Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | MYSŁOWICE - LONDYN - MANCHESTER: wywiad z Mietallem Walusiem
wtorek 21.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
MYSŁOWICE - LONDYN - MANCHESTER: wywiad z Mietallem Walusiem

Negatyw działa już szósty rok na polskiej scenie muzycznej. W grudniu 2005 wyszła ich trzecia płyta „Manchester”. Słychać na niej, że zespół rozwinął się pod względem muzycznym. Sięgając po estetykę brit-popu przechodzą w mocne gitarowe brzmienia oraz nie stronią od melodyjnych piosenek. Inną historią są natomiast teksty pisane przez Mietalla Walusia. W związku z koncertami grupy na Śląsku zadaliśmy liderowi Negatywu parę pytań.

Ultramaryna: W radiowej reklamie płyty „Manchester” mówicie, że płyta jest bardziej rock’n’rollowa. Rozwiń proszę tę myśl.
Mietall Waluś: Myślę, że na tej płycie zespół brzmi zdecydowanie bardziej dynamicznie i ostrzej w niektórych piosenkach. Chcemy, żeby Negatyw na każdej płycie pokazywał coś nowego, nie chcemy być zespołem, który nagrywa cały czas takie same płyty. Myślę, że na tej płycie brzmienie Negatywu jest bardziej koncertowe. Płyta zrobiona została na przełomie lipca i sierpnia, pomysły kończyliśmy na sali prób, każdy z nas w tę płytę włożył bardzo dużo energii.

Wasza nowa płyta jest chyba najmocniejsza w waszej dyskografii, zadziorne brzmienie poparte jest dosyć radykalnymi tekstami – czy to efekt waszego wkurzenia na polską rzeczywistość? Tak jak wcześniej mówiłem chcemy, żeby każda płyta różniła się od wcześniejszej, dlatego jest mocniejsza. Z piosenkami jest tak, że jest to zapis emocji, które w danym momencie czuliśmy. To tak, jak z fotografiami, nie można się wstydzić, jak się kiedyś wyglądało lub co się miało na sobie. Jeśli chodzi o teksty, to rzeczywiście mówię tu o sytuacjach, które nas wszystkich dotykają. Myślę, że piosenka „Na śmierć” dokładnie opisuje, co tak naprawdę mnie wkurza. Albo na przykład „Terroryści” – ta piosenka mówi o tym, że terroryzm może i nas dotknąć.

Śpiewasz: „Mysłowice to nie pieprzony Manchester”, ale sesja zdjęciowa do nowego albumu odbyła się w Londynie. Trudno też nie zauważyć w muzyce Negatywu nieustającej fascynacji brytyjskim graniem, często mówisz, że kochasz Londyn – czy w związku z tym planowana jest jakaś trasa Negatywu po UK? Jeśli chodzi o stwierdzenie „Mysłowice to nie pieprzony Manchester” – to z naszej strony taki żart. Ukazało się kilka artykułów na temat naszego miasta, że to polski Manchester, że to kopalnia muzyki gitarowej. Jeśli chodzi o zdjęcia, które zrobiliśmy w Londynie, to mieliśmy określony budżet, który mogliśmy wykorzystać jak chcemy. Mogliśmy zrobić zdjęcia w Warszawie lub na Śląsku, tak jak zwykle. Wybraliśmy Londyn, bo była taka okazja i nie chcieliśmy z niej rezygnować. A z efektu końcowego jesteśmy bardzo zadowoleni.

Na forum strony Negatywu można przeczytać taką opinię o waszym nowym albumie: „teksty to nic więcej jak bełkot. infantylizm Mietalla, jego maniera, mniemanie o własnej nieomylności i wiara we własny geniusz pogrąża ten album... przecież to jakby pisał dziesięciolatek”. Nie jest to odosobnione zdanie, wiele osób czepia się zbytniej dosłowności twoich tekstów. Powiedz proszę, co o tym myślisz? Każdy ma prawo do swojego zdania. Jeśli chodzi o osobę, która wpisała to na tym forum, to jest koleś z naszego miasta, który dość często pisze na nasz temat coś złego. Myślę, że jest to typowa zazdrość jakiegoś idioty, który nic w życiu nie robi. Zdecydowanie mogę mu zadedykować piosenkę z naszej najnowszej płyty pt. „Nie udawaj” (wszystkie teksty są na naszej stronie). Nie mam pojęcia, na jakiej podstawie po moich tekstach można stwierdzić, że jestem nieomylny i uważam się za geniusza. Mogę tylko powiedzieć, że to kompletna paranoja i nieporozumienie, a tacy ludzie powinni się wreszcie czymś zająć, a nie zatruwać komuś życie. Bo kiedyś się obudzi i stwierdzi, że przepierdolił sobie życie.

Istnieje strona internetowa „mietalwalus.pl” w całości poświęcona twojej osobie – czy wiąże się to z twoimi solowymi planami wydawniczymi, czy jest tylko kaprysem, który odczytywany jest przez wielu jako objaw twojej megalomanii? Udzielam się w innych zespołach i zdecydowałem się na swoją stronę, by nie wykorzystywać strony zespołu Negatyw do umieszczania informacji na temat moich projektów. Myślę, że byłoby to nieuczciwe wobec chłopaków. Lenny Valentino, projekt Sisi, teraz Penny Lane – i nie ma to nic wspólnego z żadną pieprzoną megalomanią. MWM.

Opowiedz proszę o Penny Lane, skąd pomysł na nowy projekt muzyczny? Przy okazji – czy jest szansa na nowe nagrania Lenny Valentino? O Penny Lane będzie okazja porozmawiania innym razem, przynajmniej mam taką nadzieję. Jeśli chodzi o Lenny Valentino, to na dzień dzisiejszy nie ma żadnych planów.

Słynna jest twoja wypowiedź: „Nie ukrywam też, że jestem zwolennikiem kanapki Wieś Mac z McDonalda.” Nie sądzisz, że ta deklaracja kłóci się trochę z wizerunkiem muzyka niezależnego, za którego jesteś uważany, przynajmniej przez swoich fanów? A co ma Wieś Mac wspólnego z muzyką, jaką gramy? Myślę, że 95% ludzi w tym kraju nie ma pojęcia, co to jest muzyka alternatywna. Denerwują mnie pytania typu: czy jak jesteście w telewizji, czy jak udzielacie wywiadów stacjom radiowym, to stajecie się zespołem komercyjnym? To totalna bzdura. Ja czuję, że moje życie jest alternatywne dlatego, że robię to, co kocham, często podróżuję, nie tylko po Polsce i z tego powodu jestem bardzo szczęśliwy.

Rozmawiał: Adrian Chorębała [Ultramaryna styczeń 2005]






teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet