Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | JOHN ZORN
wtorek 28.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
JOHN ZORN

„W tym świecie nie można być idealistą, nie będąc szalonym. Ponieważ stworzono teraz tak głęboką strukturę, nie można się dostać do środka. I my nie chcemy się tam dostać, my pozostajemy na zewnątrz. Ale nie jesteśmy poza, patrząc do środka, jesteśmy poza, patrząc na zewnątrz. Tak więc czuję, że znajdujemy się w bardzo zdrowym miejscu. Idealiści zawsze będą w społeczeństwie i dlatego przetrwamy” (fragment wywiadu Michaela Goldberga z Johnem Zornem dla nowojorskiego „Bomb Magazine”).

Te kilka prostych zdań w moim przekonaniu doskonale charakteryzuje jednego z najbardziej kreatywnych artystów przełomu wieków. Artystę, który od lat wymyka się definicjom i prostemu opisowi, na którego temat napisano wiele, jednak słowa są wciąż zbyt mało dynamiczne, by określić ewoluującą twórczość muzyczną Johna Zorna.

John Zorn – nowojorczyk, awangardowy kompozytor i instrumentalista, znakomity saksofonista, twórca avant jazzu, niezależny wydawca i producent. Artysta, wokół którego narosło sporo legend, mówiących o jego ekscentryczności i dziwnych preferencjach estetycznych, które jednych szokują, a innych zachwycają poprzez swą anarchię w łamaniu dotychczasowych konwencji i powszechnych przyzwyczajeń estetycznych.

John Zorn to artysta niezwykle pracowity, a zarazem swobodny w swoich poszukiwaniach. Znawca sztuki XX wieku i tropiciel meandrów kultury żydowskiej. Człowiek zafascynowany kulturą i sztuką Dalekiego Wschodu, szczególnie Japonii i Chin. Jeden z niewielu niezależnych artystów w świecie współczesnej muzyki, który skupił wokół siebie wielu znakomitych instrumentalistów z nowojorskiej offowej sceny jazzowej, a także klasycznej i rockowej. Właściciel wydawnictwa Tzadik, które od lat pozostaje wizytówką kreatywnej, pozbawionej ram komercji nowoczesnej muzyki. Człowiek w swej substancji mentalnej bliższy aniołom, tak jak wielu poetów i mistyków, niż nam, zwykłym śmiertelnikom.

Tekst: Andrzej Kalinowski [Ultramaryna listopad 2002]






teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone