Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
niedziela 17.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
KATARZYNA PONIŃSKA: Architektka z pasją do łączenia ludzi

„Connective housing”, czyli „dom, który łączy” to tytuł pracy dyplomowej Katarzyny Ponińskiej, studentki Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej, nagrodzonej w prestiżowym konkursie Tamayouz International Award 2017. Projekt bloku mieszkalnego, mieszczący w sobie wielkomiejski charakter oraz wspólną przestrzeń rekreacyjną niczym z podmiejskich domków, został wyróżniony jako jeden z 20 najlepszych dyplomów z całego świata. To zresztą nie pierwsze i zapewne nie ostatnie osiągnięcie zdolnej architektki z Gliwic.

Wertykalna wioska – tak można określić zwycięską pracę Katarzyny Ponińskiej. Projekt budynku wielorodzinnego w założeniu ma bowiem tworzyć społeczność, a nie dzielić ją ścianami. Sprzyja temu wspólna przestrzeń, czyli np. basen na dziedzińcu, miejsce na ognisko, grę w siatkówkę oraz inne zielone tereny rekreacyjne. Koncepcja „Connective housing”, przygotowana pod opieką dra hab. inż. arch. Tomasza Wagnera, wygrała również ogólnopolski konkurs studencki na projekty z zakresu architektury mieszkaniowej „Habitat Now”.

Ostatnio natomiast, wspólnie z Pawłem Pacakiem, Katarzyna wywalczyła pierwsze miejsce w międzynarodowym konkursie na projekt mieszkań socjalnych w Walencji. Przepis na sukces à la Ponińska? Mówi o sobie, że jest perfekcjonistką, co jednak nie zawsze pomaga w życiu…

Jestem… studentką wydziału architektury – oficjalnie, a prywatnie dość skrytą i zamkniętą osobą, co udaje mi się pokonywać tylko przy pracy projektowej.

Zaczęłam od… rysowania mojego wymarzonego domku rodzinnego. Domki katalogowe przeglądałam już chyba mając dziewięć lat i nie mogłam znaleźć tego jedynego. Przed studiami moim największym hobby były malarstwo i plastyka. Spotkałam wtedy świetnych ludzi, którzy nakierowali mnie na architekturę.

Mieszkam… na walizkach, od około dziesięciu lat, mimo mojego młodego wieku. Od urodzenia na Śląsku, z przerwami na wyjazdy za granicę, na studia i staże czy do pracy.

Chciałabym mieszkać… na pewno w Polsce :) Z każdą podróżą chciałam wracać do kraju coraz bardziej. Teraz marzy mi się Warszawa albo inne duże miasto, ale nie wyobrażam sobie nie wracać na Śląsk, do Gliwic.

Projektuję… z pasją. Chociaż może wydawać się to dość oczywiste. Zawsze podchodzę do projektu indywidualnie, staram się dopieścić każdy detal i ciągle go ulepszać, chociaż nigdy nie jestem zadowolona w 100%. Ale dzięki temu staram się zawsze zrobić więcej i lepiej niż poprzednio.

Inspiruję się… wszystkim dookoła. Ludźmi, zwyczajami, przemianami jakie zachodzą. A później staram się myśleć o szwajcarskiej czystości i prostocie, którą we mnie zaszczepił jeden z moich nauczycieli.

Dążę do… satysfakcji z tego, co robię i kim jestem. I w sferze prywatnej, i zawodowej. Dla perfekcjonisty to całkiem spore wyzwanie.

W związku z Górnym Śląskiem… chciałabym zrobić tu kiedyś świetny projekt-rewitalizację, przyczyniając się do wypromowania tej wspaniałej architektury i kultury.

Na przyszłość… snuję większe i mniejsze plany, ale priorytetem jest nauka pracy w branży, w Polsce. Poza pracą chciałabym działać w sferze socjalnej. Marzy mi się, żeby moja architektura pomagała ludziom – przez to, w jaki sposób działa na społeczeństwo i ich postrzeganie otoczenia, podnosząc komfort ich życia. Póki co to plan na temat pracy magisterskiej i mam nadzieję, że na tym się nie skończy.

tekst: Marta Ochman | zdjęcie: Łukasz Korsak
ultramaryna, styczeń 2019


Connective housing








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone