Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | JAN P. MATUSZYŃSKI: Tylko reżyseria!
poniedziałek 29.05.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
JAN P. MATUSZYŃSKI: Tylko reżyseria!



Na Jana P. Matuszyńskiego, studenta czwartego roku Wydziału Radia i Telewizji, posypały się w ostatnich miesiącach filmowe nagrody. Od Oskariady i Etiudy & Animy po prestiżową Nagrodę Telewizji Polskiej (konkurs Doliny Kreatywnej, pierwsze miejsce w kategorii film). Ale nagrody wyraźnie nie przewróciły mu w głowie, bo zamiast godzinami rozprawiać o swoim talencie, woli (na szczęście!) rozmawiać o filmach. O dziwo – nie tylko swoich.

Rzadko spotyka się reżyserów, którzy naprawdę znają się na kinie. Nie na warsztacie, oświetleniu i prowadzeniu aktora – bo takich bywa sporo; nawet nie na poezji i wyrażaniu emocji, ale po prostu na kinie. A Matuszyński nie tylko się zna, ale wyraźnie sprawia mu przyjemność szukanie w filmach ich struktury, rozgryzanie meandrów scenariusza, odnajdywanie punktów zwrotnych i przyglądanie się, jak akcja rozwija się i pulsuje. I nie ma się czemu dziwić, bo młody reżyser wychował się oglądając „Pulp Fiction” na zmianę z mocnym, nieraz erudycyjnym kinem Martina Scorsese, a najważniejszym wspomnieniem z dzieciństwa pozostaje (rzeczywiście wstrząsający, choć raczej nie dla dzieci) antywojenny film „Idź i patrz” Elema Klimowa. Potem zaczęło się oglądanie świadome, wyjazdy na Nowe Horyzonty i odkrywanie kina trudnego, niepokornego.

Po licealnej fascynacji historią filmu Matuszyński z równą zaciekłością zakochał się w pracy na planie. Już wcześniej postanowił, że będzie robić filmy. Siłą rozpędu (i talentu) zdał przy pierwszym podejściu na reżyserię katowickiego Wydziału RiTv. Wielu kręciło nosem – że za wcześnie, że lepiej pozdobywać życiowe doświadczenie, poszukać swojej drogi, ale przecież sam fakt, że ma się dwadzieścia lat nie oznacza jeszcze, że nie nosi się w sobie zadry, przeżycia, bagażu doświadczenia właśnie. Matuszyński taką zadrę ma, choć nie eksploatuje i nie pokazuje jej nachalnie w swoich filmach. Nie należy zresztą do reżyserów, których interesuje wiwisekcja, grzebanie we własnej przeszłości, powielanie wciąż na nowo swoich traum i powtarzanie kolejny raz tych samych tematów. Woli igrać z filmowymi gatunkami, szukać w filmie opowieści, historii, akcji. Mówi, że reżyser to – w najlepszym i najszlachetniejszym rozumieniu tego słowa – przede wszystkim rzemieślnik, który musi zdawać sobie sprawę z tego, jakich używa narzędzi, jak może wpływać na widza i jak może kształtować historie, które opowiada. Najbardziej lubi reżyserów… świadomych. Takich, którzy wiedzą, że jeśli ściana ma dobrze wyglądać w filmie, to niekoniecznie musi dobrze wyglądać w rzeczywistości.

Na pytanie, co daje mu studiowanie reżyserii, odpowiada, że przede wszystkim możliwość pracy na taśmie filmowej – nie do przecenienia w dzisiejszych czasach. Ważni są spotkani tu ludzie, z jednej strony kontakt z wykładowcami, ale z drugiej z innymi studentami, których za parę lat, miejmy nadzieję, spotka na dużym profesjonalnym planie. W szkole nauczył się więc konsekwencji, odpowiedzialności i… punktualności.

Z filmów, które nakręcił do tej pory, najważniejsze są dla niego: fabularne „Razem” (po drugim roku) i „Myjnia” (scenariusz i reżyseria licencjatu operatorskiego stałego współpracownika Kacpra Fertacza) oraz „15 lat milczenia” – intrygujący dokument o aktorce, która organizuje zjazd absolwentów nieistniejącego już studium mimów. Borykając się z własną przeszłością i z bolesnymi wspomnieniami, próbuje zamknąć jakiś etap swojego życia. Subtelnie opowiedzianym filmem Matuszyński „przeprosił się” z formą dokumentalną. I całe szczęście, bo to zdecydowanie najciekawsza z jego prac (kto nie wierzy, niech sprawdzi 29 maja w CSF). Ale to przecież początek drogi Matuszyńskiego, który na pytanie: „Jeśli nie reżyseria, to co?”, odpowiada: „Tylko reżyseria!”.


tekst: Joanna Malicka | zdjęcie: Kacper Fertacz (ultramaryna, maj 2008)








KOMENTARZE:

2009-05-09 19:34
co za pierdy tu pisza. Facet jest nudny. Jego filmy nie maja nic oprócz zdjęć Fertacza.
janek

2008-10-28 00:27
Jasiek, gratuluję sukcesów! i pozdrawiam.
Patrycja z Filmówki


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
MIUOSH: Miasto, muzyka, rodzina
Spełniony artysta – już nie tylko rapowy, szczęśliwy mąż i dumny ambasador regionu. Z Miuoshem rozmawiamy o p... >>>

GGRUPA: Grunt to dobry pomysł
Paweł Lipiński i Mateusz Frankowski Pierwsze miejsce w konkursie magazynu „eVolo” na wieżowiec przyszł... >>>

PAWEŁ DYLLUS: Ekipa to jest klucz
Paweł Dyllus, operator. Absolwent Wydziału Radia i Telewizji, wielokrotnie nagradzany za zdjęcia do filmów Julii Rus... >>>

ALEKSANDRA TERPIŃSKA: Najwyżej będę robić filmy niepopularne
Aleksandra Terpińska to jedna z najciekawiej zapowiadających się absolwentek reżyserii Wydziału Radia i Telewizji UŚ... >>>

NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone