Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | PRZEMEK JEŻMIRSKI: Frustrujące napady nadaktywności
poniedziałek 25.06.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
PRZEMEK JEŻMIRSKI: Frustrujące napady nadaktywności

Przemek Jeżmirski zdobył w tym roku prestiżową nagrodę ArtNoble w dziedzinie „Plastyka”. Ta barwna postać jest tegorocznym absolwentem ASP w Katowicach. Jego działania artystyczne to różnego typu interwencje, w których pytania o kondycję człowieka mieszają się z popkulturą.

Przemek dzięki swojej edukacji (oprócz ASP ukończył kulturoznawstwo i produkcję filmową na UŚ) ma nie tylko świadomość tego, o czym chce opowiadać, ale także wie, za pomocą jakich środków to zrobić. Jego twórczość nie ucieka od nowoczesności. Projekcje video często uzupełniają działania interaktywne. Jak napisała dr Małgorzata Rozenau w recenzji jego pracy dyplomowej „Moje ciało jest wydarzeniem”: „Przemek Jeżmirski jest zdecydowanie twórcą dążącym do przekraczania ustalonych norm, schematów i wymogów, które i tak wynikają z szeregu umów, czy to pomiędzy twórcą i odbiorcami, czy umów społecznych i kulturowych”.

Jeżmirski lubi szokować. Nie są to jednak bezmyślne prowokacje, lecz proces, w którym odbijają się refleksje na temat otaczającej nas rzeczywistości, kiedy często nie wiadomo, czy bardziej realne jest to, co tu i teraz, czy to, co wirtualne. Jego realizacje prezentowane były między innymi w: Mo Sound Concept Store (Wiedeń), Printa Gallery (Wiedeń), Muzeum Narodowym w Warszawie, Muzeum Śląskim w Katowicach i na 2. Międzynarodowym Triennale Mediów Cyfrowych (Radom).

Początki… nieświadome, naiwne i nienazwane. Potem dowiedziałem się, że te frustrujące napady nadaktywności nazywane są sztuką.

Performance jako środek wyrazu… Ciągle ktoś mnie z tym utożsamia, a ja bezradnie i pełen trwogi wciąż próbuję się dowiedzieć, co to w zasadzie jest, ten performance?

Moje ciało jest moim wydarzeniem… to tytuł mojej dyplomowej pracy na ASP w Katowicach. Nie wiedziałem o czym zrobić dyplom, więc sam siebie uczyniłem pracą. Może dlatego, że nie potrafię ładnie malować…

Interaktywność… Coś bardzo fajnego. Interesuje mnie to i używam częstokroć elektronicznych sztuczek, w których każda akcja daje reakcję. Ktoś coś naciska, dotyka, przypina i nagle bach – coś się wtedy uruchamia, włącza, załącza, gra albo mruga. Technika fajnie odnajduje się w sztuce. Może to jest właśnie ten performance, o którym wszyscy mówią. A może robię tak dlatego, że nie potrafię ładnie malować?

Poczucie humoru… Jestem tego pozbawiony jak większość ludzi w Polsce…

Potrzeba sztuki… to niewytłumaczalne i skomplikowane zjawisko, ulokowane na czubku Piramidy Abrahama Maslowa…

Ważni artyści… zapewne mają środki na comiesięczne składki ZUS i NFZ, a także mogą dostać od ręki lodówkę na kredyt w sklepie wielobranżowym. Wielu zapewne udziela się regularnie w mediach społecznościowych. Podobno wszyscy oni są bardzo spoko i chętnie, a zarazem żwawo odpowiadają na „dzień dobry”.

Proces twórczy… Ciągle się coś zmienia, dodaje, potem odejmuje. Potem maksymalny zgrzyt, furia, potem pogodzenie się z losem. Potem od nowa. Jak to proces. Potem znów furia, znów zgrzyt. Potem się znów mnóstwo elementów dodaje, a jeszcze więcej odejmuje. Potem koniec czasu – pogodzenie się z losem. Wreszcie arcydzieło, afirmacja, duma, a potem oby to zapomnieć, czym prędzej... Takie gówno.

W związku z Górnym Śląskiem… Na kocią łapę; w burzliwym konkubinacie – pikantnej kohabitacji!

Co dalej… Zapewne jak zawsze: Wszystkich Świętych, potem Barbórka, Mikołaj… Potem święta i Nowy Rok… Urodziny taty, potem mamy; jeszcze Dzień Babci pomiędzy… Dalej byle do wiosny… Najgorzej jak tą godzinę przesuną. Jeszcze teraz w połowie października wystawę mam w Fine Art Galerie und Kunstverein w Traismauer w Dolnej Austrii. Bo później to już wczas się robi ciemno, nie ma co z domu wychodzić…

tekst: Adrian Chorębała
ultramaryna, październik 2016




>>> strona Przemka Jeżmirskiego









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>

SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują n... >>>

SEÑOR COCONUT: Najlepszy bal na świecie
Atom TM, Atom Heart, Geeez’n’Gosh, Flanger, Señor Coconut – dziesiątki pseudonimów, kilka gru... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1

MIROSŁAW NEINERT: Poza bufetem
Aktor, reżyser. Kiedyś namiętnie palił fajkę, dziś od czasu do czasu zapala kubańskie cygaro. Z wyboru, duszy i se... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone