Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 14.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
TOMASZ WOŹNICZKA: Opowiadanie obrazem

Na zeszłorocznym festiwalu Camerimage Tomasz Woźniczka, student Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, zdobył Złotą Kijankę za zdjęcia do filmu „Za horyzont”. Jury doceniło w tym filmie złożoność dramatyczną: „Reżyser i autor zdjęć zgłębiają niestabilność społeczeństwa w poszukiwaniu swojej tożsamości. Łączą siły w tworzeniu nowego horyzontu, odważnie odkrywając nowoczesne technologie z wizualnym blaskiem i siłą.” Film ten otrzymał też nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich.



„Za horyzont” wyraźnie odbiega od sztampy studenckich etiud. Nie dość, że historia opowiedziana jest sprawnie i z pomysłem, to zdjęcia nadają temu obrazowi zdecydowanie autorski charakter. Zbliżenia twarzy bohaterów działają niczym rentgen, precyzyjnie odczytując emocje, a panoramy dają odrealniony, wręcz kosmiczny efekt, nie tracąc nic ze swojego realizmu. „Założeniem było sfilmowanie takiej przestrzeni miejskiej, żeby nie kojarzyła się z konkretnym miastem” – opowiada Woźniczka. „Szukaliśmy więc miejsc ciekawych, ale w pewnym sensie obojętnych. Natomiast plenery do drugiej części miały być już całkowicie nierealne. Pokazałem reżyserowi, Kubie Czekajowi, w czasie dokumentacji hałdę w Bukownie, na której zresztą powstało już wcześniej kilka filmów. To miejsce tak abstrakcyjne, że skupiliśmy się tylko na odpowiedniej inscenizacji scen i precyzyjnym ustawieniu kamery, żeby kadrami i planami uzyskać efekt odrealnienia, abstrakcji...” Dodatkowo poza zdjęciami z filmowej kamery pojawiają się w „Za horyzontem” sceny kręcone komórką. „Od strony formalnej miały one uatrakcyjnić, zróżnicować obraz” – tłumaczy Tomek. „W dramaturgii filmu służą jako subiektywne punkty widzenia bohaterów. W związku z tym cały film jest opowiadany według założenia, że kamera filmowa pokazuje bohaterów obiektywnie, a komórka subiektywnie, tylko w momentach, gdy jeden z bohaterów jej używa”.

Woźniczka jako autor zdjęć jest bardzo wrażliwy na szczegół, operuje światłem w taki sposób, że często oddaje ono nastrój bohaterów. Jego zdjęcia są poetyckie, równocześnie trafnie oddają szorstką rzeczywistość. Doskonale widać to w dokumencie „Radioakcja” (reżyseria Tomasz Jurkiewicz, zdobywca nagrody Grand Prix Złoty Dinozaur na Międzynarodowym Festiwalu Etiuda & Anima 2007), w którym kamera jest wnikliwą obserwatorką rozterek bohaterów. Cierpliwie rejestruje z boku, by wyłapać z rzeczywistości istotne momenty. Zapytany o pracę w fabule i dokumencie, Woźniczka odpowiada: „jest dla mnie tym samym: opowiadaniem obrazem, tyle że innymi sposobami...” Relacja operator – reżyser, która odpowiada Tomkowi, to połączenie burzy mózgów z odpowiedzialnością każdego z nich za swoją działkę. „W czasie planu nie ma czasu na dłuższe zastanawianie się. Trzeba być dobrze przygotowanym i sprawnie pracować, bo współpracuje się nie tylko z reżyserem, ale też z aktorem, scenografem, dźwiękowcem i innymi. Natomiast wcześniej, w czasie przygotowań do filmu, wspólne myślenie o formie, treści, klimacie, tempie itd. jest konieczne. Wtedy jest czas na wypracowanie tych wszystkich elementów tak, żeby zdjęcia opowiadały historię.”

Tomek Woźniczka to kolejny, po Pawle Dyllusie, utalentowany młody operator z katowickiej filmówki z wizją i dużymi umiejętnościami. Trzymajmy kciuki, by udało się jego talent dobrze zagospodarować.


tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: archiwum T. Woźniczki (ultramaryna, styczeń 2008)








KOMENTARZE:

2009-07-28 21:15
Tomku, pozdrowienia z Wrocławia dla Ciebie i Izabeli :) Cieszę się, że się tak fajnie rozwijasz:). Powodzenia!
Justyna

2008-01-19 22:11
jestem pod potężnym wrażeniem. miałem okazję spotkać pana tomasza za kamerą i muszę powiedzieć, że sprawia profesjonalne wrażenie (może to przez małomówność? :) ). zasłużone wyróżnienia!
Piotr Woźny

2008-01-11 21:23
I tak trzymac panie Tomaszu :)
Wojtek


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone