Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | PAN STIAN: Jestem terabajt
niedziela 19.08.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
PAN STIAN: Jestem terabajt

Poeta, tekściarz, producent muzyczny. Do tego aranżer, reżyser i choreograf. Sebastian Pypłacz z Katowic bierze się za to, na co aktualnie ma ochotę. Obecnie zajmuje się muzyką.

Pan Stian Trio pracuje właśnie nad swoim właściwym długogrającym debiutem. Wydana w czerwcu zeszłego roku epka „Kilka minut” to w głównej mierze pomysły samego Pypłacza. „Produkowałem i samplowałem sam, ale dźwięków udzielali mi różni muzycy. Na przykład Paweł Osowski z London Type Smog, Adrian Jaksa, który gra w zespołach metalowych, między innymi w Snake Eyes. Z tych kilkugodzinnych sesji starałem się wybrać najciekawsze fragmenty i podłożyć do bitów elektronicznych”. Jednak efekt końcowy to w głównej mierze pomysły Pypłacza, który w jednym utworze... odwrócił nawet kolejność gitar. „Całość brzmi eksperymentalnie, ale w formie dość nośnej. Nie jest żadnym noise’owym hałasem, jest krokiem w inną stronę”.

Jego utwory to połączenie ambientu, psychodelii i melodeklamacji. Nowa płyta ma być podobna, lecz z większym ładunkiem rockowym. Stian zaangażował do swojego projektu znanego z Clin’t Eastwood Janka Wojewodę oraz wspomnianego Pawła Osowskiego. „Oba zespoły grają podobną muzykę, choć na innych biegunach. Osa jest człowiekiem od melodii, a Janek odpowiada za produkcję, ma domowe studio – więc od razu siedzimy i nagrywamy. Bardzo komfortowa sytuacja”.

Słuchacze mieli usłyszeć i ujrzeć nowe oblicze zespołu w styczniu na zabrzańskim festiwalu Luna Paleta. Tak się jednak nie stało. „Mieliśmy zagrać jako Pan Stian Trio, ale moim muzykom nie pasowały terminy. Więc postanowiliśmy z organizatorem, że zagram z muzykami zabrzańskiego zespołu ZGP. Nastawiłem się na to, że przyniosą jakieś efekty, pobawimy się, będzie ściana dźwięku, ale wyszło bardziej akustycznie”.

Może właśnie z tego wynika niechęć Sebastiana do pracy w grupie. „Działanie z zespołem średnio mi pasuje. Praca pod własnym nazwiskiem bardziej mi odpowiada, masz nad tym pełną kontrolę, ale i odpowiedzialność”. Dodaje, że formuła zespołu Pan Stian nie jest zamknięta. „Nie jest tak, że jesteśmy zespołem do końca świata i nie wiadomo jak dłużej. Gdy skończy się formuła na te trzy osoby, to nie ukrywajmy, nie będę miał skrupułów, by ich zmienić”.

Zwłaszcza że już pojawiają się kolejne pomysły, i to diametralnie różne. W wakacje Sebastian chce zająć się oprawą wizualną koncertów i może poszerzyć formułę o performance i teatr ruchu. „Kłębią mi się już także pomysły na big band, ale to będzie dopiero na przyszłe lata. Saksofon, dęte i akustyczne instrumenty w połączeniu z elektroniką”. Koniec kariery ma być do bólu minimalistyczny. „Jeśli kiedyś będę stary, to mam pomysł, żeby nagrać tylko wokal i gitarę. To będzie takie spełnienie, czysta esencja”.

Tekst podkreślony muzyką to ważny element projektu. Sebastian jest studentem filologii słowackiej, zaczynał jako poeta, ma za sobą kilka wieczorów autorskich. Samo pisanie mu jednak nie wystarczyło, ale pierwotne fascynacje pozostały. Najlepiej wychodzi to na koncertach, gdzie Sebastian, przyklejony do mikrofonu, deklamuje swoje teksty, czym przypomina Marcina Świetlickiego. „Nie porywam się na śpiewanie. W tych kilku kawałkach pojawiają się elementy śpiewu, ale nie czuję się na siłach, by śpiewać”.

Uwielbia polską poezję. Nawiązania do Mickiewicza w utworze „Terabajt” są oczywiste: „Ja jestem terabajt, bo za terabajty cierpię katusze”. Nawiązuje także do Gombrowicza i mało znanej w kraju poezji słowackiej. Ale nie odcina się od tematów aktualnych. „Pojawiło się kilka tekstów społecznych. O emigracji, o tym, że odkryto wodę na księżycu – co otwiera nowe perspektywy dla emigrujących Polaków”.

tekst: Adam Złotorowicz | zdjęcie: arch. Pana Stiana
ultramaryna, marzec 2010


>>> www.stian.trafri.net
>>> www.myspace.com/panstian








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JUSTYNA ŚWIĘS: Małe rytuały
Justyna Święs pięć lat temu stawiała swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej. Nieśmiała dziewczyna o niesamowitym g... >>>

KUBA WIĘCEK: Jazz spoza szuflady
Zdobywca Fryderyka za jazzowy debiut 2017 roku oraz Mateusza Trójki, student prestiżowego Rhythmic Music Conservator... >>>

ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>

SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują n... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2018
10.08.2018
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone