Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | ÖSZIBARACK: Wywiad z DJ Patricią
czwartek 27.07.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
ÖSZIBARACK: Wywiad z DJ Patricią

DJ Patricia (a właściwie Patrycja Hefczyńska) jest głosem formacji Öszibarack. Wcześniej dała się poznać jako frontmanka grupy Husky (która wciąż istnieje i ma się dobrze). Muzyka, którą tworzy Öszibarack to nowoczesny electro-pop. Mają na koncie debiutancką płytę "Moshi Moshi" wydaną w niezależnej oficynie 2-47 Records.

Ultramaryna: Jesteś zdeklarowaną fanką Björk, opowiedz o pomyśle nagrania jej piosenki "Army of Me"?
DJ Patricia: Cenię w muzyce prawdę. Wierzę, że uszlachetnia umysł i serce. Sprawia, że muzyka staje się nieśmiertelna. Björk jest tego żywym przykładem. Cenie ją właśnie za serce w muzyce, ale po prawdzie Björk nie jest moim guru. Nie próbowałam też naśladować jej głosu, co to niektórzy chcieli mi wmówić, chociażby dlatego, że zasada, której się trzymam brzmi: nigdy nie naśladować! W naszej interpretacji "Army of Me" zostało tylko odrobinę melodii. Dźwięki utkane przez Agima toną w delirium, są lekko rozedrgane, czasem wzbudzają niepokój, są ponad-kosmiczne, a mój głos jest dużo bardziej łagodny.

Jak zespół Öszibarack rozumie swoją niezależność? Lubię pracować spokojnie, kiedy nikt nie siedzi mi na głowie. Bodek Pezda, nasz wydawca, manager, organizator i opiekun w jednej osobie nie mówi nam, jak mamy komponować, a tym bardziej, jak mamy wyglądać. Dzięki temu mamy swobodę w działaniu. Myślę, że to jest uczciwe. Żadnej szarpaniny, ciśnień, niepotrzebnych spięć, walk na żyletki.

W waszej muzyce słychać wpływy niemieckich wytwórni zajmujących się alternatywnym popem (Monika, Karaoke Kalk), opowiedz o muzyce, z którą często obcujecie. W jaki sposób wpływa ona na waszą twórczość? Każdy z nas słucha innej muzyki... Gatunki wypadają mi z rąk, kiedy próbuje je jakoś uporządkować. Czuję w sobie determinację spadochroniarza, który musi posłusznie skoczyć w nieznaną przepaść. Nie znam się na nazwach!!! Mam korbę na punkcie jazzu, punka, industrialu, elektroniki i zespołów, których muzyka nie daje się w żaden sposób nazwać. I dobrze! Bardzo lubię Briana Eno, którego muzyka mówi do mnie jak wnętrze muszli i tak samo lubię Komedę, Einsturzende Neubauten, Lecha Janerkę, The Ex i Peaches...

Powiedziałaś kiedyś, że w twoich tekstach liczy się prawda, emocja i chwila, w jaki sposób twój przekaz współgra z muzyką minimalistyczną, a równocześnie pełną niepokoju? Teksty piszę tylko w przypływie gorączki. Antenki w górze. Intuicja. Prawdę bierze na swoję falę serce, które ma odbiorniki nie wyśledzone przez umysł. Cieszę się, że udało się połączyć minimalizm, który jest w muzyce z moimi mikro-opowieściami. To się dzieje samo! Komponowanie, nagrywanie muzyki to jedno.

Opowiedz o waszych występach. Muzyka współgra z oprawą wizualną i nadaje to waszym koncertom pewien konceptualny charakter... Koncert to miara sił. Zespół - jedno ciało. Żywa perkusja, bas, klawisz, głos i wizualizacje Tomka - basisty, które idealnie splatają się z muzyką. Prosta kreska, bez zbędnych dodatków. Oszczędność środków, minimalizm, taniec na lodzie bez piruetów.

Co się dzieje z formacją Husky, czy można liczyć na kolejne wydawnictwa pod tym szyldem? Husky wydaje płytę na wiosnę (maj). Będą laserowe szminki, suahili, farmakopea, napięcie-iskrzenie, łódź podwodna i muzyka trochę bardziej energetyczna.

Grałaś często jako DJka, w jaki sposób oceniasz muzykę klubową w Polsce? W tym momencie doczekaliśmy się wielkiego buuuumu na miksowanie, gramofon wrócił do łask. Stał się modnym gadżetem - co druga reklama to laska ze słuchawkami na uszach i ręką na winylu. I to mnie przeraża.
Niestety jest też coraz więcej imprez, na których gra się gówno z dupy. Disco żyje i ma się dobrze. To też mnie przeraża. Jeśli chodzi o mnie, to ja zawsze mam mega palący apetyt na granie. To obok śpiewania moja wielka pasja. Jestem wierna swojej intuicji - nie schlebiam gustom, nie gram hitów. Najważniejsze, żeby robić to, co się lubi. Mnie się to udaje.

Rozmawiał: Adrian Chorębała [Ultramaryna marzec 2005]






teksty
STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>

DZIECKO + SZTUKA = GŁOWA PEŁNA POMYSŁÓW
Czym jest edukacja kulturalna dla dzieci dzisiaj? Czy musimy polegać tylko na zaangażowanych nauczycielach, by wpro... >>>

MIUOSH: Miasto, muzyka, rodzina
Spełniony artysta – już nie tylko rapowy, szczęśliwy mąż i dumny ambasador regionu. Z Miuoshem rozmawiamy o p... >>>

GGRUPA: Grunt to dobry pomysł
Paweł Lipiński i Mateusz Frankowski Pierwsze miejsce w konkursie magazynu „eVolo” na wieżowiec przyszł... >>>

PAWEŁ DYLLUS: Ekipa to jest klucz
Paweł Dyllus, operator. Absolwent Wydziału Radia i Telewizji, wielokrotnie nagradzany za zdjęcia do filmów Julii Rus... >>>

ALEKSANDRA TERPIŃSKA: Najwyżej będę robić filmy niepopularne
Aleksandra Terpińska to jedna z najciekawiej zapowiadających się absolwentek reżyserii Wydziału Radia i Telewizji UŚ... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri