Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | 8. LETNI OGRÓD TEATRALNY: Latem lubię leniwe LOT-y
poniedziałek 23.10.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
8. LETNI OGRÓD TEATRALNY: Latem lubię leniwe LOT-y

Ja wiem, że to tylko złudzenie, bo zdaję sobie sprawę, że zorganizowanie LOT-u to drakoński wysiłek. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że najlepsze jego edycje powstają od niechcenia, i że właśnie te najlepiej pasują do powolnej, gęstej atmosfery rozgrzanego miasta. Słowem, urok LOT-u tkwi w pomysłach najprostszych, właśnie takich, jak sprowadzenie Teatru Tatro. Dziwi zresztą, że „Bianki Braselli, kobiety o dwóch głowach” dotąd u nas nie było. Przecież to klasyka! O tym onirycznym, mądrym i nieodparcie śmiesznym przedstawieniu do dziś opowiada się legendy na Festiwalu Kontakt w Toruniu. Od czasu zrealizowania tego spektaklu Ondrej Spišák nie traci formy, ale do historii teatru przejdzie właśnie z powodu tej cyrkowej historii.

Gorzki, „kusturicujący” humor znaleźć można też w „Stryczku dla dwóch, czyli rzezi domowej”. Jej bohater od lat ze strachu przed PRL-owską władzą mieszka na strychu, je, co mu gburowata żona przyniesie, z braku innych rozmówców prowadzi filozoficzne dyskusje z pająkami i podgląda zdradzającą go połowicę. Aż łza się w oku kręci, że czasy obdarzonych erudycją, bezradnych panów w wyciągniętych swetrach odeszły bezpowrotnie. Kto teraz przypomni nam, że w obliczu wszechogarniającego absurdu uratować może nas tylko stoicyzm?

Zresztą może przesadzam. Wyciągnięte swetry wprawdzie już w przyrodzie nie występują, za to o bezradnych panów nietrudno. Kilka przykładowych egzemplarzy prezentuje „Testosteron” Teatru Polskiego z Bielska-Białej. Cieszę się, że ten dramat okazał się tak łatwy do przystosowania poza Teatrem Montownia. Był wprawdzie pisany z myślą o możliwościach konkretnych aktorów, lecz na tyle sprawnie, że domyślić się tego można tylko z didaskaliów. Dziś, kiedy kilka teatrów gra „Testosteron” równolegle, samo porównywanie wykonań okazało się przednią rozrywką. A może, tak jak „Kontrabasista”, kiedyś ten tekst doczeka się własnego festiwalu, na którym żeńska wersja „Testosteronu”, o której Saramonowicz co jakiś czas przebąkuje, będzie atrakcją dodatkową; a „Cholesterol”, czyli sequel wersji męskiej, będzie gwoździem programu?

Dla odmiany, znajdziemy też na LOT-cie przedstawienie o panach, którzy w życiu poradzili sobie śpiewająco. Dwóch śląskich dezerterów z „...a diabłu ogarek...” krakowskiego Teatru Studio Mobile, wracając do domu przez Anglię, Normandię i Francję, mimochodem rozwiązało największy światowy konflikt zbrojny. To się nazywa sprawiedliwość dziejowa – co jeden Franek Dolas rozpętał, to dwóch jego ziomków naprawiło.

Odrobinę równowagi wprowadzi spektakl kobiecy. „Wszystko o kobietach” opiera się na dosyć pokrętnej grze, jaką prowadzą ze sobą bohaterki. Błędem jest podejrzenie, że przy tylko trzech osobach ilość możliwych relacji jest skończona. Tymczasem role zmieniają się jak w kalejdoskopie, a z nimi pojawiają się coraz to nowe pomiędzy nimi zależności. Bohaterki sprawdzają, jak poradziłyby sobie w przedszkolu, romansie, domu starców; a czynią to w doprawdy imponujący sposób.

Na podobnym pomyśle oparty jest „Architekt i Cesarz Asyrii” Stowarzyszenia Teatralnego Badów, tyle że tym razem mamy do czynienia z rozrywką podszytą grozą. Dwóch rozbitków z tęsknoty za światem, w którym istnieje władza i wszystkie związane z nią rytuały, nadaje sobie sztuczne funkcje. Szybko jednak się okazuje, że władza to nie zabawka. Akurat tę psychologiczną gierkę lepiej sobie podarować.

Na koniec polecę Wam jeszcze projekt intrygujący. Grupa Karbido zaprezentuje spektakl „Stolik”, który wymyka się opisom. Sami to widowisko określają „spektaklem audio”. Zapewniam Was, że mężczyzna, który postanowił zabawić się w DJ-a przy użyciu stołu, nie jest wariatem. Dla jego muzyki warto pomęczyć się w upale.
―Pola Sobaś






teksty
MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       sisli escort escort bayan esenyurt istanbul escort istanbul escort sex hikayeleri kurtkoy escort tipobet