Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | JOHN ZORN
środa 13.12.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
JOHN ZORN

„W tym świecie nie można być idealistą, nie będąc szalonym. Ponieważ stworzono teraz tak głęboką strukturę, nie można się dostać do środka. I my nie chcemy się tam dostać, my pozostajemy na zewnątrz. Ale nie jesteśmy poza, patrząc do środka, jesteśmy poza, patrząc na zewnątrz. Tak więc czuję, że znajdujemy się w bardzo zdrowym miejscu. Idealiści zawsze będą w społeczeństwie i dlatego przetrwamy” (fragment wywiadu Michaela Goldberga z Johnem Zornem dla nowojorskiego „Bomb Magazine”).

Te kilka prostych zdań w moim przekonaniu doskonale charakteryzuje jednego z najbardziej kreatywnych artystów przełomu wieków. Artystę, który od lat wymyka się definicjom i prostemu opisowi, na którego temat napisano wiele, jednak słowa są wciąż zbyt mało dynamiczne, by określić ewoluującą twórczość muzyczną Johna Zorna.

John Zorn – nowojorczyk, awangardowy kompozytor i instrumentalista, znakomity saksofonista, twórca avant jazzu, niezależny wydawca i producent. Artysta, wokół którego narosło sporo legend, mówiących o jego ekscentryczności i dziwnych preferencjach estetycznych, które jednych szokują, a innych zachwycają poprzez swą anarchię w łamaniu dotychczasowych konwencji i powszechnych przyzwyczajeń estetycznych.

John Zorn to artysta niezwykle pracowity, a zarazem swobodny w swoich poszukiwaniach. Znawca sztuki XX wieku i tropiciel meandrów kultury żydowskiej. Człowiek zafascynowany kulturą i sztuką Dalekiego Wschodu, szczególnie Japonii i Chin. Jeden z niewielu niezależnych artystów w świecie współczesnej muzyki, który skupił wokół siebie wielu znakomitych instrumentalistów z nowojorskiej offowej sceny jazzowej, a także klasycznej i rockowej. Właściciel wydawnictwa Tzadik, które od lat pozostaje wizytówką kreatywnej, pozbawionej ram komercji nowoczesnej muzyki. Człowiek w swej substancji mentalnej bliższy aniołom, tak jak wielu poetów i mistyków, niż nam, zwykłym śmiertelnikom.

Tekst: Andrzej Kalinowski [Ultramaryna listopad 2002]






teksty
MACIEJ OBARA: Muzyka to nie bieg przez płotki
Pochodzi z Jeleniej Góry, ale to Katowice wykształciły go i dały mu przyjaźnie trwające do dziś. Stały się wrotami... >>>

MICHAŁ REJNER: Z bytomskiej ulicy na chicagowskie salony
Historia jak z amerykańskiego filmu. Nikomu nieznany malarz samouk otrzymuje propozycję wystawienia swoich obrazów w pre... >>>

JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone