Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 13.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
RONNIE DEELEN: Little bit of everything



Nieustanny entuzjazm, totalna radość i intensywne kolory – tak w skrócie można scharakteryzować twórczość Ronniego Deelena, z którą można zetknąć się na Śląsku od jakiegoś czasu. Ronnie jest Holendrem, pochodzi z Rotterdamu, ale mieszka tutaj. Dlaczego Katowice? „Najbardziej inne i najciekawsze miejsce, jakie widziałem” – odpowiada artysta.

Znakiem rozpoznawczym sztuki Ronniego są stworki, wariacje na temat przedziwnych kosmicznych postaci, wyróżniające się oryginalną dziecinną kreską i wyrażające wachlarz emocji: od radości, przez melancholię, po smutek. Możecie je obejrzeć m.in. na naszej okładce i na www.ronskipolski.nl

Skąd ten pomysł? „Jak zaczynałem studiować na akademii w Rotterdamie, poszukiwałem swojego stylu. Po 3 latach studiów pojechałem do Portugalii i tam zacząłem rysować te ‘maskotki’” – opowiada. Od tego czasu Ronnie misternie tworzy swój osobny świat, do którego zaprasza odbiorców. „To bierze się ze środka” – tłumaczy. „To 100% ja. Jestem pozytywną osobą i chcę pokazać ludziom moją wizję świata. Chce przekazać im nadzieję, radość, śmiech. Moja sztuka jest bardzo otwarta, każdy w niej może zobaczyć, co chce. Jest swego rodzaju zaproszeniem.”

DIZAJN KOMBINOWANY
O Ronnim można powiedzieć, że jest artystą renesansowym. Próbuje swoich sił w wielu dziedzinach jednocześnie. „Bardzo lubię kombinować” – opowiada. „Zajmuję się animacją, muzyką, performance, video, malarstwem, grafiką, szyję lalki.” Ten synkretyzm może tłumaczyć jego projektowe podejście do materii, w której tworzy. Jak tłumaczy, „jestem dizajnerem, ale artystycznym dizajnerem. Jestem pomiędzy sztuką i dizajnem. Stąd interdyscyplinarność jest dla mnie taka interesująca. Pomiędzy – to jest najbardziej interesujące.”

Wszystkie działania Ronniego cechuje dziecięca naiwność, która pozwala mu odnajdywać wspólne dla wszystkich doświadczenia zabawy i beztroski. Ponadto Ronnie jest zwolennikiem prostych rozwiązań. „Jestem zainteresowany prostotą, stąd moja fascynacja pierwszymi komputerami typu Commodore, Game Boyami. Na tych sprzętach jest bardzo mało możliwości, co wymaga dużej kreatywności podczas tworzenia muzyki, grafiki oraz innych rzeczy. Z drugiej strony interesują mnie również najnowocześniejsze i najbardziej zaawansowane sprzęty i programy komputerowe. Dają one wiele bardzo ciekawych możliwości, na przykład przy tworzeniu obrazu, muzyki czy sztuki interaktywnej.”

MIŁOŚĆ DO STARYCH KOMPUTERÓW
Ronnie solo jako muzyk nagrywa zabawne, melodyjne piosenki, bo jak twierdzi: „piosenki są dla mnie podstawową formą muzyczną. Piosenka jest małą historią, która jest przetłumaczona na muzykę.” Poza solowymi dokonaniami Ronnie współtworzy formację RGBoy (wraz z Piotrkiem Ceglarkiem i Jasiem Dybałą). Powołali do życia projekt audiowizualny o zacięciu eksperymentalnym. Ich punktem wyjścia były 8-bitowe urządzenia oraz Game Boye, które stanowią podstawę brzmienia. Siarczyste bity współgrają z kosmicznymi melodiami i transowymi pejzażami z pogranicza kwaśnej elektroniki i post-industrialnych dźwięków.

Jak mówi Ronnie, „RGBoy nie jest zespołem, to bardziej performance. Wizualizacje są dla nas bardzo ważne, nie moglibyśmy bez nich istnieć. Jesteśmy trzema różnymi osobowościami, ale jest coś, co nas łączy. Miłość do starych komputerów i pierwszych digitalnych dźwięków, jakie one mogą z siebie wydawać. RGBoy to jest chip z innej galaktyki, który znaleźliśmy i uczymy się, jakie ma właściwości.”


tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: archiwum Ronniego
ultramaryna, styczeń 2009








KOMENTARZE:

2010-07-22 23:52
superaskie ;**
Paula

2010-01-19 16:26
masz wyobrażnie i twurczośc
zuzka


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone