Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | MACIEJ MALEŃCZUK: Pan Püdels w sutannie
piątek 22.09.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
MACIEJ MALEŃCZUK: Pan Püdels w sutannie

Maciek Maleńczuk, po alternatywnej odysei, jaką przebył, podjął się uczestnictwa w projekcie zupełnie dla siebie nietypowym, a przynajmniej o jaki mało kto mógł by go podejrzewać. Mowa tu o przedstawieniu „Cantigas de Santa Maria”, utworzonym z XIII-wiecznych apokryficznych kantyg skomponowanych przez króla Kastylii Alfonsa X el Sabio, opowiadających o cudownej ingerencji sił boskich w losy człowieka. W przedstawieniu Maciek odtwarza je odziany w kardynalską purpurę przy akompaniamencie instrumentów dawnych, jak viola da gamba, bombardy czy fidel. Czyżby nowy wizerunek oportunistycznego rockmana?

Ultramaryna: Wygrzebałem skądś z Internetu starą wypowiedź Kazika na twój temat, że lubi cię za nieukrywanie chęci bycia sławnym, bogatym itd. W tym kontekście spytam o "Cantigas…" – czy udział w tym projekcie to kolejna cegiełka do budowania twojego Etosu, czy może zaważyły inne, niepojmowalne dla pismaka czynniki?
Maciej Maleńczuk: Kazik bredzi albo źle cytujesz. Ja nie muszę chcieć być sławnym. Kazik jest idolem, chociaż na pewno nie wygrałby w znanym nam programie. Dlatego ktoś mi to proponował, bo wiedział, że nie jestem tylko narkomanem, a reputacja skandalisty, powiedzmy, pasuje do mojego etosu. W każdym razie sprawa etosowa przyczyniła się do tej decyzji. Poza tym chciałem dopieścić swe intelektualne ego. Informuję, że jestem pierwszym w Polsce wykonawcą utworu "Madre de Deus". Osiemset lat w tak katolickim kraju nikt się nie zdobył na to wykonanie – więc ja to zrobiłem. Radio Maryja powinno dostać singiel. Gdzie biskup nie może, tam diabeł może.

Z recenzji wynika, że zostałeś odebrany bardziej w kontekście działalności rockowej, niż jako anonimowy aktor odtwarzający konkretną postać. Nie obawiasz się takiego upupienia przy odbiorze ewentualnych późniejszych projektów? Tylko w przypadku tego projektu możliwy jest taki handicap. Poza tym w obliczu takiego etosu nie pomoże nawet pupa biskupa. Potrzebny jest żylasty twardy tyłek.

Muzyka dawna tworzona była z myślą o odbiorcy o odmiennych obszarach wrażliwości niż współczesny człowiek. Czy kompozycje wymagały jakichś szczególnych zabiegów adaptacyjnych? Wymagały zabiegów adaptacyjnych – i wówczas stwierdzamy ich uniwersalność. Poza tym nie wierzę w czteroliniowy zapis, wiele mogło na przestrzeni wieków wyparować z oryginału.

Kompetencje społeczeństwa do odbioru nie tylko dobrej muzyki, ale sztuki w ogóle, maleją w postępie geometrycznym. Niektórzy mówią, że to już dno. A co mówisz ty? Mam na ten temat odmienne zdanie. Są ludzie i dla nich gramy.

Mnie akurat twoja ostatnia płyta nie podeszła, natomiast wielu osobom, z którymi rozmawiałem podobała się – generalnie – opinie były podzielone. Jesteś zadowolony z przyjęcia jej na rynku? To bomba z bardzo opóźnionym zapłonem, materiał koneserski, płyta nie dla każdego… Tym większa chwała dla Sony, że zechciała promować trudny, i – co tu kryć – nieprzyjemny, osobniczy, subiektywny gatunek. Posłuchaj jeszcze raz jako człowiek, a nie specjalista od marketingu, którym na pewno nie jesteś, lecz uważasz inaczej – jak wszyscy.

Jesteś już przedstawicielem pokolenia solidnie okrzepłego w realiach polskiego showbiznesu. Wszędzie słychać głosy, że jest źle – jakie w takim razie szanse mają młodzi? Mają szansę zostać "Idolem".

Co planujesz na najbliższy, dajmy na to, rok? Zważywszy, że ten ma się już ku końcowi... Nowa płyta Püdelsów z moim udziałem pod tytułem Wolność słowa. Potem Cantigas de Santa Maria wg Alfonsa X, coś z gatunku antic pop.

Dzięki za rozmowę.

Rozmawiał: Marcin Kowalski [Ultramaryna grudzień 2002]






teksty
MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
sisli escort escort bayan esenyurt istanbul escort istanbul escort sex hikayeleri kurtkoy escort maltepe escort maltepe escort ataşehir escort Kurtköy Escort pendik escort kartal escort kurtköy escort ataşehir escort ümraniye escort kurtköy escort kadıköy escort kurtköy escort kartal escort atesehir escort kurtkoy escort pendik escort maltepe escort tipobet ankara escort ankara escort ankara escort avcılar escort beylikdüzü escort ataköy escort beylikdüzü escort avcılar escort ankara travesti istanbul travesti ankara escort kocaeli escort bursa üniversiteli escort ataköy escort ankara escort ankara escort Mecidiyeköy Escort ankara escort viagra hapı
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri