Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
wtorek 19.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
STANISŁAW DRÓŻDŻ: Dróżdż lub Dróżdż

Stanisław Dróżdż ukończył Wydział Polonistyczny Uniwersytetu Wrocławskiego, od lat 60. zajmuje się poezją, jednak jego wierszy na próżno by szukać w księgarniach. Dróżdż konsekwentnie układa swoje „pojęciokształty” – będące formą poezji konkretnej z wykorzystaniem matematyki i logiki. Artysta ten, układając litery i cyfry, tworzy poezję do oglądania, bardziej niżeli do czytania – jest niewątpliwie najbardziej znanym polskim poetą, którego prace możemy oglądać przede wszystkim na ścianach galerii.

Dróżdż zawsze dbał o to, by maksimum treści zostało osiągnięte przy minimum zapisu. Dlatego też interesują go słowa podstawowe: „życie”, „śmierć”, „tak”, „nie”, „białe”, „czarne”, „było”, „jest”, „będzie”. Lista ta nie jest długa, a jednak artysta zestawia słowa w tak sugestywny sposób, że ilość kombinacji wydaje się być nieskończona. Czasem układają się one w niepokojące komunikaty (np. „xxx”, gdzie słowo „życie” przecina się ze słowem „śmierć”), kiedy indziej zaś artysta w zimny, analityczny sposób bada związki między nauką a językiem. W znanej pracy „Między” z 1977 r. wpisanej na ściany i sufit, sam widz musiał „utworzyć” brakujące litery swoim ciałem. Artysta lubi rozkładać cyfry i litery na mikrocząstki – preparować je z rzeczywistości i pokazywać jako pojedyncze, samodzielne obrazy.

Wygląda na to, że twórczość Dróżdża przeżywa ostatnio renesans, jego poezja konkretna znajduje swoją wierną publiczność, zarówno wśród literatów, typografów, designerów, jak i miłośników sztuk plastycznych. W tym roku Stanisław Dróżdż będzie reprezentować Polskę na Biennale Sztuki w Wenecji. Jego praca zatytułowana „Alea iacta est" („Kości zostały rzucone") będzie składać się ze ściany ułożonej z tysięcy kostek oraz stolików do gry. Sensacyjnie zapowiada się więc wiadomość o planie umieszczenia na stałe jednej z prac Dróżdża na fasadzie Górnośląskiego Centrum Kultury! Projekt ten ma bazować na pracy zatytułowanej „lub”. Tworzy ją rozrzucone nieregularnie słowo „lub”, co stawia widza w konsternacji i poczuciu „zawieszenia”. Pomiędzy czym ma wybierać? Czy wybór jest w ogóle możliwy? Ile razy możemy wybierać? To rzadki przykład dzieła w przestrzeni publicznej, które pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.


>>> więcej zdjęć

tekst: Sebastian Cichocki [Ultramaryna czerwiec 2003]
zdjęcie: Aga Psiuk






teksty
MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone