Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 19.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
8. LETNI OGRÓD TEATRALNY: Latem lubię leniwe LOT-y

Ja wiem, że to tylko złudzenie, bo zdaję sobie sprawę, że zorganizowanie LOT-u to drakoński wysiłek. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że najlepsze jego edycje powstają od niechcenia, i że właśnie te najlepiej pasują do powolnej, gęstej atmosfery rozgrzanego miasta. Słowem, urok LOT-u tkwi w pomysłach najprostszych, właśnie takich, jak sprowadzenie Teatru Tatro. Dziwi zresztą, że „Bianki Braselli, kobiety o dwóch głowach” dotąd u nas nie było. Przecież to klasyka! O tym onirycznym, mądrym i nieodparcie śmiesznym przedstawieniu do dziś opowiada się legendy na Festiwalu Kontakt w Toruniu. Od czasu zrealizowania tego spektaklu Ondrej Spišák nie traci formy, ale do historii teatru przejdzie właśnie z powodu tej cyrkowej historii.

Gorzki, „kusturicujący” humor znaleźć można też w „Stryczku dla dwóch, czyli rzezi domowej”. Jej bohater od lat ze strachu przed PRL-owską władzą mieszka na strychu, je, co mu gburowata żona przyniesie, z braku innych rozmówców prowadzi filozoficzne dyskusje z pająkami i podgląda zdradzającą go połowicę. Aż łza się w oku kręci, że czasy obdarzonych erudycją, bezradnych panów w wyciągniętych swetrach odeszły bezpowrotnie. Kto teraz przypomni nam, że w obliczu wszechogarniającego absurdu uratować może nas tylko stoicyzm?

Zresztą może przesadzam. Wyciągnięte swetry wprawdzie już w przyrodzie nie występują, za to o bezradnych panów nietrudno. Kilka przykładowych egzemplarzy prezentuje „Testosteron” Teatru Polskiego z Bielska-Białej. Cieszę się, że ten dramat okazał się tak łatwy do przystosowania poza Teatrem Montownia. Był wprawdzie pisany z myślą o możliwościach konkretnych aktorów, lecz na tyle sprawnie, że domyślić się tego można tylko z didaskaliów. Dziś, kiedy kilka teatrów gra „Testosteron” równolegle, samo porównywanie wykonań okazało się przednią rozrywką. A może, tak jak „Kontrabasista”, kiedyś ten tekst doczeka się własnego festiwalu, na którym żeńska wersja „Testosteronu”, o której Saramonowicz co jakiś czas przebąkuje, będzie atrakcją dodatkową; a „Cholesterol”, czyli sequel wersji męskiej, będzie gwoździem programu?

Dla odmiany, znajdziemy też na LOT-cie przedstawienie o panach, którzy w życiu poradzili sobie śpiewająco. Dwóch śląskich dezerterów z „...a diabłu ogarek...” krakowskiego Teatru Studio Mobile, wracając do domu przez Anglię, Normandię i Francję, mimochodem rozwiązało największy światowy konflikt zbrojny. To się nazywa sprawiedliwość dziejowa – co jeden Franek Dolas rozpętał, to dwóch jego ziomków naprawiło.

Odrobinę równowagi wprowadzi spektakl kobiecy. „Wszystko o kobietach” opiera się na dosyć pokrętnej grze, jaką prowadzą ze sobą bohaterki. Błędem jest podejrzenie, że przy tylko trzech osobach ilość możliwych relacji jest skończona. Tymczasem role zmieniają się jak w kalejdoskopie, a z nimi pojawiają się coraz to nowe pomiędzy nimi zależności. Bohaterki sprawdzają, jak poradziłyby sobie w przedszkolu, romansie, domu starców; a czynią to w doprawdy imponujący sposób.

Na podobnym pomyśle oparty jest „Architekt i Cesarz Asyrii” Stowarzyszenia Teatralnego Badów, tyle że tym razem mamy do czynienia z rozrywką podszytą grozą. Dwóch rozbitków z tęsknoty za światem, w którym istnieje władza i wszystkie związane z nią rytuały, nadaje sobie sztuczne funkcje. Szybko jednak się okazuje, że władza to nie zabawka. Akurat tę psychologiczną gierkę lepiej sobie podarować.

Na koniec polecę Wam jeszcze projekt intrygujący. Grupa Karbido zaprezentuje spektakl „Stolik”, który wymyka się opisom. Sami to widowisko określają „spektaklem audio”. Zapewniam Was, że mężczyzna, który postanowił zabawić się w DJ-a przy użyciu stołu, nie jest wariatem. Dla jego muzyki warto pomęczyć się w upale.
―Pola Sobaś






teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone