Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | JUSTYNA MARCZEWSKA: Na pierwszym miejscu stawiam odbiorcę
wtorek 28.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
JUSTYNA MARCZEWSKA: Na pierwszym miejscu stawiam odbiorcę

Justyna Marczewska jest absolwentką Projektowania Graficznego w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach oraz Academy of Arts, Architecture and Design w Pradze. Jej multimedialny projekt „Co w brzuchu burczy” robi furorę. Dostał nagrodę w konkursie TVP, wyróżnienie na Agrafie i znalazł się wśród najlepszych projektów w konkursie magazynu „2+3D”.

Ultramaryna: Taka ilość wyróżnień z pewnością przełożyła się na twoją karierę…
Justyna Marczewska:
Projekt ten jest częścią mojego portfolio, informacje o nagrodach widnieją w moim CV i myślę, że na pewno w jakimś stopniu wpłynęło to na fakt, że dostałam się do firmy, o której marzyłam. Natomiast jak duże znaczenie miało to w procesie rekrutacji, to wie tylko Art Director, który ją prowadził. Poza tym zgłosiła się do mnie pewna pani pedagog, która chciałaby wykorzystać mój projekt do zajęć lekcyjnych w jednej ze szkół podstawowych. Oczywiście mam nadzieję, że kolejne propozycje wykorzystania czy rozwinięcia tego projektu pojawią się wkrótce.

Skąd pomysł na ten projekt? Wybierając temat pracy dyplomowej szukałam problemu społecznego z zakresu tematyki zdrowotnej. Wtedy jeszcze nie przypuszczałam, że finalną formą projektu będzie serwis internetowy dla dzieci dotyczący zasad zdrowego żywienia. W żadnym momencie nie założyłam z góry, czym powinien być ten projekt, a wszystkie działania, które podjęłam, były wynikiem „researchu” i analizowania tematu. Tak, krok po kroku, wszystko układało się w całość.

Wiemy, jak dorośli odbierają „Co w brzuchu burczy”. A jak reagują dzieci? Reakcje były bardzo pozytywne. Cały czas staram się rozpowszechnić ten projekt, aby dotarł do jak największej grupy dzieci. Być może uda mi się go pokazać w tym roku na jednym z festiwali dziecięcych i wtedy rzeczywiście będzie duża szansa, że serwis zdobędzie wielu nowych użytkowników.

Czy często pracujesz nad projektami adresowanymi do najmłodszych odbiorców? Jakiś czas temu wraz z grupą studentów z ASP pracowałam nad ilustracjami do dwóch słowników ortograficznych. Celem tego projektu było wyjaśnienie reguł ortograficznych za pomocą obrazów i skojarzeń. Słowniki te zostały wydane. Poza tym w ramach zajęć na uczelni projektowałam publikacje dla dzieci.

Czyje projekty, prace stanowią dla ciebie punkt odniesienia? Jacy designerzy są ważni? Często odwiedzam strony studia Ruediego Baura, Erika Spiekermanna, Stefana Sagmeistera. Za interesujące uważam również projekty studia Non-Format, które projektuje m.in. dla przemysłu muzycznego. Ich prace są bardzo charakterystyczne. Cechuje je duża ilustracyjność i ciekawe, odważne rozwiązania typograficzne. Natomiast kiedy szukam inspiracji do projektów interaktywnych, zaglądam na stronę Group 94.

Twoje prace, np. zrobione przez ciebie teledyski do Little Dragon czy Underworld, zdradzają bardzo liryczną, artystowską wrażliwość. Jesteś projektantką czy artystką? Owszem, mam w swoim dorobku projekty, które pozwoliły mi na swobodną interpretację. Jednak najbardziej interesuje mnie proces rozwiązywania problemów projektowych. Zawsze też na pierwszym miejscu stawiam odbiorcę, któremu moje rozwiązania mają służyć. Natomiast sztuka jest daleka od pragmatyzmu czy ulegania jakimkolwiek ograniczeniom. Rodzi się z potrzeby wewnętrznej twórcy i, co więcej, sztuka zdarza się rzadko.

Co robisz na co dzień? Gdzie pracujesz? Do tej pory pracowałam jako freelancer, ale w ciągu kilku dni zaczynam moją nową pracę. Myślę, że jak każdy chcę pracować z profesjonalistami, z ludźmi, od których jeszcze wiele będę mogła się nauczyć. Mam nadzieję, że to studio będzie miejscem, które da mi możliwość rozwoju m.in. w obszarach typografii i komunikacji wizualnej, które stanowią główną część moich zainteresowań.

tekst: Łukasz Białkowski | zdjęcia: arch. J. Marczewskiej
ultramaryna, luty 2010







>>> www.justynamarczewska.com
>>> www.coburczy.pl








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone