Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna |
piątek 24.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
Tauron Nowa Muzyka 2017 wg Marty Ochman i Magdy Sarapaty



12. edycja Festiwalu Tauron Nowa Muzyka przerosła oczekiwania. Nie do końca z korzyścią dla idei festiwalu. Ilość obowiązkowych punktów programu wykraczała poza możliwości poznawcze zwykłego zjadacza burgera. A gdzie czas i energia na poszukiwania „nowej muzyki”? Niewątpliwym ułatwieniem było zlokalizowanie dwóch głównych scen na terenie MCK-u. Dzięki temu niektórzy festiwalowicze wcale nie musieli się stamtąd ruszać. Większość jednak ruszała się dość żwawo, to tańcząc, to krążąc od koncertu do koncertu. Warto było się trochę zmęczyć.


* THE CINEMATIC ORCHESTRA: Bo ważne też jak się zaczyna
A otwarcie tegorocznego TNM było mocne. Jeśli choć raz zdarzyło Ci się usłyszeć „To Build A Home”, wiedz, że będziesz prawdopodobnie wracać do tego kawałka. Trudno wyobrazić sobie lepszą scenerię dla tego koncertu. Jason Swinsco powołał tę bazującą na improwizacji, samplach i pracy turntablisty, orkiestrę. Tu jazz łączy się elektroniką tworząc piękne kompozycje. Spore brawa zebrała genialna solówka perkusisty. (Magda)

* CAT POWER: Kochaj albo wyjdź
To chyba najlepszy kameralny koncert na dużej scenie. Nie inaczej. Chan Marshall udowodniła, że kobieta i gitara chodzą w parze. Scena Miasta Muzyki w Międzynarodowym Centrum Kongresowym wydawała się jeszcze większa. Artystka balansowała między repertuarem na pianino a gitarę. Karl Lagerfeld, wybierając ją na twarz biżuterii Chanel, stwierdził, że „jest jedyną kobietą, która wygląda elegancko z papierosem”. Na scenie bez papierosa, ale równie elegancka. Cat podchodzi do muzyki minimalistycznie, jednak słuchając jej głosu roznoszącego się po sali trudno nie przyznać jej racji. Nie wymaga żadnych dodatkowych ozdobników, ba na scenie nie są jej potrzebne nawet dodatkowe osoby. (Magda)

To uczucie, kiedy jesteś kierowcą na suto zakrapianej imprezie... Można było odczuć znaczną różnicę poziomów na linii komunikacyjnej Cat Power – publiczność. Oczywiście garstka wiernych fanów z godną powagą spijała słowa piosenek z jej ust. Reszta poszła poszukać mniej wyszukanych wrażeń. Nie ten festiwal, nie ta scena, nie ci odbiorcy. Może gdyby wystąpiła z zespołem… (Marta)

* FOREST SWORDS: Świetlane oblicze
Matthew Barnes wraz z drugim gitarzystą zaskakująco dobrze się bawili podczas swojego koncertu. Nie bez wpływu na publikę. Dzięki żywiołowym reakcjom scenicznym mroczny materiał płytowy zyskał bardziej świetlane oblicze. (Marta)

* KROKI: Słońce tzn. księżyc
Nie bez powodu zdobyli dwie nominacje do Fryderyków 2017 w kategorii Album Roku Elektronika i Fonograficzny Debiut Roku. Ci panowie powoli wydeptują sobie ścieżkę w muzycznym światku. Zagrali plenerowo, w Amfiteatrze NOSPR-u, gdzieś na granicy dnia i nocy. Wokalista pomylił nawet księżyc ze słońcem, ale można mu to wybaczyć. W ich muzyce słychać wrażliwość i delikatność, utwory są dalekie od przypadkowości, wszystko ma tu swoje miejsce. Do tych, którzy zagubili się w drodze na koncert w okolicach Princess Nokia – przesłuchajcie ich, nawet w domu, na słuchawkach. (Magda)

* CLARK: Nie bierze jeńców
Nie bawi się w podjazdy, od razu strzela z grubej rury. Cały koncert opierał się na mocnym bicie i dynamicznym tempie. Wizualnym uatrakcyjnieniem występu Clarka była para tancerzy, którzy udowadniali zmęczonej publice, że można tańczyć jeszcze szybciej. Bezkompromisowo, ale przebojowo. (Marta)

* GOLD PANDA: Kto nie był, ten trąba!
Podobnie można ocenić występ Gold Pandy, który przyciągnął jednak trochę większą publikę. Świetna gra świateł i dobrze zaprezentowane wizualizacje tylko podkręciły klimat szaleńczej imprezy. Kto przyszedł z przypadku, raczej został na dłużej. (Marta)

Zdaje się, że Festiwal Tauron Nowa Muzyka powstał, by Gold Panda miał gdzie zagrać. Albo na odwrót. Trudno o lepiej wpisującego się w ideę festiwalu artystę. Kto nie słyszał i nie widział (wizualizacje), ten trąba! (Magda)

*!!! (CHK CHK CHK): Wielkie poruszenie
Trudno o nazwę zespołu, która w bardziej trafny sposób określałaby muzykę, jaką tworzą. To najbardziej adekwatna wymowa Wykrzykników, choć jak sami przyznają, mogliby równie dobrze nazywać się Pow Pow Pow, Bam Bam Bam lub Uh Uh Uh. Prawdziwa eksplozja energii na scenie i pod nią, sala koncertowa zamieniła się w klubową. Trzeba przyznać, że wokalistka i wokalista znają się na tanecznych ruchach i potrafią poruszyć innych. (Magda)

* REBEKA: Pariririririritrititiri, parirararatatarata
Ten duet po prostu świetnie bawi się na swoich koncertach, zresztą podobnie jak publika. Widać, że granie sprawia im wielką radochę. Wybrzmiały najważniejsze kawałki, a przy pierwszych dźwiękach flagowych utworów „Melancholia” i „Stars” nie można było stać spokojnie. Wszyscy jednym głosem śpiewali „Pariririririritrititiri”, „Parirararatatarata”. Na deser Iwona i Bartek zaserwowali festiwalowej publiczności nową piosenkę „Post Dreams”. Brawo za poszerzenie znanych i lubianych kawałków o gitarowe solówki! (Magda)

* SOHN: Prawdziwie gwiazdorski występ
Momentami można było się poczuć jak na koncercie Coldplay. Trudno się o to czepiać tego utalentowanego Brytyjczyka o zjawiskowym wokalu. Śpieszmy się słuchać, zanim zacznie zapełniać stadiony. (Marta)

* RÓISÍN MURPHY: Spektakl
Tego koncertu nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. To pewnie jeden z powodów, dla których część festiwalowiczów sięgnęła po bilety. Jej muzyczna przygoda z zespołem Moloko zaczęła się od tekstu „Do You Like My Tight Sweater?”. Zdaje się, że nadal ze sceny zadaje podobne pytanie, bo w jej kreacjach można wręcz przebierać. To kompletne i przemyślane w każdym szczególe, dobrze wyprodukowane show, choć bardziej adekwatne wydaje się tu słowo spektakl. Napięcie rosło do samego końca, ostatnią piosenkę „Jealousy” wykonała w stroju przypominającym waginę. (Magda)

>>> wróć do całej relacji







teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet