Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 19.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
10-LECIE MAŁEJ PRZESTRZENI BWA: Pokój z przywiezionych przedmiotów

Marta Lisok, kuratorka Małej Przestrzeni Galerii BWA

Przy okazji wystawy „Fala unosi i wlecze” Basi Bańdy o dziesięciu latach funkcjonowania Małej Przestrzeni w BWA Katowice rozmawiamy z Martą Lisok, kuratorką galerii i inicjatorką tego przedsięwzięcia.

Ultramaryna: Kiedy powstał pomysł na zorganizowanie Małej Przestrzeni?

Marta Lisok: W 2009 roku, gdy zaczęłam pracę w BWA. Od początku te dwie małe sale były przeznaczone na prezentacje twórczości młodych artystów i artystek. Początkowo organizowane tu indywidualne wystawy stanowiły program alternatywny dla głównej sali ekspozycyjnej, ale z czasem te różnice stopniowo się zacierały.

Czym te wystawy różniły się od wydarzeń w sali głównej? Na początku galeria działała jako „wirus”, infekujący główny program wystawami świeżo upieczonych absolwentów akademii. Ze względu na niekomercyjny charakter BWA, galerii finansowanej z budżetu miasta, Mała Przestrzeń nastawiona była na wymianę idei inicjowaną przez dzieła sztuki, inaczej niż w galeriach prywatnych, których celem jest sprzedaż prac. Spełniała różne funkcje. Na przykład działała przez rok jako „baza” do nocnych performance’ów podczas projektu „Nocne aktywności” lub służyła jako archiwum akcji w ramach cyklu „Drobnostki”.

W Małej Przestrzeni świetnie sprawdzają się wystawy indywidualne. Lubię myśleć o tym miejscu jako pokoju hotelowym, w którym kolejni artyści rozgaszczają się na własnych zasadach, budują sobie prowizoryczne schronienie z przywiezionych w walizce przedmiotów. Do tego procesu niezbędny jest oddech, kameralne warunki pracy.

Czy artyści zapraszani do Małej Przestrzeni pojawiali się w ramach wystaw indywidualnych również w „dużej” przestrzeni BWA? Ten proces przebiegał w obie strony, ale raczej od wystawy zbiorowej do indywidualnej. Jeśli na wystawie zbiorowej udawało nam się z poszczególnym artystą lub artystką wypracować satysfakcjonujące rozwiązanie odnośnie do miejsca i sposobu prezentacji danej pracy, nie wahałam się zaprosić ich do działań w Małej Przestrzeni, żeby mogli wypowiedzieć się szerzej. Tak przebiegała współpraca m.in. z Kolektywem Smutna Buźka, Martyną Kielesińską, Magdą Lazar, a teraz z Przemkiem Branasem, z którym pracujemy nad nowym projektem.

Pojawiali się tu artyści pracujący w bardzo różnych technikach, z różnych środowisk i w różnym wieku. Jakimi kryteriami kierowałaś się, zapraszając ich na wystawy? Nie szukałam wspólnego mianownika w ich twórczości. W sztuce interesują mnie raczej różnice niż totalne wizje, preferuję wczytywanie się w indywidualne narracje, jednostkowe historie.

W jakiś szczególny sposób uwzględniałaś artystów z Górnego Śląska? Choć swoje pierwsze realizacje pokazywali tu m.in. Szymon Szewczyk, Bartek Buczek, Michał Smandek czy Michał Gayer, to Mała Przestrzeń nie była skupiona na lokalnych artystach. Miała raczej umożliwiać zetknięcie się z twórczością artystów spoza regionu. Swoje prace prezentowali w niej m.in.: Mateusz Sadowski, Magda Starska, Paweł Bownik, Anna Orłowska, Gizela Mickiewicz, Dorota Buczkowska, Katarzyna Przezwańska, Kuba Woynarowski, Magdalena Franczak czy Karolina Breguła.

Dlaczego na wystawę podsumowującą działalność Małej Przestrzeni zaprosiłaś właśnie Basię Bańdę, a nie np. zorganizowałaś wystawę wszystkich artystów, którzy się tu pojawiali? W pracy kuratorskiej stawiam na detale, interesuje mnie badanie wąskiego wycinka, skali mikro. Przez 10 lat, od czasu naszej pierwszej współpracy, w twórczości Bańdy zaszła znacząca zmiana, odejście od wątków autorefleksyjnych na rzecz szerzej perspektywy. Bohaterką nowej wystawy nie jest już sama Basia (znaczące zdrobnienie, które jest też jej pseudonimem artystycznym), a środowisko, które modeluje zachowania, otoczenie wchłaniające jednostkę.

tekst: Łukasz Białkowski | zdjęcie: Michał Marzec (Hokus Fokus Studio)
ultramaryna, luty 2019


Wernisaż wystawy „Fala unosi i wlecze” 22 lutego o godz. 18.00 w Małej Przestrzeni Galerii >>> przejdź do wydarzenia

Basia Bańda, „Patyk”








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone