Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
piątek 20.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
SMOLIK: Podróże w nieznane

Andrzej Smolik to jeden z najlepszych muzyków w kraju. Jest obecny na scenie muzycznej od początku lat 90. – zaczynał jako klawiszowiec Wilków, potem współpracował z Robertem Gawlińskim, zespołem Hey i Kasią Nosowską. Jednak dopiero w 2001 r. wydał swój debiutancki album, który został entuzjastycznie przyjęty przez fanów ambitnej muzyki. Jest laureatem dwóch Fryderyków. W 2006 r. ukazała się jego – jak na razie – ostatnia płyta. Dzięki świetnemu zespołowi i unikalnemu brzmieniu koncerty Smolika są wyjątkową gratką dla jego fanów i nie tylko. O czym już wkrótce będziemy mogli się przekonać w katowickim Rondzie Sztuki.



Ultramaryna: Swoje solowe albumy wydajesz w dość sporych odstępach czasu. Z czego to wynika – całkowitego braku ciśnienia czy nadmiaru różnego rodzaju kolaboracji z innymi muzykami? Czy nie boisz się, że nie będąc cały czas „na rotacji” w telewizji i radiu tracisz swoich fanów?
Andrzej Smolik: Bycie wciąż na rotacji to życie intensywne i barwne, ale niestety dość krótkie. Płyty autorskie wymagają zmian w samym twórcy, ale też i w odbiorcy muzyki. Trzeba dać sobie nawzajem trochę czasu. Nabrać dystansu i znaleźć nowe inspiracje. W Polsce płyty wydaje się prawie co roku. Myślę, że w wielu przypadkach niestety jest to powolne samobójstwo artystyczne.

Współpracujesz z wieloma wokalistami. Czy trudno pogodzić tak różne osobowości i jednocześnie nadać albumowi autorski charakter? W końcu to dość wesoła gromadka różnych typów osobowościowych. I jak ta współpraca sprawdza się w trasie? Ludzie są różni i im bardziej to widać tym lepiej. Moje płyty to projekty autonomiczne i jest super, kiedy ktoś wnosi do mojej muzyki siebie takim, jakim jest. Mam wrażenie, że właśnie tylko wtedy może coś naprawdę zaiskrzyć. Koncerty mają dużo swobodniejszą formę niż płyty. Gramy w kilkunastoosobowym składzie, który nie jest stały i zamknięty. Ostatnio pojawia się sporo improwizacji i podróży w nieznane, a to najbardziej cieszy.

Jak oceniasz realia panujące w polskim show-biznesie? Czy, gdybyś miał zaczynać karierę w obecnym czasie, miałbyś łatwiej czy trudniej? Trudno powiedzieć. Mam wrażenie, że szala przechyla się lekko na korzyść muzyki niszowej, osobliwej z wyraźnym charakterem. Ludzie są bardziej świadomi i zaczynają wybierać to, czego naprawdę chcą słuchać. Coraz lepiej jest z niewielkimi koncertami w klubach. Muzycy zaczynają żyć z koncertów, a nie ze sprzedaży płyt. Wraca zdrowy bilans pomiędzy muzyką z płyt a tą na żywo. To trochę taki powrót do korzeni.

Czy rozwój Internetu zmienił twoje podejście do promocji i sprzedaży płyt? Uważasz to za zagrożenie czy szansę? Kiedyś wydawało mi się to lekko groźne. Teraz uważam, że życie muzyki na płytach dobiega końca. Internet to idealne medium do promocji i poznania muzy. Nieograniczony dostęp i swobodny wybór.

Jaka jest twoja percepcja Śląska, z czym ci się kojarzy zarówno muzycznie, jak i bardziej ogólnie? Najlepsze koncerty, jakie grywałem w różnych składach, zawsze odbywały się na Śląsku – mówię o odbiorze i kontakcie z publicznością. Im bardziej na północ, tym chłodniej. Wydaje mi się, że tutaj przetrwała kultura obcowania z żywą muzyką. Reszta kraju uczy się tego na nowo.


tekst: Kordian Wesołowski | zdjęcie: Anna Głuszko
ultramaryna, styczeń 2008








KOMENTARZE:

2008-01-23 12:07
fajnie fajnie było tylko dlaczego tak krotko ???;/ Bilety do najtanszych nie nalezaly...
bugenhagen

2008-01-09 19:21
W niedzielę Smolik na WOŚP w Zawierciu. Warto być!
Asia


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone