teraz pod górkę. Park Kościuszki ? Taak, chodzimy tam zawsze we trójkę Ja on i one. Mój i’pod i słuchawki, Które mam na uszach założone Różne słowa są z nich głoszone, A w ich rytmie dziwne osoby śledzone Teraz pani, lat 23., platyna na głowie I futro rysiowe. Idę za nią, mijam ludzi, Tylko 1 z nich coś pod nosem marudzi. Ma torbę pełną zniczy, Idę za nim, On to widzi Biało-niebieska konstrukcja, tak to tu teraz jestem, To życiowa lekcja, a ja tylko ciałem obecna. Moje myśli uciekły, a starszego pana usta do mnie rzekły: Że młodzież dzisiaj nie wie, co to wojna, strach i ból. Jednak. Ja wiem, co to strach i ból, w głowie nie mam samych bzdur. Idę dalej, starczy tego pana starszego. Jestem na moście, nic nie liczy się innego. Widzę: pomarańczowy, czerwony, zielony.. To nie są moje ulubione kolory. Idę dalej nad a-4, mijam się z moją koleżanką Julką. Wymiana kilku słów, w tym krótkie- bądź zdrów! Mijam kolejnych ludzi, mijam auta kolejne Niektórzy o tej porze idą już dość chwiejnie Zatrzymuje mnie pani, pyta się o drogę, Lecz ja jej w tym nie pomogę. Sama nie wiem dokąd idę i gdzie za chwile postawię nogę kolejny punkt mojej wyprawy, bądź ciekawy to plac zabaw i fontanna, rozglądam się, nikt tutaj nie wiem, że mam na imię Anna. Usiadłam na chwilę, lecz tu kolorów tyle, że nie wiem na kim oko zawiesić, Wiec ruszam by dalej myśli w całość zlepić I kolejnej osoby uczepić. Teraz on, ma dużą fioletową torbę, pewnie zaprowadzi mnie na dworzec, Ciekawe o ile Euro w tym dniu zdążyło podrożeć Miałam rację. Katowicki dworzec.. I ta polerka, dobrze, że nie pada, bo bym tu na ślizgu poległa Uśmiechem żegnam się z panem, A za rogiem stoi już inny i zajada się bananem. Banan to żółty, jak żółte jest słońce, Którego teraz coraz mniej, wiec i ja ten tekst powoli kończę W słuchawkach mam 209 centymetrów dobrego flow i szczerości, W tej całości nie znajdziesz szarości, chyba, że wspomnę tu o dresie, czy jesiennej senności . Nie chce spać, chce żyć, chce być chce lata znów, wtedy jest tak kolorowo jak w najlepszym z moich snów. Mijam pannę, mówi,że ‘to pier*oli’ Ma na sobie róż, turkus i trochę bieli. U mnie tych kolorów nie zobaczysz nigdy, Będzie za to czerń, choć w środku serce się weseli. Jest i blask w oku na myśl o kolejnym akademickim roku, bo dzisiaj egzamin z mikroekonomii miałam, czy go zdałam (?) Nie wiem, okaże się za dni kilka Lecz o tym nie przeczytasz już w tych linijkach. Na koniec dorzucę, że to miasto ma kolorów wiele, By je ujrzeć nie trzeba być czarodziejem.
ans

2010-09-17 16:25
Śląski rap to z nieba znak, wie o tym polska ekipa Ujrzałem kolory miasta, gdy jeszcze nie było ojca Rydzyka wtedy to k44 no i paktofonika, pokazali całemu światu co to prawdziwa muzyka Zmieniło się me życie po poznaniu Fo, Raha i Magika, zaszokowała mnie od razu ich liryka Następnie odkryłem Śląsk wraz z płytą 19południka Wiem, że to nie był błąd, bo rozwijała wciąż się ta technika Zaś prawdziwy mocny rap usłyszałem „Na językach” Satysfakcja była dzika, gdy Hast szalał na bitach Urzekła mnie ta płyta i każdy o nią pytał, Rok 2004 zapowiedź Projektu Czarne Złoto Każdy na osiedlu czekał na to z wielką ochotą Kawałek Daba ’05 tam zwrota Jota Joto Potwierdził, że to nie zniknie gdzieś lecz pier-dol-nie jak Mołotow! I tak to właśnie się stało, gdy światło dzienne ją ujrzało A ja ze swojej strony za to im dziękuję i pozdrawiam ekipę całą!!
MajkiMajk

2010-09-17 16:22
No ładnie, ładnie ;p Pozdrawiam
CZ

2010-09-14 09:52
pisząc "śląski" nie zapomnij o Wrocławiu/ odwiecznej Śląska stolicy/ Nawet będąc wieczorem na haju/ nie zapomnij, że Śląsk to nie tylko Katowice// "Górnośląski" też zawiera w sobie wiele:/ Racibórz, Cieszyn, Opawa, Opole/ To nie tylko industrialne knieje/ tam też idzie się "na dwór", nie "na pole"// Śląsk nie tylko samym GOPem stoi,/ wiedzą to raperzy, GOPside'em się mianując,/ niech więc też redaktor się nie boi,/ pisać "górnośląski" wtedy, gdy przystoi
pieroński hanys

2010-09-10 22:33
Propsy panowie za dobre rapy;)
Skrok

2010-09-09 20:54
kolory miasta, widzę je wyraźnie, intensywne barwy pobudzają wyobraźnię, czerwony tramwaj, czerwony jak serce, banalne skojarzenie? o sercu mogę więcej - to symbol miłości mojej do tych ulic, jestem ze Śląska - dla mnie to powód do dumy, wierzę, że kolejny raz usłyszy o nas Polska i zajara się wersami jak ja kiedyś za brzdąca zwrotkami składów, które dawno nie istnieją, czy teraz dobry rap stąd jest tylko w podziemiu? czas leci, PFK dziś by w czołówce nie była, ale tu wciąż jest potencjał, w śląskiej scenie wciąż jest siła, mam nadzieję - jej symbolem jest barwa zielona, że się poznasz na hanysach i jeszcze się przekonasz do muzyki, która tutaj piętno wypaliła, żadna grupa spalonych mostów nie pozostawiła za sobą, wciąż powstają nowe składy, starzy wyjadacze także ciągle dają radę, mówię ci, czarne złoto wciąż jest w grze, błękit nieba - pokój, przekonaj się!
Xpect2much

2010-09-09 14:14
kolory miasta, hanysów czas nastał , z miejsca gdzie zaczeła się rap gra , reszta polski ledwo stoi nam nie potrzebna jest viagra. to rzecz ważna, w sumie najważniejsza, ta muzyka to miloś do tego miejsca, rzaden gey sound, ślonskiej gwary lekcja , wiec przestań opowiadać ze ślonsk to syf , spaliny i dym. bo my żyjemy właśnie tym , to ślonski styl,propsuj go lub zamknij ryj, to już czas byś nauczył się żyć, poć zapraszom Cie do szynki idemy pić.
dd

2010-09-08 19:08
Z Wrocławia płyną kolory miasta,nieważny styl nie ważna kasta,Mieszkam tu od lat,słuchając podziemnych rapów Nie mam luźnej odzieży,nie jestem jednym z kozaków.Początki miłości w wieku siedmiu lat,gdy rozpadał się legendarny skład.Przez życie idąc z podniesioną głową pamiętając o bliskich i ich z śmiercią umową.Teraz pozdrawiam wszystkich,których znam od lat-Alkohol od zawsze to nasz słodki kat.Od zawsze w sercu "WNW",dzielnica z Wrocławia,właśnie mieszkam tu.Jestem dumny z Kraju i jego kolorów,Dumny,ze wyzwoleni z zaborów. Wybaczcie,lekkie kalectwo... na szybkiego bo na trening sie spieszylem no i nie pod bit pisane...:] PS:Chlopaki,kur mac... nie przestawajcie rapować!:D
SkRo2xQ


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       sisli escort escort bayan esenyurt istanbul escort istanbul escort sex hikayeleri kurtkoy escort tipobet