Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | RENATA PRZEMYK: O koncertowych wspomnieniach, nowej płycie i muzyce teatralnej
niedziela 19.08.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
RENATA PRZEMYK: O koncertowych wspomnieniach, nowej płycie i muzyce teatralnej

Ultramaryna: Masz wspomnienia z najtrudniejszego koncertu w życiu? Widziałam sporo twoich występów i warunki podczas niektórych z nich, stały się dla mnie materiałem do „wspomnień kombatanckich”. Chociażby ten na wolnym powietrzu w Kazimierzu, gdzie ilość komarów przypadająca na metr sześcienny przekraczała wszelkie normy albo ten w Jarocinie podczas jakiejś imprezy biesiadnej.

Renata Przemyk: Imprezy biesiadnej?

Tak, to już było po śmierci „dawnego Jarocina” i próbowano jakoś wykorzystać przestrzeń, która po nim została. Mnie się Jarocin przede wszystkim kojarzy z tym „dawnym Jarocinem” i koncertem w 1989 r. Zresztą do tej pory nie rozumiem, dlaczego spodobaliśmy się zespołowi Armia, który nas tam ściągnął. Tych wspomnień chyba nic nie przebije.

22 listopada w Teatrze Rozrywki oprócz repertuaru znanego już fanom zaśpiewasz też piosenkę „Sama” z właśnie przygotowywanej płyty. Jaki będzie jej tytuł, klimat? Nie ma jeszcze tytułu. Strasznie trudno się opowiada o muzyce. Będzie bardzo emocjonalna, intymna, nie tak ekstrawertyczna, jak „Blizna”, ale podobnie zróżnicowana. Jeśli komuś się podobała „Kochana”, to to chyba może być wskazówką.

Kiedy można się jej spodziewać? Na wiosnę.

Wcześniej będzie DVD? Tak, w listopadzie. Były plany, żeby dodatkowo znalazły się na płycie zdjęcia związane z trasą, zresztą jeździła z nami reżyserka tego filmu, więc pewnie będzie reportaż z prób.

Po nagraniu „Balladyny” mówiłaś, że masz już następne zamówienia na muzykę teatralną. Nic z tego nie wyszło? Niestety. Były dwie propozycje, z czego jedna nie była w odpowiednim klimacie, a drugiej nie udało się zrealizować z powodów czasowych.

A jak wyglądałby idealny projekt teatralny, w którym chciałabyś uczestniczyć? Nie myślałam o tym w taki sposób. Kieruję się w życiu intuicją i liczę, że tak, jak „Balladyna” spadła mi z nieba, tak i to, jeśli się zdarzy, to będę wiedzieć, że warto. Chciałabym, aby tak samo jak „Balladyna”, było to bardzo dynamiczne, bardzo żywe i aby muzyka miała szansę w przedstawieniu zaistnieć. Aby nie była tylko ilustracją. Żebym nie była rzemieślnikiem teatru, tylko współautorem spektaklu.

Rozmawiała Pola Sobaś [Ultramaryna listopad 2005]






teksty
JUSTYNA ŚWIĘS: Małe rytuały
Justyna Święs pięć lat temu stawiała swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej. Nieśmiała dziewczyna o niesamowitym g... >>>

KUBA WIĘCEK: Jazz spoza szuflady
Zdobywca Fryderyka za jazzowy debiut 2017 roku oraz Mateusza Trójki, student prestiżowego Rhythmic Music Conservator... >>>

ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>

SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują n... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2018
10.08.2018
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone