Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 14.04.21

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
PRZESTRZENIE SZTUKI. JACEK ŁUMIŃSKI: Podnosimy poziom

Taniec realizuje się w dwóch przestrzeniach. Po pierwsze – jest ekspresją, która karmi się interakcją z innymi tancerzami. Po drugie – buduje się i rozwija w relacji z widzem. Jak radzi sobie w czasach pandemii? 

Z Jackiem Łumińskim, tancerzem, choreografem, wizjonerem, kiedyś dyrektorem i dobrym duchem Śląskiego Teatru Tańca, a dziś charyzmatycznym kierownikiem Zakładu Tańca Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, rozmawiamy o Przestrzeniach Sztuki. Pilotażowym projekcie, który ma za zadanie wspierać artystów tańca. Nie incydentalnie, nie projektowo, a systemowo. 

To, co dzieje się w Katowicach, będzie miało wpływ na dalsze losy świata zawodowego tańca, zwłaszcza współczesnego, ponieważ właśnie tutaj zapadną decyzje, czy i w jaki sposób projekt zostanie poszerzony. Mamy wrażenie, że Jacek Łumiński jest najlepszą osobą, z którą na ten temat należy rozmawiać, bowiem jak mało kto zna środowisko tancerzy i tańca.

Ultramaryna: Pandemia i taniec – to niezwykłe, przyzna pan, połączenie. Jak sobie z nim radzą Przestrzenie Sztuki?

Jacek Łumiński: Próbujemy postawić taniec w Polsce na nogi. Czas jest trudny, ale dla tańca nigdy nie było dobrego czasu. Wykształceni tancerze najczęściej wyjeżdżali za granicę, a ci z zagranicy przyjeżdżali rzadko. Zaczęliśmy jakiś czas temu kształcić nowe pokolenie tancerzy, ale prawda jest taka, że nie mamy dla nich infrastruktury do rozwoju. Przypomnę, że w Polsce działają tylko dwa zawodowe teatry tańca, pozostałe zespoły są projektowe, funkcjonują przy innych instytucjach, nie mają samodzielności. To za mało. Tak naprawdę Przestrzenie Sztuki: Taniec zaczęliśmy tworzyć sporo czasu temu – jako Centrum Sztuki Tanecznej, Centrum Choreografii, Centrum Tańca. W 2012 roku napisałem pierwszy projekt. Teraz, w 2020 roku, niezależnie od okoliczności, ruszyliśmy z pilotażem.

Jaki jest wasz cel? Co zamierzacie osiągnąć?
Chcemy podnieść poziom tancerzy, wykształcić choreografów, dać dostęp społeczeństwu do tańca jako terapii, sposobu na spędzenie wolnego czasu, procesu nauczania. Badania udowadniają, że taniec pomaga w uczeniu się przedmiotów ścisłych i humanistycznych, rozwija wyobraźnię, pisanie, tworzenie. To naprawdę jest już bardzo łatwe do udowodnienia. Dlatego Przestrzenie Sztuki łączą działalność edukacyjną, popularyzatorską i artystyczną. Tworzą grupy odbiorców, budują i rozwijają środowisko. A przede wszystkim zapraszają do tańczenia i korzystania z tańca jako sztuki. 

Spotykacie się?
Ostatnio, ze względu na okoliczności, głównie w internecie. Przygotowujemy spektakle, które pokażemy, mam nadzieję, za dwa-trzy tygodnie, w drugiej połowie listopada. Dzięki tańcowi ludzie tworzą wspólnotę. 7 października mieliśmy premierę spektaklu „Wrócę tu po swoje serce”. Przyciągnęła znacznie więcej osób, niż planowaliśmy. Zamiast pięćdziesięciu, pojawiło się ponad stu chętnych, więc musieliśmy otworzyć większą część sali…

Co najważniejszego udało się wam zrobić do tej pory? 
Opowiem o warsztatach, ponieważ o premierze już wspominałem, podobnie jak i o spektaklach indywidualnych. Od początku ogromne zainteresowanie wzbudziły zajęcia 60+, regularnie uczestniczy w nich 40 osób! Zajęcia z flamenco robimy dla 12 osób i jest to maksymalna, naprawdę maksymalna liczba osób, jaką możemy przyjąć. Plus zajęcia z tańca współczesnego – według założenia, że najpierw przygotowujemy spektakle, żeby odbiorcy wiedzieli, czego mogą się spodziewać. Te warsztaty przewidzieliśmy dla 20 osób. Wszystko potrwa do połowy grudnia, ale działania realizować będziemy aż do Świąt. Już dzisiaj wiem, że Instytut Muzyki i Tańca planuje przeformułować ten pilotaż w stały projekt. I to mnie cieszy.

Zatem Przestrzenie Sztuki: Taniec będą programem strategicznym, który na stałe zagości w Katowicach?  
Tak, my naprawdę tworzymy taniec. Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach prowadzi Zakład Tańca, za rok-dwa przekształci się on, mam nadzieję, w Katedrę Tańca. I to właśnie Akademia nadzoruje przebieg działań Przestrzeni Sztuki – jest jednym z operatorów, podobnie jak operatorem jest instytucja Katowice Miasto Ogrodów.

Jaka jest zatem katowicka specyfika? Projekt ma miejsce w kilku miastach w Polsce, chcę więc dopytać o sprawy unikatowe, mocne punkty, wartości, na jakich budujecie świat tańca w tym regionie.
Dla nas zdecydowanie najważniejsza jest choreografia – zwłaszcza ta, która nawiązuje i korzysta ze źródeł polskiej muzyki ludowej. Tworzymy synergię z Akademią Muzyczną – to wymiana myśli, wspólnota, jedno środowisko. 

Dzieje się jednak znacznie więcej niż warsztaty i spektakle. W Chinach za moment odbywać się będzie Międzynarodowe Forum Tańca Pekińskiej Akademii Tańca. Mimo pandemii współpracujemy z Berlinem i Kijowem – powstaje nowa aplikacja, która stworzy specyficzny sposób oglądania i tworzenia sztuki scenicznej. Środki na tę aplikację pochodzą z Unii Europejskiej, a będzie łączyć ona możliwości artystyczne z edukacyjnymi i prezentacyjnymi. Z Akademią Muzyczną i Akademią Nauk w Budapeszcie pracujemy nad nowym programem kształcenia w dziedzinie historii tańca – i będzie to Virtual Reality, rzeczywistość wirtualna. Studenci będą się w nią dosłownie zagłębiać – i uczyć. Jestem pewien, że gdyby nie pandemia, nie zajęlibyśmy się nowymi technologiami. 

I oczywiście myślimy jednak o mikrofestiwalu tańca, który będzie festiwalem międzynarodowym i odbywałby się w przyszłym roku, bo kontakt z tańcem, taki rzeczywisty i namacalny, jest dla nas najważniejszy.

Mamy więc choreografię opartą na korzeniach kulturowych, mamy nowe technologie, mamy marzenia o powrocie do festiwali. Gdy myśli pan o tańcu w roku 2020, jakie słowo panu przychodzi do głowy jako pierwsze?
Rekonfiguracja. Doczekałem czasów, gdy bardzo mocno wybrzmiewa pytanie „Co taniec ma do zaoferowania ludziom?”. Od lat mówiła o tym antropologia, czasem wtórowała jej filozofia. Teraz rozpoczęła się na ten temat dyskusja nie tylko publiczna, generowana przez instytucje, ale i społeczna, oddolna. Mam wrażenie, że gdy wrócimy do „normalności” po pandemii, rozwój tańca będzie bardziej świadomy, dynamiczny… A w nowej, popandemicznej gospodarce kreatywność będzie jeszcze ważniejszą cechą. Jestem przekonany, że tu właśnie taniec może znaleźć swoje miejsce, dzięki innowacyjności, którą proponuje.

Rozmawialiśmy o Katowicach. W Przestrzeniach Sztuki: Tańcu biorą udział jeszcze Łódź, Lublin i Kielce. Co je charakteryzuje?
Kielce to taniec jazzowy. Łódź to improwizowanie. A Lublin? Lublin jest bardzo podobny do nas – choreografia i podnoszenie poziomu tańca to jest ich cel. Prawda jest taka, że każde z miast charakteryzuje się czymś innym, posiada własną specyfikę. A program dostosowany został do ich potrzeb. To zakorzenienie w miejscu, w konkretnej przestrzeni i środowisku, jest w tym projekcie bardzo ważne. Mam nadzieję, że w kolejnym etapie połączymy siły z teatrami dramatycznymi. Planowaliśmy to już teraz, przeszkodziła nam pandemia. Najważniejszy jest przecież moment spotkania. Mnie cieszy fakt, że uda się współpraca z Teatrem Śląskim. Na lokalnym gruncie dla aktorów teatru zrealizujemy serię warsztatów i wspólnych działań aktorsko-tanecznych. I to wszystko jeszcze w tym roku. Niezależnie od okoliczności. Ten impet mnie cieszy.

tekst: Magdalena Gościniak
ultramaryna, listopad/grudzień 2020






teksty
RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2021, wszystkie prawa zastrzeżone