Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | THE SYNTETIC: Wywiad naprawdę podziemny
środa 26.07.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
THE SYNTETIC: Wywiad naprawdę podziemny

Spotkaliśmy się na poziomie 900, w połowie podziemnego połączenia pomiędzy kopalniami „Halemba” i „Kleofas”, mniej więcej pod terenami należącymi do miasta Kochłowice. Miejscówka nie należała do przyjaznych – w trakcie rozmowy zapadałem się w jakiś muł, ponadto z powodu nieprzeniknionych ciemności zupełnie nie widziałem swojego rozmówcy. Tak więc, uprzedzając pytania: ja również nie jestem w stanie stuprocentowo potwierdzić istnienia Człowieka Widmo, co do którego wciąż istnieją uzasadnione podejrzenia, iż jest on tylko (lub może „aż”) zbiorową halucynacją, fantasmagorią zrodzoną w umysłach zblazowanych powtarzalnością lokalnych rozrywek młodych mieszkańców regionu. Mnie samemu również trudno stwierdzić czy rozmowa odbyła się naprawdę, ręczę natomiast, iż wygrzebanie się z mułu na dnie kopalni do najłatwiejszych nie należy.




Ultramaryna: Słuchej chopie, mnie to sam wciągo, byda nagrywać ta rozmowa i w miyndzy czasie spróbuja się wygrzebać. Tak czu owak to niy wiym za bardzo od czego by tu...
Syntetic: Jo tyż niy wiym łod czego zacząć. Zastanawioł żech się coły czos, jo o tym myśloł, ale dalij niy wiym.

Te sory, ale jo byda kichać jak bydziesz godoł, dopiero miołżech grypa. Ja... Kichej, kichej. Jo tyż żech dopiero co mioł goronczka, dopiyro żech sie wyleczył. Mioł żech 40 stopni, bo my poszli po tym koncercie z 5cetem na impreza... Te, dej spokój, tam się działo... Dwa dni po, jo w robocie, ciul, żech myśloł, że jo umrza. A wiesz jak to je u prywatnego: abo robisz abo „Dziękuję”. Kurde te dej spokój, to była męczarnia. A to niy ma żartów, stoniesz w zimnym i cie niy ma.

Dobra chopie, to łod początku. Chca, żebyś mi pedzioł, jak to sie wszysko zaczyło, bo ludzie godajom, że żeś niy wierzył jak ci pedzieli, że ktoś tyj twoi muzyki słucho w ogóle. Było tak, to prowda. Zanim jo zaczoł robić tamte swoje rzeczy, to najpierw był taki klub na hucie, ale tera go już chyba niy ma, już niy istnieje. My tam łazili z kolegami i grali w takie chopki, wiysz, co we fusbal się gro. No i jo zaczął kiedyś udawać, że jo grom, i wtedy taki mój kolega co to już downo niy żyje, co już blank downo umar, to łon mi pedzioł, że jo parodia robia, że to wszysko je parodia i tak mnie wtedy nazwali – Pavarotti. I tak się cało historia zaczyła. A takie gupoty to jo już nagrywał w szkole na kasety, tak ino do przekryntu, co żech się tam wygupioł, żeby ludzi zabawiać na imprezach. Tak ino specjalnie do jaj, wiysz jak...

Te, ale po co tyś w ogóle nagrywoł w doma te swoje rzeczy? Jo wiym, że to je blank gupie pytanie w sumie „po co”, no ale spróbuj mi pedzieć czy jak żeś zaczynoł coś z tym robić, to myśloł żeś, że to do kogoś abo trefi jakoś, abo co? Suchej, to było tak: kumple pedzieli nagrej coś tam. Nagrej jakieś coś, to sie pośmiejymy, no i nagroł żech to, ale to było ino takie domowe, niy myśloł żech, że to kajś trefi. Nagroł żech kasety i porozdowoł.

No ale jakby ktoś ci pedzioł wtedy, że skuli tego bydziesz wywiadów udzielać, to byś niy uwierzył. No ja, no ja... Ale jo to robił do gupoty w sumie, do zabawy, żeby szło sie z tego ponabijać. To są takie kity ino.

A jak to się znalazło w necie? A wiysz to umieścił na necie taki facet, jo ze swojej strony nagroł żech ino 30 kaset i to wszystko.

A zanim żeś to demko wypuścił, to groł żeś jakieś koncerty wcześniej? No ja, ale wiysz, ino tam u siebie, po miyszkaniach na imprezach u ludzi różnych, u znajomych... Wcześniej mi kumpel próbowoł załatwiać jakieś koncerty, to boł mój pierwszy menadżer. Jedyn koncert to boł na działkach na 30 osób, a bilety były po 3 złote, tak to pamiyntom. Ale to było tak, że mnie wtedy tam zaprosili. Potym był jeszcze wiynkszy koncert na 70 ludzi... Był jeszcze koncert na świetlicy. Ale wiesz, to było wszysko na pół gwizdka, to mój kumpel organizowoł, jo żech sie zawsze przebiyroł jakoś i zaczynoł, fajne to było.

A jak ty robisz ta swojo muzyka? Jo to miksuja, normalnie to robia – słuchom jakis tam dziesiynciu utworów po kilka razy, potym nad tym myśla i coś tam robia. Po prostu wybiyrom po kawałku i miksuja. Ale najpiyrw to jednak siadom i pisza tekst. Potym myśla nad muzykom, no a potym to nagrywom. Wykorzystuja dużo muzyki z filmów, bo bardzo lubia muzyka filmowa i jest żech fanatykiem kina. Oprócz tego że wykorzystuja te motywy z filmów to korzystom tyż z muzyki z lat 80. Ogólnie to jo właśnie takij muzyki słuchom na codziyń.

No ale robisz to na komputerze czy jak? Niyy, normalnie nagrywom to wszystko na kasetach. Mom taki magnetofon dość dobry i tak normalnie to robia, tam idzie podłączyć mikrofon, pogłos, wszystko co trzeba. Komputer to jo dopiero byda mieć i wtedy zaczna dopiero robić, jak ino się na nim poznom. Ale póki co to wszystko to miksuja na żywo na kasetach i od razu tyż na żywo nagrywom teksty.

No a jak myślisz, jak cie ludzie odbiyrajom, myślisz że bardzij jako muzyka czy autora tekstów? Niy wiym, jak to ludzie odbiyrajom, moga ino pedzieć, jak reagowali na koncercie, a tam się bawili i reagowali ogólnie klubowo. Do koncertu z 5cetem tyż żech musioł zmiynić cało technika, całkiym jom przekształcić, ale bardzo dobrze to wyszło. Jo zawsze chca robić coś nowego i mi się to bardzo spodobało, bo tyn przekaz wyszoł z tego zupełnie odświeżony.

Na a jak tera sie okazuje, że ludzie tego słuchajom, że im sie to podobo, to myśloł żeś, że może to kiedyś wydosz na płycie? Nie chcioł byś sie tym na poważnie zajmować? Wiesz no, niy myśla na razie, ale fajnie by było. Póki co trza czekać, robić swoje i patrzeć jak sie sytuacja rozwinie. Tako tyż jest prawda, że żeby trefić w rynek to trza by robić inno muzyka niż jo robia, to sie raczyj niy sprzedo.

No tyż prowda. Te zanim mnie sam zupełnie te bagno wessie wytłumacz mi ino jeszcze skąd ksywa „Człowiek Widmo”? „Człowiek Widmo” to jest motyw z filmu, no a Syntetic to jest nazwa takiego syntezatora. A z tym bagnym to jo ci tyż niy pomoga, bo wiysz – mnie sam niy ma.

No toś mnie fajnie wkopoł.

rozmawiał: Marcin Kowalski | zdjęcie: Aga Psiuk
ultramaryna styczeń 2005






teksty
STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>

DZIECKO + SZTUKA = GŁOWA PEŁNA POMYSŁÓW
Czym jest edukacja kulturalna dla dzieci dzisiaj? Czy musimy polegać tylko na zaangażowanych nauczycielach, by wpro... >>>

MIUOSH: Miasto, muzyka, rodzina
Spełniony artysta – już nie tylko rapowy, szczęśliwy mąż i dumny ambasador regionu. Z Miuoshem rozmawiamy o p... >>>

GGRUPA: Grunt to dobry pomysł
Paweł Lipiński i Mateusz Frankowski Pierwsze miejsce w konkursie magazynu „eVolo” na wieżowiec przyszł... >>>

PAWEŁ DYLLUS: Ekipa to jest klucz
Paweł Dyllus, operator. Absolwent Wydziału Radia i Telewizji, wielokrotnie nagradzany za zdjęcia do filmów Julii Rus... >>>

ALEKSANDRA TERPIŃSKA: Najwyżej będę robić filmy niepopularne
Aleksandra Terpińska to jedna z najciekawiej zapowiadających się absolwentek reżyserii Wydziału Radia i Telewizji UŚ... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri