Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 19.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
PRZEMEK JEŻMIRSKI: Frustrujące napady nadaktywności

Przemek Jeżmirski zdobył w tym roku prestiżową nagrodę ArtNoble w dziedzinie „Plastyka”. Ta barwna postać jest tegorocznym absolwentem ASP w Katowicach. Jego działania artystyczne to różnego typu interwencje, w których pytania o kondycję człowieka mieszają się z popkulturą.

Przemek dzięki swojej edukacji (oprócz ASP ukończył kulturoznawstwo i produkcję filmową na UŚ) ma nie tylko świadomość tego, o czym chce opowiadać, ale także wie, za pomocą jakich środków to zrobić. Jego twórczość nie ucieka od nowoczesności. Projekcje video często uzupełniają działania interaktywne. Jak napisała dr Małgorzata Rozenau w recenzji jego pracy dyplomowej „Moje ciało jest wydarzeniem”: „Przemek Jeżmirski jest zdecydowanie twórcą dążącym do przekraczania ustalonych norm, schematów i wymogów, które i tak wynikają z szeregu umów, czy to pomiędzy twórcą i odbiorcami, czy umów społecznych i kulturowych”.

Jeżmirski lubi szokować. Nie są to jednak bezmyślne prowokacje, lecz proces, w którym odbijają się refleksje na temat otaczającej nas rzeczywistości, kiedy często nie wiadomo, czy bardziej realne jest to, co tu i teraz, czy to, co wirtualne. Jego realizacje prezentowane były między innymi w: Mo Sound Concept Store (Wiedeń), Printa Gallery (Wiedeń), Muzeum Narodowym w Warszawie, Muzeum Śląskim w Katowicach i na 2. Międzynarodowym Triennale Mediów Cyfrowych (Radom).

Początki… nieświadome, naiwne i nienazwane. Potem dowiedziałem się, że te frustrujące napady nadaktywności nazywane są sztuką.

Performance jako środek wyrazu… Ciągle ktoś mnie z tym utożsamia, a ja bezradnie i pełen trwogi wciąż próbuję się dowiedzieć, co to w zasadzie jest, ten performance?

Moje ciało jest moim wydarzeniem… to tytuł mojej dyplomowej pracy na ASP w Katowicach. Nie wiedziałem o czym zrobić dyplom, więc sam siebie uczyniłem pracą. Może dlatego, że nie potrafię ładnie malować…

Interaktywność… Coś bardzo fajnego. Interesuje mnie to i używam częstokroć elektronicznych sztuczek, w których każda akcja daje reakcję. Ktoś coś naciska, dotyka, przypina i nagle bach – coś się wtedy uruchamia, włącza, załącza, gra albo mruga. Technika fajnie odnajduje się w sztuce. Może to jest właśnie ten performance, o którym wszyscy mówią. A może robię tak dlatego, że nie potrafię ładnie malować?

Poczucie humoru… Jestem tego pozbawiony jak większość ludzi w Polsce…

Potrzeba sztuki… to niewytłumaczalne i skomplikowane zjawisko, ulokowane na czubku Piramidy Abrahama Maslowa…

Ważni artyści… zapewne mają środki na comiesięczne składki ZUS i NFZ, a także mogą dostać od ręki lodówkę na kredyt w sklepie wielobranżowym. Wielu zapewne udziela się regularnie w mediach społecznościowych. Podobno wszyscy oni są bardzo spoko i chętnie, a zarazem żwawo odpowiadają na „dzień dobry”.

Proces twórczy… Ciągle się coś zmienia, dodaje, potem odejmuje. Potem maksymalny zgrzyt, furia, potem pogodzenie się z losem. Potem od nowa. Jak to proces. Potem znów furia, znów zgrzyt. Potem się znów mnóstwo elementów dodaje, a jeszcze więcej odejmuje. Potem koniec czasu – pogodzenie się z losem. Wreszcie arcydzieło, afirmacja, duma, a potem oby to zapomnieć, czym prędzej... Takie gówno.

W związku z Górnym Śląskiem… Na kocią łapę; w burzliwym konkubinacie – pikantnej kohabitacji!

Co dalej… Zapewne jak zawsze: Wszystkich Świętych, potem Barbórka, Mikołaj… Potem święta i Nowy Rok… Urodziny taty, potem mamy; jeszcze Dzień Babci pomiędzy… Dalej byle do wiosny… Najgorzej jak tą godzinę przesuną. Jeszcze teraz w połowie października wystawę mam w Fine Art Galerie und Kunstverein w Traismauer w Dolnej Austrii. Bo później to już wczas się robi ciemno, nie ma co z domu wychodzić…

tekst: Adrian Chorębała
ultramaryna, październik 2016




>>> strona Przemka Jeżmirskiego









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone