Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
niedziela 15.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
KASIA NOSOWSKA: Lubię w kinie się poumartwiać

Hey to grupa rockowa, która od ponad dekady aktywnie działa z wielkim powodzeniem na polskiej scenie rockowej. Z charyzmatyczną wokalistką tej grupy, Kasią Nosowską, rozmawiamy nie tylko o muzyce.

Ultramaryna: Kiedyś powiedziałaś „chcę mieć zawód konkretny jakiś, żeby czuć się bezpiecznym na świecie, bo śpiewanie naprawdę nie daje poczucia bezpieczeństwa” - czy dalej tak uważasz?

Kasia Nosowska: Nic się pod tym względem niestety nie zmieniło. Boleje nad tym, że nadal nie znalazłam odpowiedzi na pytanie, czym ewentualnie mogłabym się zająć.

Bardzo często śpiewasz w duetach, ostatnio chociażby z Mietallem Walusiem („Siódemka”) czy z Renatą Przemyk („Kochana”) - czy jest taki muzyk, z którym bardzo byś chciała nagrać wspólnie utwór? Nie zastanawiam się nad tym. Tego rodzaju pomysły są podszeptem chwili.

Jako autorka tekstów masz ogromną siłę przekazu i wiele twoich tekstów może być czasami opacznie odczytywanych (tak jak tekst do piosenki ”Anioł”, który został absurdalnie odczytany jako zachęta do brania narkotyków) czy taka odpowiedzialność nie przeraża cię? Zawsze podkreślałam, że nie czuję się na siłach przewodzić tłumom. Moje teksty bywają z reguły bardzo osobiste. Wiem, że w słowie drzemie ogromna siła, której nie wolno wykorzystywać w złym celu. Każdemu, kto ma wątpliwości co do interpretacji, jestem skłonna cierpliwie tłumaczyć.

Na najnowszej płycie Heya, obok waszych utworów, znajdują się dwa covery The Pixies i Klausa Mitfocha (przy okazji dziękuję, „Where is my mind” jest jedną z moich ulubionych piosenek!). Dlaczego akurat te piosenki wybraliście? W zespole decyzje podejmowane są demokratycznie. Po prostu te akurat piosenki podobały się wszystkim członkom jednakowo.

Bardzo często zmieniasz fryzury, czym jest to spowodowane? Zawsze potrzebą chwili. To bardzo kobiecy, a zarazem niewinny odjazd.

Będąc osobą publiczną jesteś skazana w pewien sposób na życie w blasku reflektorów, jak sobie z tym, radzisz by zachować siebie? Prowadzę zupełnie normalne życie na codzień. Nie mam problemów z zachowaniem siebie, bo jestem mocno zdeklarowaną życiowo i duchowo osobą. Codzienność oświetlana jest małą lampką lub wręcz latarką.

Czym różni się Kasia Nosowska z roku 1992 od Kasi Nosowskiej z roku 2003? Jest starsza i zdecydowanie mądrzejsza. Wie, co jest tak naprawdę ważne.

Powiedziałaś kiedyś: „Każdy od czasu do czasu bywa schizofrenikiem. Raz jest łagodny, innym razem agresywny. W człowieku jest wiele różnych postaci”. Którą z twoich postaci lubisz aktualnie najbardziej i dlaczego? Nie można lubić jakiegoś fragmentu własnej osobowości bardziej niż innych. Wszystkie mają jednakowy udział w procesie rozwoju i są w takim samym stopniu cenne.

W książce Douglasa Couplanda „Pokolenie X” bohaterowie opowiadali o najważniejszych chwilach w swoim życiu, które zabraliby ze sobą jako „wspomnienie z Ziemi”. Jakie chwile ty byś chciała najbardziej zachować jako te „wspomnienia z Ziemi"? Wszystkie wspomnienia związane z moim synkiem.

Jaką literaturę lubisz najbardziej czytać? Powiedziałaś kiedyś, że szukasz w książkach elementu magii. Zdradź mi proszę tytuły książek, które bardzo lubisz i robią na tobie zawsze duże wrażenie? Jestem uzależniona od literatury. Nie ukrywam, że magia będąca fikcją literacką przestała mnie interesować w takim stopniu jak np. ta, która stała się udziałem realnych postaci. Na dzień dzisiejszy preferuję listy, eseje...

Słyszałem o twoich planach napisania książki, czy jest to nadal aktualne? Jeśli tak - czy możesz uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć o czym twoja książka ma być? Nie powiem ani słowa.

Grywasz czasami z Dezerterem – legendą polskiej sceny punkowej – jak ci się z nimi pracuje? Każdy koncert z Dezerterem jest dla mnie niezmiennie wielkim przeżyciem. Tego rodzaju energia pomimo upływu lat jest mi bardzo bliska.

Jesteś od ponad dekady na polskiej scenie rockowej i masz spore doświadczenia jako muzyk (chyba poprawna forma brzmi pani muzyk?) - znasz jakieś młode polskie zespoły, na które warto twoim zdaniem zwrócić uwagę? Nie mam zbyt wielu okazji, by śledzić nowości na polskim rynku fonograficznym. Wolę wolne chwile poświęcać na czytanie i życie po prostu.

Będąc ostatnio na filmie „Godziny” pomyślałem sobie, to jest film, który spodobałby się prawdopodobnie Kasi Nosowskiej, jaki rodzaj kina cię najbardziej kręci? To zależy od nastroju. Lubię się w kinie poumartwiać, ale nie gardzę również lekką propozycją. ”Godziny" bardzo mnie urzekły. Podobnie jak "Frida".


Rozmawiał: Adrian Chorębała






teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone