Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
sobota 17.04.21

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
WESELE: Pink Floyd na Nikiszowcu

Radosław Rychcik zapewnił sobie miejsce w encyklopedii teatru zrealizowanymi dwa lata temu „Dziadami” umieszczonymi w uniwersum amerykańskiej filmografii. 8 stycznia w Katowicach będzie miała miejsce premiera „Wesela” w jego reżyserii.

Ultramaryna: Cofnijmy się w czasie o pięć lat do triumfalnej chwili, gdy zdobyłeś Laur Konrada. Ola Czapla-Oslislo spytała cię wtedy w wywiadzie dla katowickiej „Gazety Wyborczej”, jaką sztukę byłbyś gotów przygotować z marszu w śląskiej scenerii. Pamiętasz, jaki podałeś tytuł?
Radosław Rychcik:
No tak, „Wesele”! Wspaniale, że o tym przypomniałaś.

Wtedy pomyślałeś o Wyspiańskim, bo w kopalnianej przestrzeni dostrzegłeś coś sakralnego. Czy po kilku miesiącach pracy w Katowicach przetrwało w tobie cokolwiek z tamtejszych wyobrażeń? Wszystko. Naprawdę się potwierdziły. Być może jest jednak w świecie coś nieracjonalnego, coś, co możemy nazwać efektem motyla.

Nie jestem pewna, czy rozumiem. No choćby to coś, co sprawiło, że w czasie, gdy mierzyliśmy się ze szczecińskim przedstawieniem „Diabeł” na motywach „Miasteczka Twin Peaks” nagle okazało się, że po 25 latach powstanie trzeci sezon tego serialu. I teaser do tego sezonu już jest.

A jakich argumentów użyłeś, żeby wytłumaczyć w Teatrze Śląskim, czemu zrealizujesz tam „Wesele” przeniesione do Irlandii? Robert Talarczyk od razu ten pomysł „kupił”. Wiedział, o co w nim chodzi i uznał, że jest bardzo trafny.

Chcesz wyreżyserować na Śląsku spektakl o Irlandii ze względu na legendarną niechęć do Zagłębia? Rzeczywiście było to jedno z pierwszych skojarzeń, jakie w tym kontekście padały.

Dość stereotypowe. Ale stereotypy wiele mówią o naturze konfliktów. Zresztą podobnie jak metafory futbolowe.

A jest w tym pomyśle ciągota do modnej dziś narracji, wedle której Śląsk jest jedyną polską kolonią? Nie. Po pierwsze chcemy z Michałem Lisem, Piotrem Lisem i Anią Karczmarską zerwać z pokutującym przekonaniem, że wszystko, co robimy, wynika z jakiegoś nieuzasadnionego uwielbienia do Ameryki. Chodzi nam też o to, żeby pokazać widzom coś, co jest im obce, ale w taki sposób, aby spojrzeli z dystansu na własną historię. Ja w Nikiszowcu nie widziałem obchodów Barbórki. Widziałem Pink Floyd oraz szkocką kratę mundurków dzieciaków z brytyjskich szkół. Wiesz czemu? Bo etos robotniczy, jaki znamy, pochodzi z Manchesteru i Liverpoolu, czyli takich kamienic, w jakich wychowali się Beatlesi.

Nie jestem pewna, czy w ten sposób zrywacie z fascynacją Stanami. Nie jest przypadkiem tak, jak twierdzi jedna z postaci „Wojen, których nie przeżyłam” Weroniki Szczawińskiej, że o historii irlandzkiego konfliktu tak naprawdę nie mamy pojęcia, bo postrzegamy go przez klisze hollywoodzkich filmów? Dzięki za ten trop, lecz nie mogę się do niego odnieść, bo jeszcze nie widziałem „Wojen…”. Ale wydaje mi się słabym argumentem zarzucanie mainstreamowym artystom, że są mainstreamowi i że się jakimś tematem zajmują. My staraliśmy się, żeby nasza intencja była konsekwentna i zrozumiała – w przestrzeń tekstu Wyspiańskiego wpuściliśmy reportaż, czyli formę, która w ten dramat jest wpisana esencjonalnie.

O jaki reportaż chodzi? Oczywiście o „Belfast. 99 ścian pokoju”. To historia Aleksandry Łojek, która w tytułowym mieście jest osobą z zewnątrz, Polką, ale prowadzi mediacje pomiędzy miejscowymi, którzy czasem mają na sumieniu śmierć kogoś bliskiego. Mam wrażenie, że ta opowieść w ogóle nie została usłyszana. Także dlatego chcielibyśmy przybliżyć ludziom z Katowic tamtejszych Irlandczyków. A już szczególnie bym się ucieszył, gdyby to przedstawienie odwiedziło Belfast.

tekst: Pola Sobaś-Mikołajczyk | zdjęcie: Piotr Lis
ultramaryna, styczeń 2016




Spektakl „Wesele” można zobaczyć w Teatrze Śląskim od 8 stycznia >>> czytaj więcej













KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2021, wszystkie prawa zastrzeżone