Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
wtorek 29.09.20

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
VERA BILA

Rozmawiamy z Verą Bilą, gwiazdą tegorocznego festiwalu Ars Cameralis.
Ultramaryna: Wiadomo, że największy wpływ wywarła na panią tradycyjna muzyka cygańska. Co pani sądzi o współczesnych nurtach i wpływach muzycznych. Czy ma pani swych ulubionych wykonawców?

Vera Bila: Wpływy i inspiracje przychodziły zewsząd. Na pierwszym miejscu wymieniłabym Beatlesów, którzy dali nam poczucie rytmu i harmonii.

Pani występ z Maćkiem Maleńczukiem był dla polskiej publiczności bardzo interesującym i jednym z najważniejszych wydarzeń ostatniego festiwalu w Sopocie. Czy może pani opowiedzieć jak doszło do tego koncertu? Macieja spotkaliśmy podczas naszego pierwszego koncertu w Polsce, w ubiegłym roku w Krakowie. Był bardzo sympatyczny i byliśmy bardzo zdziwieni, że znał nasze piosenki, a nawet słowa. Kiedy kilka miesięcy później przyjechaliśmy do Warszawy zagrał dla nas na gitarze utwór "Sako Rati" z polskimi słowami. Zaproponował, żeby zaśpiewać tę piosenkę w studiu i tak się stało, zupełnie spontanicznie. Później zaprosiliśmy go do Sopotu, żeby dołączył do nas na scenie.

Mówi pani, że tragiczne momenty w życiu są czymś w rodzaju kary za grzechy. Czy może pani to wyjaśnić? Nie jestem tego do końca pewna. Uważam natomiast, że wszystkie osoby są równe wobec śmierci.

Jakie są pani wrażenia po podróżach do wielu krajów? Podróżowanie jest fantastyczne. W tym roku odwiedziliśmy 18 państw i wszędzie publiczność była wspaniała. Niestety nie mówię w żadnym obcym języku, ale intuicyjnie potrafię go zrozumieć.

Czy mogłaby pani opuścić swoją rodzinną wioskę? Czy miasto może być dla pani inspiracją? Nie sądzę, żebym mogła mieszkać gdzieś indziej, niż w moich Rokycanach. Chociaż, może w Paryżu...

Pytał: Witold Ciszewski


Vera Bila – cygańska śpiewaczka z Czech. Wywodzi się z małej wioski cygańskiej Rokycany. Swą karierę piosenkarki zaczęła występując na weselach i przyjęciach rodzinnych. W 1995 roku wraz z grupą Kale wydała swą pierwszą płytę Rom-Pop, opisującą troski i radości Cyganów. Zarówno ta, jak i druga jej płyta Kale kolore stały się wielkim wydarzeniem artystycznym.






teksty
KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>

ARTUR ROJEK: Na czołowe, sam na świat
Pamiętacie piątek trzynastego marca? To właśnie wtedy w życie weszło ministerialne rozporządzenie wprowadzające st... >>>

JOANNA NOWICKA: Jesteśmy cudownie inni
O swojej artystycznej podróży, współpracy z Moniką Wachowicz i tym, jak powstają jej zdjęcia rozmawiamy z Joanną N... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2020, wszystkie prawa zastrzeżone