Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 26.11.20

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
10-LECIE MAŁEJ PRZESTRZENI BWA: Pokój z przywiezionych przedmiotów

Marta Lisok, kuratorka Małej Przestrzeni Galerii BWA

Przy okazji wystawy „Fala unosi i wlecze” Basi Bańdy o dziesięciu latach funkcjonowania Małej Przestrzeni w BWA Katowice rozmawiamy z Martą Lisok, kuratorką galerii i inicjatorką tego przedsięwzięcia.

Ultramaryna: Kiedy powstał pomysł na zorganizowanie Małej Przestrzeni?

Marta Lisok: W 2009 roku, gdy zaczęłam pracę w BWA. Od początku te dwie małe sale były przeznaczone na prezentacje twórczości młodych artystów i artystek. Początkowo organizowane tu indywidualne wystawy stanowiły program alternatywny dla głównej sali ekspozycyjnej, ale z czasem te różnice stopniowo się zacierały.

Czym te wystawy różniły się od wydarzeń w sali głównej? Na początku galeria działała jako „wirus”, infekujący główny program wystawami świeżo upieczonych absolwentów akademii. Ze względu na niekomercyjny charakter BWA, galerii finansowanej z budżetu miasta, Mała Przestrzeń nastawiona była na wymianę idei inicjowaną przez dzieła sztuki, inaczej niż w galeriach prywatnych, których celem jest sprzedaż prac. Spełniała różne funkcje. Na przykład działała przez rok jako „baza” do nocnych performance’ów podczas projektu „Nocne aktywności” lub służyła jako archiwum akcji w ramach cyklu „Drobnostki”.

W Małej Przestrzeni świetnie sprawdzają się wystawy indywidualne. Lubię myśleć o tym miejscu jako pokoju hotelowym, w którym kolejni artyści rozgaszczają się na własnych zasadach, budują sobie prowizoryczne schronienie z przywiezionych w walizce przedmiotów. Do tego procesu niezbędny jest oddech, kameralne warunki pracy.

Czy artyści zapraszani do Małej Przestrzeni pojawiali się w ramach wystaw indywidualnych również w „dużej” przestrzeni BWA? Ten proces przebiegał w obie strony, ale raczej od wystawy zbiorowej do indywidualnej. Jeśli na wystawie zbiorowej udawało nam się z poszczególnym artystą lub artystką wypracować satysfakcjonujące rozwiązanie odnośnie do miejsca i sposobu prezentacji danej pracy, nie wahałam się zaprosić ich do działań w Małej Przestrzeni, żeby mogli wypowiedzieć się szerzej. Tak przebiegała współpraca m.in. z Kolektywem Smutna Buźka, Martyną Kielesińską, Magdą Lazar, a teraz z Przemkiem Branasem, z którym pracujemy nad nowym projektem.

Pojawiali się tu artyści pracujący w bardzo różnych technikach, z różnych środowisk i w różnym wieku. Jakimi kryteriami kierowałaś się, zapraszając ich na wystawy? Nie szukałam wspólnego mianownika w ich twórczości. W sztuce interesują mnie raczej różnice niż totalne wizje, preferuję wczytywanie się w indywidualne narracje, jednostkowe historie.

W jakiś szczególny sposób uwzględniałaś artystów z Górnego Śląska? Choć swoje pierwsze realizacje pokazywali tu m.in. Szymon Szewczyk, Bartek Buczek, Michał Smandek czy Michał Gayer, to Mała Przestrzeń nie była skupiona na lokalnych artystach. Miała raczej umożliwiać zetknięcie się z twórczością artystów spoza regionu. Swoje prace prezentowali w niej m.in.: Mateusz Sadowski, Magda Starska, Paweł Bownik, Anna Orłowska, Gizela Mickiewicz, Dorota Buczkowska, Katarzyna Przezwańska, Kuba Woynarowski, Magdalena Franczak czy Karolina Breguła.

Dlaczego na wystawę podsumowującą działalność Małej Przestrzeni zaprosiłaś właśnie Basię Bańdę, a nie np. zorganizowałaś wystawę wszystkich artystów, którzy się tu pojawiali? W pracy kuratorskiej stawiam na detale, interesuje mnie badanie wąskiego wycinka, skali mikro. Przez 10 lat, od czasu naszej pierwszej współpracy, w twórczości Bańdy zaszła znacząca zmiana, odejście od wątków autorefleksyjnych na rzecz szerzej perspektywy. Bohaterką nowej wystawy nie jest już sama Basia (znaczące zdrobnienie, które jest też jej pseudonimem artystycznym), a środowisko, które modeluje zachowania, otoczenie wchłaniające jednostkę.

tekst: Łukasz Białkowski | zdjęcie: Michał Marzec (Hokus Fokus Studio)
ultramaryna, luty 2019


Wernisaż wystawy „Fala unosi i wlecze” 22 lutego o godz. 18.00 w Małej Przestrzeni Galerii >>> przejdź do wydarzenia

Basia Bańda, „Patyk”








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

COUCH SURFING: Ze szpaczej budki 1
Co ze sobą począć, gdy za oknem pandemia, jesień, mrok o 16.00, a oferta kulturalna w mieście ograniczona jest do spotka... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>

ARTUR ROJEK: Na czołowe, sam na świat
Pamiętacie piątek trzynastego marca? To właśnie wtedy w życie weszło ministerialne rozporządzenie wprowadzające st... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2020, wszystkie prawa zastrzeżone