Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | BIFF: Nie gadamy o seksie, gramy piosenki o miłości
niedziela 19.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
BIFF: Nie gadamy o seksie, gramy piosenki o miłości

Ich „Ślązak” szalał w radiu zeszłego lata, ich występy na muzycznych festiwalach różnego typu (od Opola do Offu) przyciągają uwagę wyrazistą kreacją sceniczną i przepychem strojów. We wrześniu BiFF uderza w końcu swym pełnometrażowym krążkiem „Ano”, który wydaje się idealną pozycją dla tych, którym brakuje piosenek o miłości pisanych nie wprost.

Album adresowany jest do fanów energicznych walców i powłóczystych pościelów w klimatach alternatywnego rocka i ambitnego popu. „Ano” to nieodrodne dziecko muzyków z obozu Pogodno. Teksty skażone absurdalnym poczuciem humoru, połamaną grą słów i życiowymi opowieściami dla natchnionych chłopców i nieodpowiedzialnych dziewcząt. Jeden tekst do piosenki na ich pierwszy longplay napisała najgłośniejsza pisarka młodego pokolenia Dorota Masłowska. Co ciekawe, parę piosenek na debiucie kwartetu zaśpiewanych jest po angielsku i sprawnie wpisuje się to w trend nowoczesnego cross-overowego inteligentnego popu w stylu Florence & The Machine czy Stereolab.

Główni odpowiedzialni za to zamieszanie to duet Ania Brachaczek (wokale na „Pielgrzymce psów”) i Hrabia Fochmann (z czasów „Pogodno gra Fochmanna”).

Dzielnie pomagają im Michał Pfeiff (Pogodno) i Jarek Kozłowski (ex-Pogodno, aktualnie Mitch & Mitch), czyli „najlepsza sekcja rytmiczna w kraju”, jak ich określają w branży.

Porównania do Pogodno mogą się odbić zespołowi BiFF czkawką. Zapytani o ten fakt odpowiadają rezolutnie: „Nie jesteśmy w stanie odciąć się od zespołu Pogodno. Byliśmy, jesteśmy i będziemy z nimi związani. Graliśmy razem, gramy z Michałem, Marcin Macuk był producentem jednej z naszych piosenek. Odwiedzamy się, nocujemy u siebie, razem jemy, wychowujemy dzieci. Zawsze będziemy się kochać. Nie gadamy o seksie, gramy piosenki o miłości.”

Skąd nazwa? „BiFF na początku miał być skrótem naszych nazwisk: Brachaczek, Fajf i Fochmann, bo zespół zakładaliśmy w trójkę” – opowiada Ania Brachaczek. Potem przerodziło się to w Brachaczek i Fochmann Factory, a ostatecznie, po ugruntowaniu się składu, odczytywaliśmy to jako Brachaczek, ikswołzoK, Fochmann, Fajf. Po tych wszystkich lingwistycznych przekrętach okazało się, że po angielsku oznacza to cios. Wszystko się zgadza…”

Cios ten zadawany był dosyć powoli, ale konsekwentnie. Pierwsze wieści o powstaniu BiFFa sięgają roku 2003, ale dopiero 2008 przyniósł pierwsze koncerty tej formacji. Co znamienne, BiFF nie wyznaje etosu alternatywnego zespołu, który gardzi komercyjnymi imprezami typu Festiwal w Opolu czy Hit Generator. „Wiele razy byliśmy pod kreską, wielu z naszych znajomych narzeka. Odważmy się pokazywać, być lubianymi i popularnymi” – tłumaczy Brachaczek.

Piosenki BiFFa mają w sobie bezpretensjonalną zwiewność i predyspozycje do bycia szlagierami. Melodyjne i skoczne mają szansę na wypełnienie luki solidnego radiowego popu z daleka od miałkości Feela.


tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: R. Ceranowicz
ultramaryna, wrzesień 2009

>>> zobacz BiFF na MySpace








KOMENTARZE:

2011-04-03 10:37
hej
julka

2010-02-16 11:30
zatruj jak Ślązoka jodem :P
yozzz...

2009-10-01 14:33
10.10 w Skupie Kultury. Przybywajcie
qwerty

2009-09-29 20:36
a wcale że nieee


2009-09-29 14:03
POGoDNO rulez
ba

2009-09-28 18:37
BiFF rulez !!!
czaszka


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet