Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | ZBIGNIEW ROGALSKI: Autoportret pod płótnem
poniedziałek 18.06.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
ZBIGNIEW ROGALSKI: Autoportret pod płótnem

Zbigniew Rogalski jest jednym z młodych, bystrych malarzy, których obrazy sprawiają, że patrzymy na codzienne zdarzenia jak na przygody w przestrzeni kosmicznej. Maluje domy uzbrojone niczym czołgi, śpiących ludzi, nad którymi unoszą się tabuny czaszek, zaparowane szyby w łazience, konie w okularach przeciwsłonecznych, fałszowanie pieniędzy, zamalowywanie świata. Dziwne i fascynujące wizje – trochę sny, trochę urojenia.
Ten młody artysta (ur. w 1974) dał się poznać jako wytrawny łowca najdziwniejszych zdarzeń. Wspólnie z Hubertem Czerepokiem tworzyli duet Magisters, w tym samym stopniu uprawiali fotograficzną farsę, co knuli anarchistyczne spiski. W grudniu Rogalski przyjeżdża do bytomskiej Kroniki ze swoimi najnowszymi obrazami. Z tej okazji poprosiliśmy go o kilka opinii na temat życia codziennego młodego malarza w Polsce, w pierwszej połowie XXI wieku.

Jestem malarzem od... obrazów, ścian, okien, ogrodzeń.

Nie znoszę, gdy w galerii... nie dzieje się nic szczególnego, gdy po wyjściu jesteśmy jedynie starsi o czas oglądania wystawy. Jednak pokazy maksymalnie kiepskie mają sens. Kiedyś z przyjacielem byliśmy na sporej, niezwykle dennej wystawie. Przygnębieni wyszliśmy na zewnątrz. Był zimowy wieczór. W świetle latarni bezdomny pies bawił się ze śniegiem, tarzał się, rozrzucał grudki bieli. Uznaliśmy, że jest to absolutnie piękne.

Najpiękniejszym obrazem jaki namalowałem... nie jest żaden, jaki pamiętam.

Są takie miejsca w moim mieszkaniu, gdzie... czuję się jak w domu. Może to być wanna lub poduszka. Być może posiadanie własnego mieszkania zwiększa ilość miejsc o takim charakterze.

Nigdy w życiu nie namalowałbym... pewnego osobnika, o którym nie warto mówić.

Zwierzę, w które mógłbym się zmienić i wciąż pozostać artystą to... yeti.

Chętnie dałbym się sfotografować z... moją dziewczyną.

Nie rozumiem co do mnie mówią... zwierzęta w wigilijny wieczór.

Od dziecka mam... dziwnych sąsiadów. Na przykład: policjant, któremu ciągle ktoś nocą podpalał drzwi. Małżeństwo, kłócące się w każdą niedzielę i święta, itd. Ostatnim dziwnym sąsiadem był mężczyzna, który gromadził w domu niesamowite ilości śmieci. Pewnego upalnego popołudnia wraz z innymi sąsiadami uznaliśmy, że stężenie zapachu przekroczyło granice ludzkiej odporności. Po dwudniowym dialogu z policją udało się ich przekonać. Weszli do mieszkania, za drzwiami leżał mój sąsiad. Natężenie absurdu tej sytuacji było zniewalające. Na wystawie w Bytomiu pokażę obraz, który zacząłem malować nazajutrz.

Kobieta i mężczyzna nigdy nie... są stuprocentowo szczerzy.

Pamiętam, zostałem magistrem i... nie wiem, czy będę profesorem.

Dobre obrazy interesują... ponieważ są konkurencyjne dla świata jaki przedstawiają, nawet gdy nie są rodzajem realizmu.

Zła sztuka rodzi się, gdy... artysta cierpi z powodu tworzenia. Jednak przede wszystkim sztuka staję się podejrzana, gdy autor rezygnując z magicznych przeczuć postanawia zostać robotem – czasem bardzo zręcznym.

Zawsze śmieję się, gdy... jestem wesoły.

Galeria Raster ma... niezły lokal, wyborną kawę i wspaniałą przyszłość.

Bardzo prawdopodobne, że za 10 lat będę... dorosły.

Wzdragam się, gdy widzę... rachunki w skrzynce na listy.

Mam w tej chwili pomysł na... kurczaka w czerwonym winie. Najpierw trochę przysmażyć na oliwie, potem grzać w wytrawnym winie z miodem. Na talerzu posypać smażonym czosnkiem i imbirem plus dużo zielonej pietruszki, przyprawy. Spożywać w miłym towarzystwie.

Tekst: Sebastian Cichocki [Ultramaryna grudzień 2003]






teksty
ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>

SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują n... >>>

SEÑOR COCONUT: Najlepszy bal na świecie
Atom TM, Atom Heart, Geeez’n’Gosh, Flanger, Señor Coconut – dziesiątki pseudonimów, kilka gru... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1

MIROSŁAW NEINERT: Poza bufetem
Aktor, reżyser. Kiedyś namiętnie palił fajkę, dziś od czasu do czasu zapala kubańskie cygaro. Z wyboru, duszy i se... >>>

MATEUSZ ZNANIECKI: Lubię, gdy scena mnie zaskakuje
Aktorstwa uczył się w łódzkiej filmówce. Ćwiczył deklamację wiersza, gdy w tym samym czasie w głowie rodziły się pie... >>>

WALEK NENDZA: Siedem paszportów
Prawdziwy człowiek gór. Wieloletni instruktor Polskiego Związku Alpinizmu, działacz Klubu Wysokogórskiego w Katowi... >>>

KAROLINA OŚKA: W poszukiwaniu różnorodności
Klasycznie przeszła liczącego 1000 metrów wysokości Freeridera na kultowym El Capitanie, ma za sobą pierwsze polsk... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone