Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
sobota 2.07.22

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
10. FESTIWAL TEATROMANIA: W wersji classic



Bytomianie wiedzą, że jubileusz zobowiązuje. Z okazji dziesiątej Teatromanii przygotowali program, w którym rządzi surowa i gorzka klasyka. I to niepodzielnie.

Najlepszym na to dowodem jest „Kartoteka” (na zdjęciu) w reżyserii Michała Zadary – jedno z najważniejszych polskich przedstawień ostatnich kilku lat. Zadara na oczach oszołomionych widzów wcielił w czyn świętą zasadę Le Corbusiera. W tym spektaklu mniej naprawdę znaczy więcej. Niemal bez scenografii i kostiumów, w pustym korytarzu pomiędzy podestami, na których przycupnęła publiczność stworzył „Kartotekę” na wskroś nowoczesną, a jednocześnie szalenie wierną tekstowi dramatu, co zresztą przyznał sam jego autor. Okazało się, że „Kartoteki” nie trzeba w żaden sposób podkolorowywać, żeby zaczęła przystawać do współczesności. Wystarczy ten dramat bardzo dobrze zrozumieć. Zachować jądro treści i pójść za narzuconym przez nią rytmem, podkreślającym chaotyczność i fragmentaryczność stylu, w którym redundancja jest oczywistością właśnie dlatego, że każdy nowy pasaż musi właściwie wybrzmieć na tle wszystkich poprzednich.

Drugim tryumfem klasyki będą „Emigranci” w wykonaniu Teatru Wiczy. Torunianom udało się w tym spektaklu udowodnić, że dzieło Mrożka jest ponadczasowe nie dlatego, że Polacy wciąż przekraczają dla chleba coraz bardziej przeźroczyste szlabany, lecz dlatego, że dopiero za tymi szlabanami odkrywają, kim są. Zarówno Mrożka, jak i teatr Wiczy mało interesuje wielkie słowo „emigracja”, za to ogromnie – spotkanie emigranta z drugim emigrantem, stłoczenie na małej przestrzeni postaci z dwóch krańców alfabetu i sprawienie, że ci dwaj będą musieli w swoim towarzystwie zjeść tę samą tanią konserwę i zwierzać się sobie z tych samych małych codziennych upokorzeń. Nie ma co udawać, że przez te trzydzieści lat nie zmienił się ani AA, ani XX. Pewnie, że się zmienili. Natomiast to, co wciąż się między nimi kłębi, nie zmieniło się nawet na jotę.


tekst: Pola Sobaś-Mikołajczyk | zdjęcie: Bartłomiej Sowa (ultramaryna, maj 2008)







teksty
ANNA I KIRYŁ REVKOVIE: Nawet wojna nie zatrzyma kreatywności
Z Anną i Kiryłem Revkovami – muzykami jazzowymi z Ukrainy – rozmawiamy o ich drodze do Katowic, sztuce... >>>

SABINA BEDNARZ: Świat według Sabinki mieści się w walizkach
Z okazji Dnia Dziecka poprosiliśmy o wywiad najświeższą crew, jaka kiedykolwiek trafiła na łamy Ultramaryny. Sabina... >>>

DOMINIK STRYCHARSKI: Komponuję opowieści
Dominik Strycharski, rocznik 1975. Gra, komponuje, improwizuje, śpiewa, prowadzi warsztaty. Jest autorem muzyki w te... >>>

ASTHMA: Wspólnie damy radę
Muzyczny świat dowiedział się o nim w połowie 2020 roku, kiedy na YouTube trafił kawałek „Centrala”. Chw... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.


Ultramaryna realizuje projekt pn. "Internetowa platforma czasu wolnego" współfinansowany przez Unię Europejską ze
środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa
Śląskiego na lata 2014-2020 dla Osi Priorytetowej: III. konkurencyjność MŚP, dla działania: 3.2. Innowacje w MŚP
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2022, wszystkie prawa zastrzeżone