Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | WESELE: Pink Floyd na Nikiszowcu
czwartek 27.04.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
WESELE: Pink Floyd na Nikiszowcu

Radosław Rychcik zapewnił sobie miejsce w encyklopedii teatru zrealizowanymi dwa lata temu „Dziadami” umieszczonymi w uniwersum amerykańskiej filmografii. 8 stycznia w Katowicach będzie miała miejsce premiera „Wesela” w jego reżyserii.

Ultramaryna: Cofnijmy się w czasie o pięć lat do triumfalnej chwili, gdy zdobyłeś Laur Konrada. Ola Czapla-Oslislo spytała cię wtedy w wywiadzie dla katowickiej „Gazety Wyborczej”, jaką sztukę byłbyś gotów przygotować z marszu w śląskiej scenerii. Pamiętasz, jaki podałeś tytuł?
Radosław Rychcik:
No tak, „Wesele”! Wspaniale, że o tym przypomniałaś.

Wtedy pomyślałeś o Wyspiańskim, bo w kopalnianej przestrzeni dostrzegłeś coś sakralnego. Czy po kilku miesiącach pracy w Katowicach przetrwało w tobie cokolwiek z tamtejszych wyobrażeń? Wszystko. Naprawdę się potwierdziły. Być może jest jednak w świecie coś nieracjonalnego, coś, co możemy nazwać efektem motyla.

Nie jestem pewna, czy rozumiem. No choćby to coś, co sprawiło, że w czasie, gdy mierzyliśmy się ze szczecińskim przedstawieniem „Diabeł” na motywach „Miasteczka Twin Peaks” nagle okazało się, że po 25 latach powstanie trzeci sezon tego serialu. I teaser do tego sezonu już jest.

A jakich argumentów użyłeś, żeby wytłumaczyć w Teatrze Śląskim, czemu zrealizujesz tam „Wesele” przeniesione do Irlandii? Robert Talarczyk od razu ten pomysł „kupił”. Wiedział, o co w nim chodzi i uznał, że jest bardzo trafny.

Chcesz wyreżyserować na Śląsku spektakl o Irlandii ze względu na legendarną niechęć do Zagłębia? Rzeczywiście było to jedno z pierwszych skojarzeń, jakie w tym kontekście padały.

Dość stereotypowe. Ale stereotypy wiele mówią o naturze konfliktów. Zresztą podobnie jak metafory futbolowe.

A jest w tym pomyśle ciągota do modnej dziś narracji, wedle której Śląsk jest jedyną polską kolonią? Nie. Po pierwsze chcemy z Michałem Lisem, Piotrem Lisem i Anią Karczmarską zerwać z pokutującym przekonaniem, że wszystko, co robimy, wynika z jakiegoś nieuzasadnionego uwielbienia do Ameryki. Chodzi nam też o to, żeby pokazać widzom coś, co jest im obce, ale w taki sposób, aby spojrzeli z dystansu na własną historię. Ja w Nikiszowcu nie widziałem obchodów Barbórki. Widziałem Pink Floyd oraz szkocką kratę mundurków dzieciaków z brytyjskich szkół. Wiesz czemu? Bo etos robotniczy, jaki znamy, pochodzi z Manchesteru i Liverpoolu, czyli takich kamienic, w jakich wychowali się Beatlesi.

Nie jestem pewna, czy w ten sposób zrywacie z fascynacją Stanami. Nie jest przypadkiem tak, jak twierdzi jedna z postaci „Wojen, których nie przeżyłam” Weroniki Szczawińskiej, że o historii irlandzkiego konfliktu tak naprawdę nie mamy pojęcia, bo postrzegamy go przez klisze hollywoodzkich filmów? Dzięki za ten trop, lecz nie mogę się do niego odnieść, bo jeszcze nie widziałem „Wojen…”. Ale wydaje mi się słabym argumentem zarzucanie mainstreamowym artystom, że są mainstreamowi i że się jakimś tematem zajmują. My staraliśmy się, żeby nasza intencja była konsekwentna i zrozumiała – w przestrzeń tekstu Wyspiańskiego wpuściliśmy reportaż, czyli formę, która w ten dramat jest wpisana esencjonalnie.

O jaki reportaż chodzi? Oczywiście o „Belfast. 99 ścian pokoju”. To historia Aleksandry Łojek, która w tytułowym mieście jest osobą z zewnątrz, Polką, ale prowadzi mediacje pomiędzy miejscowymi, którzy czasem mają na sumieniu śmierć kogoś bliskiego. Mam wrażenie, że ta opowieść w ogóle nie została usłyszana. Także dlatego chcielibyśmy przybliżyć ludziom z Katowic tamtejszych Irlandczyków. A już szczególnie bym się ucieszył, gdyby to przedstawienie odwiedziło Belfast.

tekst: Pola Sobaś-Mikołajczyk | zdjęcie: Piotr Lis
ultramaryna, styczeń 2016




Spektakl „Wesele” można zobaczyć w Teatrze Śląskim od 8 stycznia >>> czytaj więcej













KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
PAWEŁ DYLLUS: Ekipa to jest klucz
Paweł Dyllus, operator. Absolwent Wydziału Radia i Telewizji, wielokrotnie nagradzany za zdjęcia do filmów Julii Rus... >>>

ALEKSANDRA TERPIŃSKA: Najwyżej będę robić filmy niepopularne
Aleksandra Terpińska to jedna z najciekawiej zapowiadających się absolwentek reżyserii Wydziału Radia i Telewizji UŚ... >>>

NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone