Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | WESELE: Pink Floyd na Nikiszowcu
poniedziałek 23.10.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
WESELE: Pink Floyd na Nikiszowcu

Radosław Rychcik zapewnił sobie miejsce w encyklopedii teatru zrealizowanymi dwa lata temu „Dziadami” umieszczonymi w uniwersum amerykańskiej filmografii. 8 stycznia w Katowicach będzie miała miejsce premiera „Wesela” w jego reżyserii.

Ultramaryna: Cofnijmy się w czasie o pięć lat do triumfalnej chwili, gdy zdobyłeś Laur Konrada. Ola Czapla-Oslislo spytała cię wtedy w wywiadzie dla katowickiej „Gazety Wyborczej”, jaką sztukę byłbyś gotów przygotować z marszu w śląskiej scenerii. Pamiętasz, jaki podałeś tytuł?
Radosław Rychcik:
No tak, „Wesele”! Wspaniale, że o tym przypomniałaś.

Wtedy pomyślałeś o Wyspiańskim, bo w kopalnianej przestrzeni dostrzegłeś coś sakralnego. Czy po kilku miesiącach pracy w Katowicach przetrwało w tobie cokolwiek z tamtejszych wyobrażeń? Wszystko. Naprawdę się potwierdziły. Być może jest jednak w świecie coś nieracjonalnego, coś, co możemy nazwać efektem motyla.

Nie jestem pewna, czy rozumiem. No choćby to coś, co sprawiło, że w czasie, gdy mierzyliśmy się ze szczecińskim przedstawieniem „Diabeł” na motywach „Miasteczka Twin Peaks” nagle okazało się, że po 25 latach powstanie trzeci sezon tego serialu. I teaser do tego sezonu już jest.

A jakich argumentów użyłeś, żeby wytłumaczyć w Teatrze Śląskim, czemu zrealizujesz tam „Wesele” przeniesione do Irlandii? Robert Talarczyk od razu ten pomysł „kupił”. Wiedział, o co w nim chodzi i uznał, że jest bardzo trafny.

Chcesz wyreżyserować na Śląsku spektakl o Irlandii ze względu na legendarną niechęć do Zagłębia? Rzeczywiście było to jedno z pierwszych skojarzeń, jakie w tym kontekście padały.

Dość stereotypowe. Ale stereotypy wiele mówią o naturze konfliktów. Zresztą podobnie jak metafory futbolowe.

A jest w tym pomyśle ciągota do modnej dziś narracji, wedle której Śląsk jest jedyną polską kolonią? Nie. Po pierwsze chcemy z Michałem Lisem, Piotrem Lisem i Anią Karczmarską zerwać z pokutującym przekonaniem, że wszystko, co robimy, wynika z jakiegoś nieuzasadnionego uwielbienia do Ameryki. Chodzi nam też o to, żeby pokazać widzom coś, co jest im obce, ale w taki sposób, aby spojrzeli z dystansu na własną historię. Ja w Nikiszowcu nie widziałem obchodów Barbórki. Widziałem Pink Floyd oraz szkocką kratę mundurków dzieciaków z brytyjskich szkół. Wiesz czemu? Bo etos robotniczy, jaki znamy, pochodzi z Manchesteru i Liverpoolu, czyli takich kamienic, w jakich wychowali się Beatlesi.

Nie jestem pewna, czy w ten sposób zrywacie z fascynacją Stanami. Nie jest przypadkiem tak, jak twierdzi jedna z postaci „Wojen, których nie przeżyłam” Weroniki Szczawińskiej, że o historii irlandzkiego konfliktu tak naprawdę nie mamy pojęcia, bo postrzegamy go przez klisze hollywoodzkich filmów? Dzięki za ten trop, lecz nie mogę się do niego odnieść, bo jeszcze nie widziałem „Wojen…”. Ale wydaje mi się słabym argumentem zarzucanie mainstreamowym artystom, że są mainstreamowi i że się jakimś tematem zajmują. My staraliśmy się, żeby nasza intencja była konsekwentna i zrozumiała – w przestrzeń tekstu Wyspiańskiego wpuściliśmy reportaż, czyli formę, która w ten dramat jest wpisana esencjonalnie.

O jaki reportaż chodzi? Oczywiście o „Belfast. 99 ścian pokoju”. To historia Aleksandry Łojek, która w tytułowym mieście jest osobą z zewnątrz, Polką, ale prowadzi mediacje pomiędzy miejscowymi, którzy czasem mają na sumieniu śmierć kogoś bliskiego. Mam wrażenie, że ta opowieść w ogóle nie została usłyszana. Także dlatego chcielibyśmy przybliżyć ludziom z Katowic tamtejszych Irlandczyków. A już szczególnie bym się ucieszył, gdyby to przedstawienie odwiedziło Belfast.

tekst: Pola Sobaś-Mikołajczyk | zdjęcie: Piotr Lis
ultramaryna, styczeń 2016




Spektakl „Wesele” można zobaczyć w Teatrze Śląskim od 8 stycznia >>> czytaj więcej













KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       sisli escort escort bayan esenyurt istanbul escort istanbul escort sex hikayeleri kurtkoy escort tipobet