Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | SECOND GALLERY: Galeria, której nie ma w mieście, którego równie dobrze mogłoby nie być
środa 26.07.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
SECOND GALLERY: Galeria, której nie ma w mieście, którego równie dobrze mogłoby nie być

Rozejrzyj się. Podnieś wzrok znad tego numeru Ultry i spójrz na to, co widzisz z okien tramwaju. Katowice, Chorzów, Bytom. Fajne miasta, w których od czasu do czasu się coś dzieje. Czasem przyjedzie podrabiany Pink Floyd, a czasem trafi się festiwal z pierwszoligowymi kapelami. Możesz sobie pooglądać kolekcję monet w muzeum albo pójść parę razy do roku na jakąś wystawę. Jeśli nie jesteś wybredny, to raz czy dwa razy w miesiącu zażyjesz kultury. Choć w sumie zawsze możesz też zostać w domu przed kompem. I wtedy możesz się zdziwić.



W rzeczywistości wirtualnej od sztuki związanej ze Śląskiem i lokalnych artystów dość trudno się w sumie opędzić. Swoje strony internetowe z ciekawymi prezentacjami ma wiele galerii, każdy z lokalnych tuzów sceny elektronicznej za punkt honoru przyjmuje utrzymywanie choćby najprostszego majspejsa, grupy artystyczne i pojedynczy twórcy na potęgę działają w sieci, zaskakując co chwilę czymś nowym, a poważni kuratorzy sztuki szaleją na swoich blogach. Praktycznie każdy związany ze sztuką coś tam sobie w sieci rzeźbi. Czyżby tak miała wyglądać przestrzeń idealna dla rozwoju działań artystycznych? Chyba tak. Tu nie trzeba olbrzymich finansów, tu nie trzeba zgody miejskiego szpenia od sztuki, tu wcale nie trzeba informować pana prezydenta o planach namalowania 20-metrowego murala na wirtualnym murze. Wystarczy tylko chcieć to zrobić i wiedzieć jak (choć to drugie to raczej dobra rada, niż zobowiązanie).

Jednym z tego typu projektów, istniejącym tylko wirtualnie, choć powiązanym z rzeczywistymi klubami i galeriami na terenie Śląska i Krakowa, jest nowo powstałe Second Gallery (otwarte 21 marca). Sami określają się jako „instytucja niezinstytucjonalizowana”, a ich głównym celem jest stworzenie pierwszej wirtualnej kolekcji polskiej młodej sztuki.

Dzięki trójwymiarowemu środowisku graficznemu wirtualnego świata Second Life, Second Gallery może bezpośrednio prezentować na ekranach Waszych komputerów najnowsze instalacje, prezentacje video, obrazy, grafiki, w sumie cokolwiek, co da się odtworzyć w tym świecie. A da się praktycznie wszystko. W najbliższych planach Second Gallery znajdują się również koncerty na żywo, transmitowane w czasie rzeczywistym (między innymi ApteczKa oraz Fokus), a także organizacja dwóch sporych wydarzeń artystycznych: Śląsk Activ i kolejna odsłona Arterii.

Fokus zapytany o to, dlaczego postanowił wziąć udział w tym przedsięwzięciu, odpowiedział: „To na pewno nowe doświadczenie. Lubię eksperymentować, lubię sieć, ale w ogóle nie myślałem o tym, żeby robić wirtualny koncert w SL. Dopiero kiedy ekipa Second Gallery przedstawiła mi propozycję kompleksowej organizacji całego przedsięwzięcia, czyli od promocji aż po budowę wirtualnej sceny, zgodziłem się natychmiastowo.”

Rozmawiamy z jednym z twórców koncepcji galerii wirtualnej, muzykiem i performerem Bartoszem Ka.

Ultramaryna: Co daje uruchomienie galerii w Second Life, czego nie moglibyście uzyskać otwierając wystawy i organizując koncerty w „świecie poza siecią”?
BartoszKa:
Chcemy mieć możliwość rozpowszechniania tego, co robimy możliwie najskuteczniej. Second nam ją daje. Używamy tego, ponieważ chodzi nam o nawiązanie dialogu z odbiorcą. Krawaty, winka i piękne spojrzenia szefów, wielkich krytyków, prezesów, animatorów itd. są nam zupełnie niepotrzebne. Staramy się też unikać kontaktów z naszą władzą i jej przedstawicielami. W sytuacji, kiedy piłkarz na wysokim poziomie przestaje być już w życiowej formie, to po prostu odchodzi na emeryturę (w wieku 36 lat), a nasza władza (animatorzy życia publiczno-kulturalnego) to totalnie przeżarci ludzie, którzy nie rozumieją tego, że nie rozumieją. Wszyscy robią tylko to, co należy robić (ich zdaniem) i oczywiście wszystkie placówki są zapełnione na najbliższe 20 lat układami. A skoro nasza władza nie potrafi nam stworzyć warunków do realizacji naszej twórczości, to sami sobie radzimy. Oszczędzając przy tym kasę i nie spotykając ludzi, których nie chcemy spotykać.

Czyli tylko działalność wirtualna czy także macie pomysły wyjścia na zewnątrz, do poza sieciowej rzeczywistości? Second Poland i jego możliwości to po prostu 3D Internet, nic więcej. Nie ma tu rewolucji w formie, jest rewolucja w formie dialogu. Nasza galeria działa przede wszystkim na zewnątrz – Arterie 2008, Śląsk Activ 2008, klub Cosmo w Katowicach, do którego już wtargnęliśmy małymi krokami i tam przenosimy dużą część naszej działalności. Będziemy robić iwenty, wernisaże, spotkania środowiskowe, teraz robimy zajebiste wnętrze, mnóstwo młodej muzy, ogródek na Placu Miarki z telebimem, na którym będziemy wyświetlać filmy artystów niezależnych. Galeria ściśle współpracuje z Hedonskate i stowarzyszeniem Green – ci ludzie promują kulturę skate i wszelkiego rodzaju zajawki. Naszym polem działań jest też klub Folia Concept w Krakowie. W zasadzie to w Second pokazujemy namiastkę tego, co robimy w rzeczywistości.

Galeria nie powstała, żeby pokazywać ludziom, jacy jesteśmy zajebiści i przezroczyści, a po to, by pani Marysia ze sklepu mięsnego skumała, że jej synuś może robić, co uważa za słuszne, bo może synuś nie chce być lekarzem? Po prostu patrząc na wszechobecną głupotę, doszliśmy do wniosku, że już nieważne jest tylko to, co my robimy – trzeba po prostu pokazywać młodym, że można mieć własne zajawki i jest git, ławka przed blokiem nie jest koniecznością.

A jak oceniacie szansę rozwoju takich pomysłów? Czy to tylko chwilowe wykorzystanie trendu społecznościowego w Internecie, czy narodziny pełnoprawnej platformy działań artystycznych, równoległych i uzupełniających to, co dzieje się poza siecią? Jest to atrakcyjne, bo są świetne możliwości. Wystarczy dobry grafik i już masz wszystko, nie trzeba wiertarki do instalacji wystawy i trzech pijanych panów instalatorów. Z drugiej strony jednak to jest tylko droga komunikacji i 3D Internet, który się świetnie przyjmuje pomimo śmiesznych obaw „czy ludzie się od tego uzależnią”. My nie robimy tego po to, by kogoś od naszych pomysłów uzależniać. Jak ktoś sobie nie radzi z sobą, to ja mu nie jestem w stanie pomóc.

Kocham patrzeć na tych, którzy z nami współpracują. Ci ludzie w końcu zaczynają istnieć dla świata i dla siebie. Po prostu: istnieją ludzie uzależnieni od wyrażania samych siebie i my do nich należymy. Odbiorca daje szansę nam zaistnieć, będąc jednocześnie nośnikiem naszych idei. Trzeba zrozumieć, że nie każdy, kto tworzy, chce być na półce ze Żmijewskim, Berdyszakiem, Bałką, Sasnalem. Nie robimy tego po to, żeby potem robić to samo przez całe życie.

***

Second Gallery znajdziecie w Second Life, na razie – z braku wirtualnego odpowiednika Katowic – w lokacji Second Krakow. Budynek galerii znajduje się w samym centrum miasta, tuż obok siedziby „Tygodnika Powszechnego”, naprzeciw Sukiennic. Korzystając z możliwości oferowanych przez Second Life, można przelecieć przez wszystkie cztery piętra budowli, zatrzymując się przy pracach grupy JezusMaria czy Bartosza Ka, podziwiać fotografie i obrazy. Wrażenie z pobytu wewnątrz przypomina wejście do prawdziwej galerii – tu również nie ma żywego ducha, a cały Kraków zdaje się być miejscem kompletnie wymarłym. Mimo to bez wychodzenia z domu macie szansę na bezpośredni kontakt ze sztuką najnowszą i posłuchanie muzyki nieobecnej w klubach. Choćby tylko wirtualnie.

Z drugiej strony, to dziś może być akurat ten dzień, kiedy w poza sieciowym świecie odbywa się fajny koncert.

tekst: Marceli Szpak, redakcja | ilustracja: Second Gallery (ultramaryna, kwiecień 2008)

Linki:
www.myspace.com/secondgallery
www.myspace.com/bartekka
www.secondpoland.pl
www.secondlife.com












KOMENTARZE:

2009-06-12 11:48
?
gdzie jest dzisiaj to całe SG???

2008-04-09 18:02
eeee strasznie to naciągane - chłopak mówi, że są tacy anty-instytucjonalni, a na ścianach w ich galerii widzę min. logo MKiDN czy województwa
tym


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>

DZIECKO + SZTUKA = GŁOWA PEŁNA POMYSŁÓW
Czym jest edukacja kulturalna dla dzieci dzisiaj? Czy musimy polegać tylko na zaangażowanych nauczycielach, by wpro... >>>

MIUOSH: Miasto, muzyka, rodzina
Spełniony artysta – już nie tylko rapowy, szczęśliwy mąż i dumny ambasador regionu. Z Miuoshem rozmawiamy o p... >>>

GGRUPA: Grunt to dobry pomysł
Paweł Lipiński i Mateusz Frankowski Pierwsze miejsce w konkursie magazynu „eVolo” na wieżowiec przyszł... >>>

PAWEŁ DYLLUS: Ekipa to jest klucz
Paweł Dyllus, operator. Absolwent Wydziału Radia i Telewizji, wielokrotnie nagradzany za zdjęcia do filmów Julii Rus... >>>

ALEKSANDRA TERPIŃSKA: Najwyżej będę robić filmy niepopularne
Aleksandra Terpińska to jedna z najciekawiej zapowiadających się absolwentek reżyserii Wydziału Radia i Telewizji UŚ... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri