Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | KASIA NAWRATEK: Rytm i rytuał
poniedziałek 27.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
KASIA NAWRATEK: Rytm i rytuał

Każdy, kto urodził się na Śląsku, momentalnie rozpozna znajome miejsca w jej książkach. Choć unika doprecyzowania miejsc akcji, jej dziecięcy bohaterowie żyją wśród familoków, bloków i kopalnianych szybów. Gdzieś na obrzeżach śląskich miast, gdzie to, co baśniowe łączy się z tym, co rzeczywiste.

Z Kasią Nawratek, autorką powieści „Kresek, Bartek i całkiem zwyczajny początek”, opowiadającej o przygodach dziesięcioletniego Bartka, który nagle staje się opiekunem niewielkiego kundelka, rozmawiamy dziś o tym, co w jej twórczości najważniejsze.

Najważniejszy napisany przeze mnie tekst to… trudno powiedzieć – na pewno ważne jest „Czerwone piórko”, które dzisiaj zaskakuje mnie siłą wywoływanych emocji. Jest też opowiadanie o małych słoniach, które jadą do miasta kupić tornistry przed pierwszym dniem szkoły; to w nim po raz pierwszy udało mi się powiedzieć coś własnym, rozpoznawalnym głosem. W zasadzie każdy ostatni tekst jest tym najważniejszym, ale zawsze mniej ważnym, niż ten, który nie został jeszcze napisany.

Do pisania potrzebuję… rytmu i rytuału. Najważniejsze jest osiągnięcie tego szczególnego stanu jednoczesnego skupienia i rozkojarzenia, w którym wszystkie myśli swobodnie krążą wokół tekstu. Mnie się to najlepiej udaje po porannym bieganiu, w zaprzyjaźnionej kawiarni, przy czarnej kawie, koniecznie przy tym samym stoliku.

Piszę o Śląsku, bo… urodziłam się w Katowicach, do zakończenia studiów mieszkałam na Śląsku – jestem stąd. Śląsk to moje dzieciństwo, na wpół mityczna przestrzeń wolności, gdzie hordy dzieci okupowały podwórka i eksplorowały te wszystkie miejsca „pomiędzy” – zarośnięte ziemie niczyje na krawędziach osiedli i zakładów przemysłowych. W latach 80. te tereny były wciąż dostępne, dzisiaj podwórka są zwykle opustoszałe, a przestrzeń grodzona, parcelowana i zamknięta. Poza tym Śląsk brzmi po swojemu, ma charakterystyczną melodię zdania i dla mnie to bogactwo językowe jest bardzo ważne.

Myśląc o ilustracjach do mojej książki… trudno mi sobie wyobrazić, że mogłyby wyglądać inaczej. Z ilustratorką, Olą Szmidą, znamy się od czasu, kiedy zrobiła okładkę do mojego audiobooka „Czerwone piórko” i czasami mam wrażenie, że Ola siedzi w mojej głowie, bo jej rysunki nie tyle ilustrują moje słowa, co dopowiadają moje historie.

Piszę dla… książki dla dzieci to specyficzny rynek – pisze się dla dzieci, ale to dorośli kupują i wybierają dzieciom lektury. Ale ja w zasadzie piszę dla młodych czytelników – również tych, którzy już dawno dorośli i mają własne dzieci.

Kiedyś… mam w tzw. szufladach stosy różnych tekstów, które czekają na swój moment. Jest tam historia miłosna z ezoteryczną tajemnicą w tle, przygody pilotki kosmicznego statku i jej chowańca, ale też wiersze, których jest już tyle, że chyba są gotowe, żeby wypuścić je w świat.

Jestem… funkcjonuję w dwóch światach i dwóch językach. Pracuję jako wykładowczyni architektury na uniwersytecie w Birmingham i tam mało kto wie, że piszę. Powoduje to trochę takie pęknięcie wzdłuż języka, może dlatego duża część moich wierszy jest po angielsku. Chyba dopiero od niedawna udaje mi się sklejać te dwie tożsamości – wykładowczyni w Anglii i pisarki w Polsce. Jest to doświadczenie, które nieustannie trzyma mnie w językowym napięciu, i z jednej strony to trudne, ale z drugiej – myślę, że mi służy.

tekst: Marceli Szpak | zdjęcie: arch. Kasi Nawratek
ultramaryna, grudzień 2016




>>> mamy dla Was książki „Kresek, Bartek i całkiem zwyczajny początek” (Wyd. Ezop). Instrukcje, jak je zdobyć, znajdziecie na www.facebook.com/ultramaryna.











KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone