Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 15.04.21

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
MAŁGORZATA GOROL: Nazwisko nie zobowiązuje

Paradoksalnie żadna z niej gorolka, ale rodowita Ślązaczka. Tutaj się urodziła, wychowała i stawiała pierwsze kroki na deskach teatru. Obecnie gra główną rolę w najgłośniejszym spektaklu ostatnich tygodni – „Śmierć i dziewczyna” w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Kto widział ją w akcji ten wie, że obdarzona jest niezwykłym talentem. Kto nie widział, może się tylko domyślać…

Aktorstwo skończyła w Krakowie i na przekór schematom wyjechała do Wrocławia, by tam spełnić swoje marzenia. Celem stał się Teatr Polski. Osiągnęła, co chciała. Udział w spektaklu „Śmierć i dziewczyna” to już jej ósma rola na tej scenie. I chociaż szeroki rozgłos zyskała na fali kontrowersji związanych z przedstawieniem, to dobrze się stało. Nie zamierza się bowiem chować za kurtyną. W oczekiwaniu na filmowy debiut Małgorzaty Gorol, dowiedzmy się czegoś od niej samej.

Jestem... najpierw człowiekiem, potem kobietą, potem aktorką, a na końcu obywatelką.

Zaczęłam od... rozrabiania na podwórku.

Gram... w Teatrze Polskim we Wrocławiu… w teatrze, w którym chciałam pracować. Doceniam to. Szanuję swoją pracę. Rozwijam się w niej. Mam szczęście.

Chcę zagrać... lepiej i chcę zagrać więcej. Chcę zagrać u reżyserów, u których chcę zagrać. Chcę zagrać wreszcie w filmie. Postanowiłam zadebiutować na ekranie przed skończeniem 30 lat. Zostało dokładnie pół roku. Nie szkodzi. Nie boję się. Lubię deadline’y.

Poza sceną... mam jeszcze inne pragnienia, marzenia i cele. Na przykład od 10 lat robię prawo jazdy.

Z Katowic do Wrocławia... przez Kraków.

W związku z Górnym Śląskiem… jestem! Nierozerwalnym. Wiem, że wrócę. Nie wiem jeszcze kiedy, ale wrócę. Chciałabym działać w Katowicach. Muszę jeszcze nabrać doświadczenia w swojej dziedzinie i kilku pochodnych. Na Śląsk przyjeżdżam naładować akumulatory. Odwiedzam rodzinę, przyjaciół i… wdycham głęboko powietrze!

Gorol to... moje nazwisko i przezwisko. Również Gorolka i Goroldo. Dziadek mówił o mnie „Cysto Gorolica”. Wyraz „gorol” oznacza coś jeszcze. Coś, czego nie muszę tutaj nikomu wyjaśniać. W każdym razie mnie to określenie nie dotyczy!

Na przyszłość... jestem otwarta. Jestem ciekawa swojej przyszłości. Pracuję z tym wyobrażeniem. Życzę sobie dobrze. Polecam tę postawę.

tekst: Marta Ochman | zdjęcie: „Śmierć i dziewczyna”, reż. E. Marciniak (fot. Natalia Kabanow)
ultramaryna, styczeń 2016








teksty
RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2021, wszystkie prawa zastrzeżone