Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 27.06.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
Off Festival 2017: relacja Piotra Czarnoty

Off Festival po raz kolejny odbywał się bez głównego sponsora, więc Artur Rojek i spółka musieli obrać nową strategię. „Festiwal bez headlinerów” w tym roku takim nie był, bo na głównej scenie pojawili się choćby PJ Harvey z 9-osobowym zespołem czy rozbujany Talib Kweli, ale pod wieloma względami panowała muzyczna skromność, i – przynajmniej na pierwszy rzut oka – monotonia, bo w harmonogramie aż roiło się od punków, post-rocków, post-punków i metali.

Ze względu na to fanom nowych brzmień (a zwłaszcza brzmień elektronicznych) długimi okresami pozostawało korzystanie z atrakcji „pobocznych” – kawiarni literackiej (świetne spotkania z Maciejek Sieńczykiem, Ziemkiem Szczerkiem czy słuchowiska Twardocha i Witkowskiego), festiwalowe kino, zabawa na alternatywnej gastro-scenie z DJami czy korzystanie z kulinarnych uroków tej ostatniej (czasy kiełbasy i zapiekanki dawno odeszły w zapomnienie – tym razem w menu można było znaleźć sarny, raki i całą plejadę wegetariańskich dań, która mogła wprawić w zachwyt nawet najbardziej wybrednych buddystów).

Wszyscy, którzy przyjechali do Doliny Trzech Stawów posłuchać jednak gitar, nie mogli narzekać. Piątkowy garażowy zestaw The MenIdles (a zwłaszcza ci drudzy) jako pierwszy poważnie nadszarpnął trzydniowe zapasy energetyczne festiwalowiczów, ale na szczęście już chwilę potem można było odsapnąć, słuchając pierwszego od lat koncertu zespołu Łoskot Mikołaja Trzaski i Macia Morettiego (wybornego, yass w królestwie trzech czwartych był jak balsam) oraz cieplutkiego Helado Negro, który wykonywał swoje zlatynosiałe elektroniczne numery w towarzystwie dwóch srebrnych futrzaków („These are my furry friends from New York”). Koncert Leslie Feist to pełen profesjonalizm i niesamowita charyzma wokalistki, która bez przerwy przeplatała swoje numery żartami (a jej muzyka na żywo brzmi znacznie bardziej energetycznie niż na płytach, zwłaszcza ta z ostatniej „Pleasure”). Występ Black Madonny na koniec wieczoru mógł zachwycać w równym stopniu, co irytować – cztery numery techno, trzy kawałki elektro, cztery funkowe bangery i znów techno… Jedni byli zachwyceni eklektyzmem seta, inni nie mogli się zupełnie w niego wczuć. Biodra wszystkich ruszały się jednak tak samo, jako że był to jedyny stricte taneczny występ wieczoru.

Sobotę dobrze zacząć od dziwacznych Japończyków – spokojne, pełne gitarowych ozdobników dźwięki Kikagaku Moyo były idealnym remedium na popołudniowego kaca. Późniejszy koncert Siksy… cóż. Opinie na temat tego występu oscylują od „absolutnie genialna, robimy rewolucję” po „słabsze od skeczów Popka”. Na szczęście na YouTube można obejrzeć spore fragmenty tego performensu i wyrobić sobie własne zdanie. Anna Meredith zagrała pełen emocji i dęciaków koncert, zakończony kozackim coverem „I’m Gonna Be (500 Miles)” Proclaimersów; w tym samym czasie na Scenie Eksperymentalnej ubrana w hidżab Noura Mint Seymali grała z zespołem utwory spokojniejsze (choć nie marudne), niż można by się spodziewać po stereotypowym „afrykańskim koncercie na Offie”.

Chwilę później na główną scenę weszła Polly Jean Harvey (na czarno) wraz z dziewięcioosobowym zespołem (również odzianym w czerń). PJ zaczęła od utworów z najnowszej płyty „Hope Six Demolition Project”, stopniowo cofając się do swych poprzednich płyt („Let England Shake” brzmi równie przejmująco, co sześć lat temu, a dwa numery z mojej ukochanej „White Chalk” zmiękczyły mi kolana). Był to naprawdę imponujący występ, choć może odrobinę zbyt wystudiowany (niewiele różnił się od zeszłorocznego koncertu na Torwarze). Wolves In The Throne Room zaserwowali godzinę najbardziej siarczystego black metalu, Jessy Lanza pięknie rozbujała Scenę Leśną (choć jej cichy głos zdecydowanie bardziej nadaje się do zamkniętych pomieszczeń), a Talib Kweli sprowadził do Katowic na trochę ponad godzinę uliczną imprezę ze Wschodniego Wybrzeża (wkładając między swoje bangery „Eleanor Rigby” Beatlesów).

W niedzielę temperatura nie opadła, w powietrzu i na scenach. Idris Ackamoor (w złotym stroju faraona) zaserwował wraz z The Pyramids rozbujane afrobeaty, a Conor Oberst (kontrastując z grającymi w tym samym czasie garażowymi Preoccupations) przeplatał piękne folkowe piosenki politycznymi tyradami na temat Donalda Trumpa. O 21 na Scenę Leśną wszedł zespół Thee Oh Sees, wracając na festiwal po czterech latach. Ekipa zdecydowanie dojrzała – choć wygląda dokładnie tak samo (dwa zestawy perkusyjne z przodu sceny, gitarzysta/wokalista z gitarą beatlesowsko przywieszoną pod samą szyją), ich władanie sceną jest już prawdziwą maestrią. Od pierwszego do ostatniego dźwięku nie zwalniali swego potwornie głośnego galopu, nie pozwalając widowni zatrzymać się choćby na sekundę. To był niezwykle radosny, mocny i bez wątpienia mój ulubiony występ całego Offa.

Choć konkurować z nim mogła godzina spędzona ze składem Pro8l3m. Duet już od dawna nie wygląda na lekko wystraszony swym sukcesem (jak wtedy, gdy grali na Offie dwa lata temu na dzikiej scenie) – teraz w pełni włada sceną, za ich plecami pojawiają się piękne rozglitchowane wizuale, a panowie swoją gadką gładko łączą kolejne numery. Bawiłem się świetnie i przyznam, że byłem mocno zaskoczony znajomością tekstów przez Offową (bądź co bądź rockową) publiczność, łącznie ze wspólnym wykrzyczeniem refrenów z tegorocznej EPki „Hack3d by Gho5t 2.0”.

Podczas gdy na głównej scenie rozpoczął się ostatni koncert jakichś seniorskich nudziarzy (przykro mi, nie przekonam się, ani to fajny noise, ani dobry rock – fenomenu Swans nie zrozumiem nigdy), na Scenie Trójki nadal działy się interesujące rzeczy. Oliver Coates loopował swą przesterowaną wiolonczelę, robiąc wręcz techno-kawałki (!), a ostatnia Moor Mother (długimi chwilami statyczna, by po chwili paść z mikrofonem na kolana) wychłostała festiwalowych twardzieli, którzy zaczekali na jej występ do drugiej w nocy, swą gniewną poezją, utopioną w noise’ach (tak należy hałasować, panie Gira!), basach i przesterach. Widziałem, jak zmęczone twarze (zmęczone tak gitarami, jak i porą) powoli rozświetlają się w zachwycie, pragnąc, by trwało to jak najdłużej. Godzina trzecia nad ranem uderzyła w zgromadzonych przejmującą ciszą. Można było odetchnąć.

tekst: Piotr Czarnota

>>> wróć do całej relacji







teksty
WOJCIECH KUCHARCZYK: Carbon/ Future!/ Nowa Muzyka
Scena Carbon to już stały element festiwalu Tauron Nowa Muzyka, doroczne źródło największych festiwalowych niespo... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>

SKORUP: Kręcę się wokół swojskości
Skorup od kilkunastu lat stoi na straży oryginalności nie tylko śląskiego, ale i polskiego rapu. Jest piewcą zwycz... >>>

BARTO’CUT12: Trzeba mieć otwartą głowę
Ten niespełna 22-letni raper i producent z Jastrzębia-Zdroju to niezwykle barwna postać na śląskiej scenie rapowej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2018
10.08.2018
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone      
hacklink panel hacklink web tasarım hacklink panel eskişehir evden eve nakliyat hacklink satış istanbul evden eve nakliyat instagram takipçi hilesi wordpress seo wso shell hacklink satış hacklink hacklink satış halı yıkama evden eve nakliyat hacklink al paykasa bozum instagram takipçi satın al instagram free followers free followers for instagram instagram takipçi instagram takipçi free instagram followers instagram takipçi kasma instagram beğeni hilesi cheat follower for instagram instagram giriş instagram free follower Zonguldak Escort Escort Samsun Samsun Escort Mersin Escort Malatya Escort Kayseri Escort Kayseri Escort Bayan Gaziantep Escort Gaziantep Escort Bayan Escort Gaziantep Eskisehir Escort Eskişehir Escort Bayan Bursa Escort Bursa Escort Bayan Bursa Escort Beylikdüzü Escort Beylikdüzü Escort Escort Beylikdüzü Beylikdüzü Escort Antalya Escort Bayan Antalya Escort Alanya Escort Escort Alanya Adana Escort Escort Malatya Alanya Escort Konya Escort Bodrum Escort Kuşadası Escort Hatay Escort Gaziantep Escort Adana Escort Kıbrıs escort bayan Girne escort Bursa Escort Cami Halıları Promosyon ürünleri çiğköfte Cami Halıları Cami Halıları ankara escort rus porno izle porno izle izmir escort şişli escort ankara escort ankara escort şişli escort beylikdüzü escort beylikdüzü escort izmir escort ankara escort