Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | BARTEK KONOPKA: Przepis na film
sobota 21.07.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
BARTEK KONOPKA: Przepis na film

Udało mu się to, o czym marzą wszyscy filmowcy na świecie. Jego film „Królik po berlińsku” znalazł się na skróconej liście kandydatów do Oscara. Sam ten fakt jest już wielkim wyróżnieniem.

Bartek Konopka w swojej filmowej pracy trzyma się założenia: „Z jednej strony interesuje mnie szukanie nowego języka, pomysłu, a z drugiej strony – prawda i coś nieoczekiwanego, spontanicznego.” Jego dwa głośne i nagradzane dokumenty: „Ballada o kozie” (2004) i „Królik po berlińsku” (2009) pokazują, jak za pomocą autorskiego pomysłu zrealizować filmy dokumentalne, które łączą w sobie nowatorski warsztat, metaforyczny przekaz i eksperymenty w dziedzinie narracji.

Droga do reżyserii Bartka Konopki wiodła przez krakowskie filmoznawstwo, katowicki Wydział Radia i Telewizji, mistrzowską szkołę Wajdy, ale początki zainteresowania realizacją filmów sięgają jeszcze wcześniej. „Reżyserią zacząłem interesować się przed studiowaniem filmoznawstwa” – opowiada Konopka. „Początki to było liceum – pierwsze próby filmowe na VHS. Takie bardzo niepoważne i śmieszne z dzisiejszego punktu widzenia – kino sensacyjne w kamieniołomach, tego typu akcje. Chodziłem także do teatru Pałacu Kultury Zagłębia (Bartek mieszkał w Dąbrowie Górniczej – przyp. red.) i tam się wyżywaliśmy trochę z chłopakami jako aktorzy. I tak czułem, że robienie filmów to fajna rzecz. Ale że byłem z małego miasta, z prowincji, bez przygotowania, czułem, że te moje próby są amatorskie i nie starczyło mi odwagi, żeby zdawać do filmówki do Łodzi. Poszedłem więc na filmoznawstwo do Krakowa, po drugim roku zaczęło mnie znowu nosić i próbowałem dwa razy dostać się do Łodzi, gdzie się nie dostałem. Kiedy skończyłem filmoznawstwo, zająłem się dziennikarstwem. Przez to dziennikarstwo trafiłem do filmu, ale przez dokument. I wtedy dostałem się na WRiTv do Katowic.”

Specjalnością Bartka Konopki stały się autorskie dokumenty metaforyczne, w których w dużej mierze forma podporządkowana jest tematowi. „Za każdym razem forma bierze się z tematu, ale też wiele wynika z tego, w jakim jesteś momencie własnego rozwoju. Kiedy realizowałem ‘Balladę o kozie’, miałem już na koncie dosyć dużo dokumentów i reportaży dla telewizji. Wiedziałem, czym to się je i nie chciałem robić kolejnego dokumentu w stylu ‘gadających głów’. Wiedziałem, że chcę poszukać czegoś innego. Zrobić film zaskakujący. Na początku to miała być fabularyzowana opowieść o jednej kozie, która trafia od rodziny do rodziny, czyli na bazie usłyszanej historii prowokowalibyśmy trochę rzeczywistość. Pociągająca była perspektywa spojrzenia na człowieka jako na gatunek z punktu widzenia zwierzęcia.”

Podobnie jest z filmem „Królik po berlińsku”, gdzie z perspektywy zwierząt żyjących pomiędzy murem dzielącym Berlin na część wschodnią i zachodnią oglądamy historię totalitaryzmu. Podane jest to w formie filmu przyrodniczego. „‘Królik po berlińsku’ jest w 70% wymyślony” – wyjaśnia autor. „Ale nie jest to wymyślone przy biurku, lecz na bazie historii NRD. Odwołujemy się do czegoś, co jest archetypem, schematem mechanizmu rodzenia się systemu totalitarnego i funkcjonowania państwa socjalistycznego. Możemy tu wymyślać rzeczy, jakie chcemy, ale pod warunkiem, że są zgodne z prawdą historyczną.”

Konopka ma już na koncie pierwsze fabuły. W ramach cyklu filmu 30-minutowego zrealizował „Trójkę do wzięcia”, aktualnie jest po zdjęciach do swego pełnometrażowego debiutu fabularnego „Lęk wysokości”.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: Anna Wydra (Bartek Konopka na planie „Królika...”)
ultramaryna styczeń 2010


>>> www.facebook.com/Rabbit-a-la-Berlin
>>> zobacz „Królika po berlińsku” i spotkaj się z reżyserem 30.01 w CSF-ie








KOMENTARZE:

2010-02-02 22:36
Królik nominowany do Oscara, trzymajmy kciuki!
lux


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JUSTYNA ŚWIĘS: Małe rytuały
Justyna Święs pięć lat temu stawiała swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej. Nieśmiała dziewczyna o niesamowitym g... >>>

KUBA WIĘCEK: Jazz spoza szuflady
Zdobywca Fryderyka za jazzowy debiut 2017 roku oraz Mateusza Trójki, student prestiżowego Rhythmic Music Conservator... >>>

ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>

SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują n... >>>

SEÑOR COCONUT: Najlepszy bal na świecie
Atom TM, Atom Heart, Geeez’n’Gosh, Flanger, Señor Coconut – dziesiątki pseudonimów, kilka gru... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1

MIROSŁAW NEINERT: Poza bufetem
Aktor, reżyser. Kiedyś namiętnie palił fajkę, dziś od czasu do czasu zapala kubańskie cygaro. Z wyboru, duszy i se... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone