Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 19.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy

Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują na dużych scenach, choć ich debiutancki album ukaże się dopiero we wrześniu; śpiewają po polsku, choć łatwiej byłoby po angielsku; jeżdżą fordem, choć byli finalistami Skoda Auto Muzyka… Sonbird z Żywca – choć są jeszcze bardzo młodzi, warto im się przysłuchać.

Jesteśmy… Sonbird, czyli czwórką przyjaciół z Żywca, których połączyła miłość do muzyki. Każdy kocha ją na swój sposób, inaczej ją rozumie, przeżywa, ale najpiękniejsze jest to, że potrafimy znaleźć wspólny język. Zawsze mieliśmy też głowy pełne marzeń, przez co łatwo nas było znaleźć w chmurach.

W życiu codziennym brniemy do przodu, realizujemy swoje plany, dużo pracujemy, poświęcamy się. Spotykamy samych pozytywnych ludzi i większość rzeczy, których zapragniemy, udaje nam się osiągnąć, więc chyba jesteśmy też szczęściarzami.

Znamy się… jakby od zawsze, a jednak uczymy się siebie codziennie. Życie każdego z nas jest inne i bardzo często niesamowite. Czasem też bywa nudne, ot, zwykła proza życia. Wcześniej każdy z nas grał w innych zespołach, z innymi muzykami, ale finalnie nasze ścieżki zeszły się i tak powstał Sonbird.

Poza tym Maciek jest fanem wędkowania i grania na harmoszce, Dawid to gracz komputerowy i Muse’owy zapaleniec, Tomek uwielbia samochody i dobry rap, a Kamil lubi ładne dźwięki i smutnych chłopców z gitarami, bo potrafią pięknie pisać o miłości do kobiet. (śmiech)

Zaczęliśmy… wierzyć w swoje talenty, przez co zobaczyliśmy, co dzieje się wokół nas. Ludzie poznają nas nie tylko w Żywcu, ale też na przykład na parkingu przy KFC w Warszawie.

Swoją zespołową przygodę rozpoczęliśmy od smutnych piosenek (w sumie nadal je kochamy). Na początku graliśmy w bardzo okrojonej formie. Był tylko wokal, gitara oraz perkusja. Po jakimś czasie zdecydowaliśmy się powiększyć instrumentarium i doszedł Tomek (basista), a wraz z nim mnóstwo nowych pomysłów.

Gramy… to, co czujemy, przelewamy emocje, wspomnienia, które chcemy Wam przekazać. Jest to nasz sposób na wyrażanie siebie, coś, bez czego nasze życie byłoby puste. Chcemy naszą muzyką podarować ludziom radość i nadzieję. Niby banał, ale tak jest w rzeczywistości. Nie wyobrażamy sobie nas w zupełnie innym miejscu.

Nie jesteśmy zwolennikami szufladkowania, jednak na potrzeby opisania naszej muzyki określamy ją jako indie rockową, połączoną z artystycznym popem.

Śpiewamy… a właściwie to śpiewa tylko Dawid, chociaż ostatnio nieśmiało zaczyna towarzyszyć mu Maciek (perkusista). Póki co w chórkach w numerze „Głodny”, ale kto wie, może odważy się na więcej (śmiech). Reszta śpiewa tylko wtedy, kiedy nikt nie słyszy. Jesteśmy wstydliwi, mimo wszystko.

Śpiewamy głównie po polsku, a teksty dotyczą naszych przeżyć, przemyśleń, wspomnień. Cieszymy się, że inni chcą je interpretować na swój sposób. Ludzie opowiadają nam, jak ważne są dla nich słowa i emocje, które do nich kierujemy.

Po polsku… śnimy i myślimy. Język ojczysty zawsze był dla nas sposobem na wyrażanie uczuć. Po angielsku śpiewać łatwiej, bo to język bardziej melodyczny, jednak kiedyś pewien bardzo mądry człowiek powiedział nam: „śpiewajcie w języku, w którym śnicie…” – i staramy się trzymać tej zasady. Nie oszukujmy się, dzięki polskim tekstom łatwiej dotrzeć do szerszej publiczności w naszym kraju.

W związku z Górnym Śląskiem… mamy bardzo ciepłe uczucia. Jesteśmy niejako sąsiadami i bardzo lubimy się na Górnym Śląsku pojawiać. Mamy tu wielu znajomych i fanów. Cieszymy się, bo już niebawem będzie kilka okazji, by znów ich odwiedzić – 3 sierpnia gramy na Off Festivalu w Katowicach. Zapraszamy serdecznie! :)

Na przyszłość… chcemy prosić o wytrwałość i siłę w dążeniu do realizowana swoich celów. Jest to dla nas niezwykle ważne, ponieważ wiemy, że jesteśmy dopiero na początku tej trudnej drogi.

W tym wszystkim ważne jest wsparcie ludzi i ta świadomość, że to, co robimy, jest dobre i komuś pomogło, że to ma większy sens niż single w radiu, złote płyty, billboardy przy drogach, pierwsze miejsca na listach przebojów i sesje zdjęciowe w kolorowych czasopismach. Najbardziej na świecie nie chcielibyśmy Was zawieść.

tekst: Marta Ochman | zdjęcie: Anna Wójcik
ultramaryna, czerwiec 2018





>>> Sonbird @ Fb









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone