Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | GABA KULKA: Desperackie pragnienie równowagi
środa 29.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
GABA KULKA: Desperackie pragnienie równowagi



Gaba Kulka – zjawisko muzyczne, wokół którego trudno przejść obojętnie. Sama nazywa się „najczęściej odkrywaną artystką w Polsce”. Wydała cztery płyty, z czego dwie ostatnie – „Hat, Rabbit” i „Sleepwalk” w formacji Kucz/Kulka – w 2009 roku. Specjalizuje się w autorskiej fuzji piosenki aktorskiej z domieszką kabaretu, jazzu, rocka i popu. Sama artystka mówi, że gra progresywny pop. Lubi eksperymentować, co pokazała w projekcie Baaba Kulka, składając niekonwencjonalny hołd grupie Iron Maiden. Zaskakuje, poszukuje, czasem szokuje. Ostatnio pracuje nad projektem z Jerzym Rosiewiczem z Levity o nazwie Shy Panter. Udziela się również jako prezenterka radiowa, prowadząc autorską audycję Gabofon. Przed dwoma koncertami w lutym na Śląsku >>> więcej znalazła dla nas chwilę, by wypełnić kwestionariusz.

Śpiewam i komponuję, ponieważ… Dosyć dobrze mi to wychodzi.

Najgorszy zawód, jaki musiałam wykonywać w życiu, to… Nie było tak źle. Pracowałam kiedyś w wypożyczalni video. Po studiach w pracowniach architektonicznych.

Moja wymarzona kolaboracja muzyczna byłaby z… Nigdy nie wiadomo, kto wydobędzie z ciebie to najlepsze. Nie musi być twoim idolem. Ale gdyby Danny Elfman (twórca muzyki filmowej m.in. głównego motywu z „Gwiezdnych wojen”, soundtracku do „Obywatela Milka”, „Królestwa” – przyp. red.) potrzebował kogoś do musicalu, który komponuje, myślę, że rzuciłabym wszystko i wsiadła w następny samolot.

W muzyce najczęściej szukam… Ucieczki w jakąś konkretną emocję albo odbicia tego, co w danym momencie czuję.

W muzyce najczęściej znajduję… Jeśli dobrze trafię, znajduję muzyczne rozwiązania, które mnie samej nigdy by nie przyszły do głowy. Uczę się.  

W polskim muzycznym szołbiznesie najbardziej mnie irytuje… Bardzo niskie mniemanie o widzu/ słuchaczu, które cechuje część mediów. Zamiast polepszać sytuację, pogarsza ją.

A najbardziej mnie rajcuje w szołbiznesie… Nie wiem czym, w tym kontekście, jest szołbiznes. To biznes. Nie ma czym się ekscytować. Ewentualne dobre rezultaty na ogół należą już do innej dziedziny np. muzyki, a szołbiznes je wchłania i niesie. Ciekawie robi się wtedy, gdy strona biznesowa jest fantastycznie zgrana z tą artystyczną.

Jeśli śpiewa kobieta, to najchętniej słucham… W tej chwili Sabiny Sciubby z zespołu Brazilian Girls.

Jeśli śpiewa mężczyzna, to najchętniej słucham… W tej chwili Thymmiego Jonesa z Cheer-Accident.

Mój kanon literacki tworzą… Mój kanon się zmienia i cieszę się, gdy to się dzieje. Stephen King, Miranda July, Richard Dawkins, ostatnio Tarjej Vesaas i Ryszard Bobkowski. Groch z kapustą. Lubię czytać.

Najgorszy koncert w moim życiu zagrałam... Nie jestem pewna, ale pamiętam koncert w Katowicach, podczas którego dźwiękowiec dokumentnie ogłuszył nas podczas soundchecku. Dzwoniło mi w uchu potem przez dwa miesiące. Potworne nerwy i kiepska akustyka klubu nie mogły wpłynąć dobrze na koncert. Ale nie wiem czy był „najgorszy”.

Najlepszy koncert w moim życiu… Open’er 2009 był niesamowitym, superenergetycznym występem, długo go zapamiętam. Ale chyba koncerty Baaby Kulki wspominam w tej chwili najcieplej, jeśli chodzi o cudowną zabawę i reakcje publiczności.

Główna cecha mojego charakteru to… Desperackie niemal pragnienie równowagi.

Obecny stan mojego umysłu... Jestem głodna, a trzy metry ode mnie marynuje się tofu na obiad. Umysł został przejęty przez żołądek.

Śląsk kojarzy mi się z… Z wielką schludnością i pracowitością. Z nieśmiertelną planszą Telewizji Katowice, którą pamiętam z dzieciństwa.

Dar natury, który chciałbym posiadać... Nie narzekam.

Instrument, który wzbudza we mnie największe emocje to… Perkusja. Potem długo, długo nic i reszta instrumentów z dętymi na czele.

Filmy, które mogę oglądać w nieskończoność to… Filmy Wesa Andersona. Takie jak „Pociąg do Darjeeling”, „Rushmore”, „Podwodne życie ze Stevem Zissou” czy „The Royal Tennenbaums”.

Miejsce na świecie, które chciałabym najbardziej zobaczyć to... Nie wiem, wszędzie jest inaczej. A zobaczyć czasem nie wystarczy.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: Michał Szlaga
ultramaryna, luty 2010












KOMENTARZE:

2010-02-16 09:03
boska jest :)
innn


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone