Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | SMS FM: Bartosz Żurawiecki
piątek 16.11.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
SMS FM: Bartosz Żurawiecki

Bartosz Żurawiecki to dociekliwy, wnikliwy i uszczypliwy krytyk filmowy (piszący m.in. na łamach „Przekroju” i „Filmu”), który w 2005 zadebiutował powieścią „Trzech panów w łóżku, nie licząc kota. Romans pasywny”. Książka ta odkrywa przed czytelnikiem rejony wyemancypowanych homoseksualistów. Przez to można ją nazwać „anty-Lubiewem”.

Żurawiecki w jednym z wywiadów opowiada: „Próbuję w tej książce uporać się z całym bagażem naznaczeń, stereotypów kulturowych, które dotyczą gejów i lesbijek we współczesnej Polsce. Roszczeń, które kultura wysuwa: żeby się ujawnić albo żeby właśnie się nie ujawniać, tylko siedzieć cicho. Homoseksualista w Polsce nie jest przezroczysty, neutralny. Znalazł się w sieci rozmaitych, często wykluczających się dyskursów: emancypacyjnego, homofobicznego, subkulturowego, politycznego, medialnego... Chyba nie ma homoseksualisty w Polsce, który by od tego uciekł, który by mógł powiedzieć, że jego to nie dotyka. Można być przeciwko temu wszystkiemu, ale nie można się tego wyprzeć, bo homoseksualizm wszedł w obieg publiczny i budzi skrajne emocje. Nie ma rady, trzeba przez ten etap przejść. Zależało mi na tym, żeby subkultura gejowska zyskała materialny wymiar w postaci książki, języka, własnych narracji.” Nie da się jednak ukryć, że gdyby z książki wyrzucić otoczkę homoseksualną, ostałby się poczciwy romans mieszczański. Główny bohater, trzydziestoletni Adam, swoją biernością życiową doskonale wpisuje się w schemat bycia kurą domową.

Druga książka Żurawieckiego „Erotica alla polacca. Nowe dramatyczne” to zbiór trzech sztuk scenicznych, które również skupiają się na problemach życia gejów. „Najsłabsze ogniwo” opisuje romans między dresiarzem i inteligentem, który w naszym społeczeństwie jest skazany na klęskę. „Sekstet” to historia efeba, który omamia sobą towarzystwo dobrze ustawionych gejów. „Przepołowienie” to próba ucieczki w heteroseksualny związek. Autor używa stereotypów, traktując czasami historię pretekstowo, by pokazać interesujące postacie i problemy. Realistyczny opis broni się dowcipem, chociaż czasami nieco brakuje wyjścia bohaterów spoza schematyczne role.

Przed spotkaniem w Salonie Myśli Sfeminizowanej: Feminizujący Mężczyźni zadaliśmy autorowi parę pytań.

Ultramaryna: "Trzech panów w łóżku nie licząc kota" jest dosyć późnym debiutem literackim, opowiedz proszę czy fabuła tak długo w tobie dojrzewała, czy jesteś typem pisarza ciągle poprawiającym swoje książki?
Bartosz Żurawiecki: Jestem przede wszystkim człowiekiem piszącym. Niemal codziennie recenzje filmowe, felietony, eseje itd. Długo mi to wystarczało i nie myślałem wcale, by powiększyć całkiem spore w Polsce grona prozaików. Bo jak powiedział bodaj Tadeusz Różewicz: "Wszyscy piszą, nikt nie czyta". Ale w końcu odważyłem się spróbować sił w innej kategorii. Pomysł na książkę dojrzewał we mnie parę miesięcy, jak dojrzał, nie pozostawało nic innego jak go urzeczywistnić.

W czym pomaga ci pisanie? Po pierwsze, pomaga mi przeżyć. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Piszę dla zarobku. Choć akurat nie literaturę, z literatury ciężko byłoby wyżyć. Po drugie - pozwala zakląć w formę problemy, wątpliwości, traumy, myśli niesforne, złe doświadczenia etc. Zdystansować się od nich, zapanować nad nimi. Pisząc książkę, to ja je kreuję i kształtuję.

Czy jako krytykowi łatwo ci znieść krytykę swoich dzieł? Krytykę zawsze trudno znieść. Ale staram się być dzielny. Poza tym, przechodząc na drugą stronę barykady, doskonale wiedziałem, co mnie czeka. Widzę też teraz lepiej, że recenzje nie dzielą się na pozytywne i negatywne, ale na takie, które coś potrafią wnieść do odbioru dzieła, odkryć, wzbogacić je, nawet jeśli są krytyczne i na recenzje kompletnie pozbawione znaczenia.

Czy jako osoba publiczna, aktywny dziennikarz, uważasz swój coming out za swego rodzaju misję społeczną, szczególnie w tak dziwnych czasach, w jakich żyjemy w naszym kraju? Nie lubię słowa misja. Kojarzy mi się z nawracaniem, przekonywaniem na siłę do swoich wierzeń czy opinii. Pozostawiam je wszelkiej maści oszołomom i depozytariuszom jedynie słusznej prawdy. Ja po prostu daję świadectwo swojemu doświadczeniu, językowi, światopoglądowi... Staram się być człowiekiem wolnym i uczciwym, przede wszystkim wobec siebie. A że w Polsce "gej" (czy jakikolwiek "inny") jest ciągle wpychany w polityczno-absurdalne konteksty, to już taka specyfika tego dziwnego kraju. Boleję nad tym, ale skoro tak jest, to owszem - uważam, że moja działalność ma także wymiar społeczny, polityczny, a przede wszystkim obywatelski. Nie wypieram się tego.

Rozmawiał: Adrian Chorębała [Ultramaryna, czerwiec 2006]







teksty
DANNY FIELDS: Danny mówi
Danny Fields – legenda zza kulis amerykańskiego przemysłu muzycznego, bohater tysiąca anegdot i licznych podpi... >>>

DAWID PODSIADŁO: Co przeżyte, to zaśpiewane
Z Dawidem Podsiadło, wokalistą będącym chlubą Dąbrowy Górniczej, rozmawiamy o osobistym charakterze właśnie wydane... >>>
komentarze: 2

JACEK BOŃCZYK: Dobrze się dzieje
Jacek Bończyk to w światku piosenki aktorskiej jedno z najważniejszych nazwisk. Pamiętny zwycięzca Przeglądu Piosenk... >>>

DZIELNICA BRZMI DOBRZE: Katowickie dzielnice brzmią bardzo dobrze
Tytuł Miasta Muzyki UNESCO zobowiązuje! Na szczęście w Katowicach dobrych dźwięków nie brakuje. Wystarczy tylko umieć je... >>>

PIOTR SCHMIDT: Chciałem sobie sprawić prezent
Zaczynał jako student Akademii Muzycznej w Katowicach. Teraz jest stypendystą University of Louisville w Kentucky (U... >>>
komentarze: 10

JUSTYNA ŚWIĘS: Małe rytuały
Justyna Święs pięć lat temu stawiała swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej. Nieśmiała dziewczyna o niesamowitym g... >>>

KUBA WIĘCEK: Jazz spoza szuflady
Zdobywca Fryderyka za jazzowy debiut 2017 roku oraz Mateusza Trójki, student prestiżowego Rhythmic Music Conservator... >>>

ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2018
10.08.2018
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone