Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | KONGRES MENEDŻERÓW KULTURY: Kultura od kuchni
niedziela 19.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
KONGRES MENEDŻERÓW KULTURY: Kultura od kuchni

W grudniu w Katowicach odbywa się Kongres Menedżerów Kultury. W jego programie jest szerokie spektrum spotkań, paneli dyskusyjnych i szkoleń na temat aktualnego stanu zarządzania kulturą w Polsce. Będzie się można na nich dowiedzieć, jak skutecznie zajmować się projektami kulturalnymi w naszym kraju.

Mimo że to wydarzenie branżowe, poruszane tematy dotykają nas wszystkich – uczestników wydarzeń kulturalnych. Postanowiliśmy wyciągnąć kilka z nich i przyjrzeć się im od kuchni.

Ultramaryna: Kto to jest menedżer kultury, jakie powinien mieć kompetencje?
Mariusz Wróbel*:
Menedżer kultury to taki artysta bez talentu, do którego pozostali artyści mówią: szefie. Kompetencje może mieć niewysokie, ale horyzonty powinien mieć szerokie.

Co zrobić, aby nim zostać?
Mariusz Wróbel:
Menedżerem kultury zostaje się z przypadku lub ze świadomego wyboru, kiedy się nie ma wyboru. Najpierw poprawia się pracę po innych, potem samemu się wszystko robi, przy okazji kolekcjonując własne błędy. Sumę tych błędów nazywamy doświadczeniem. Po zebraniu doświadczenia można wygrać konkurs menedżerski, awansować na kierownicze stanowisko lub założyć własną firmę, fundację czy stowarzyszenie. Kiedy już zacznie się ponosić odpowiedzialność za cudze błędy, wtedy zostaje się menedżerem.

Skąd pomysł na Kongres Menedżerów Kultury?
Tomasz Szabelski*:
Pomysł organizacji kongresu narodził się już kilka lat temu. Wynikł on głównie z moich doświadczeń jako organizatora eventów kulturalnych. Organizując kongres chciałem zwrócić uwagę na fakt, że każdy z nas ma do czynienia z całym procesem zarządczym. Składają się na niego: logistyka, marketing, relacje z mediami, produkcja czy zarządzanie ludźmi. To są procesy menedżerskie. I o tym warto rozmawiać z innymi.

Czy to znaczy, że kulturę można traktować jako produkt, którym się zarządza?
Tomasz Szabelski:
Oczywiście. Jakkolwiek to zabrzmi kultura jest produktem, który podlega prawom rynkowym. W szczególności wydarzenia kulturalne takie jak koncerty, spektakle czy całe festiwale.

Każdy produkt funkcjonujący na rynku z ekonomicznego punktu widzenia posiada kilka warstw, na które składają się takie elementy, jak: rdzeń, czyli odpowiedź jakie potrzeby zaspokaja produkt; następnie produkt podstawowy – ten właściwy; produkt oczekiwany, czyli odpowiedź na to, czego oczekuje od nas klient; produkt ulepszony, czyli odpowiedź co możemy jeszcze dać klientowi, aby go kupił; aż wreszcie produkt potencjalny – w co się może zmienić w przyszłości.

I tak w przypadku samochodu produkt podstawowy zaspokaja potrzebę transportu. A np. festiwal potrzebę zabawy lub obcowania z kulturą. Rdzeń produktu to konkretna marka samochodu, a w naszym ujęciu to po prostu konkretny festiwal. Produkt oczekiwany to samochód bezpieczny i wygodny, a w przypadku festiwalu to może być po prostu wysoki poziom artystyczny. Produkt ulepszony to samochód z mapami GPS, dużym ekranem, skórzanymi fotelami i napędem hybrydowym. Przy festiwalu to np. możliwość spotkania z artystą czy uczestnictwo w dodatkowych atrakcjach festiwalowych. Produkt potencjalny to np. samochód, który będzie prowadzony bez naszej ingerencji. Produktu potencjalnego w postaci festiwalu jeszcze nie wymyśliłem. Ale być może będzie to możliwość udania się na koncert z hologramem Micheala Jacksona (śmiech).

Jak w dzisiejszych czasach promować kulturę, docierać do odbiorcy?
Mariusz Wróbel:
Kiedyś kulturę najlepiej promował seks, ewentualnie goła dupa. Dziś trzeba sięgać po porno i rękę w majtkach. Oczywiście istnieją sposoby dużo lepsze – to rzetelna komunikacja, ciekawa edukacja i mądra animacja. Są to jednak środki niespektakularne – wymagają sporej wiedzy, odrobiny kreatywności, pokładów cierpliwości, żelaznej konsekwencji i ogromnego nakładu pracy.

Jak się buduje publiczność imprezy cyklicznej?
Tomasz Szabelski:
Moim zdaniem są trzy elementy skutecznej komunikacji z potencjalnymi odbiorcami. Po pierwsze taka komunikacja powinna być stała. Czyli powinna być prowadzona w sposób ciągły. Można do tego wykorzystać profile społecznościowe, ale lepiej zrobić to na żywo czyli np. poprzez organizację imprez typu „before” lub „after”.

Po drugie komunikacja z odbiorcami powinna być prowadzona w taki sposób, aby dawała nam możliwość otrzymania informacji zwrotnej, dzięki czemu będziemy wiedzieli, czego oczekuje publiczność naszego wydarzenia. A po trzecie – powinna być realizowana celnie. Co oznacza: nie do wszystkich, ale tylko do tych, których nasz projekt może zainteresować.

Jak zbudować publiczność festiwalu muzycznego, też zagraniczną?
Adam Godziek*:
Wiem, że to banał, ale najważniejszy jest pomysł na festiwal i konsekwencja. Pomysł na Festiwal Tauron Nowa Muzyka był oryginalny, ambitny, co w jakimś sensie od razu skierowało nasze działania w stronę konkretnej publiczności. To świadomy, wybredny, inteligentny muzycznie odbiorca (czasami mający większą wiedzę muzyczną niż my). Od początku wiedzieliśmy, że to ograniczona grupa i takiej publiczności będziemy musieli „szukać” w Polsce. Dlatego najważniejsza była konsekwencja w promowaniu naszego pomysłu i muzyka, którą prezentujemy. Zainteresowanie festiwalem zagranicą wyniknęło naturalnie. Okazało się, że mamy bardzo atrakcyjny (głównie poprzez eklektyczność) line-up dla tamtej publiczności. W tej chwili nasze zadanie to dbać o tych fanów muzyki – bo dla nich robimy ten festiwal.

Czy łatwiej jest działać w kulturze w sferze publicznej, czy prywatnej?
Mariusz Wróbel:
Nikomu nie jest łatwo – trzeba się napracować, jeśli chce się osiągnąć sukces. Można prowadzić np. teatr prywatny w stolicy, angażować gwiazdy i mówić, że jest trudno, a publicznym jest łatwiej. Można też prowadzić publiczny teatr byle jak i twierdzić, że prywaciarzom jest łatwiej, bo im politycy nie wtrącają się do programu.

Oczywiście można też poprowadzić prywatny teatr bez medialnych aktorów gdzieś z dala od stolicy, czy niezależny od władzy publiczny teatr grający w piątek, świątek i niedziele. Takim śmiałkom na pewno będzie trudniej. Łatwiej byłoby prywaciarzowi, gdyby był dotowany i na pewno łatwiej byłoby szefowi publicznego teatru, gdyby nie musiał twórczo ogarniać rozpasanej biurokracji. Wtedy byłoby na pewno lepiej.

Jak to jest tworzyć kulturę w sferze prywatnej?
Adam Godziek:
Bardzo złożone pytanie. Myślę, że ogólne założenia dotyczące prowadzenia prywatnej działalności zajmującej się kulturą są takie same jak w każdej innej branży. To wymaga ciężkiej pracy. Często 24h na dobę, wiele sprytu, zaangażowania, poświęcenia i podporządkowania celowi pod tytułem: rozwój swojej firmy. Jeśli to działa, czyli firma jest stabilna m.in. finansowo, wtedy można „tworzyć kulturę”. Organizacja pojedynczego wydarzenia muzycznego zawsze obarczona jest ryzykiem ujemnego wyniku finansowego. Wymaga to doświadczenia i umiejętności zachowania się w takiej sytuacji. Na szczęście praca w kulturze ma to coś, co pozwala cieszyć się jej „owocami”, nawet jak finanse się nie zgadzają.

A jaką rolę spełniają organizacje pozarządowe działające w branży kultury?
Bogna Świątkowska*:
Wiesz, to pytanie zadaję sobie coraz częściej sama. Jaką rolę właściwie spełniamy w polskim życiu kulturalnym? Z jednej strony instytucja kultury jest skoncentrowana, występuje w jednym miejscu, w mieście oddalonym od mniejszych miast, wobec czego siłą rzeczy mają do niej dostęp tylko wybrane jednostki. Organizacja pozarządowa w swoich rozsianych działaniach lokalnych wytwarza nawyki bycia w świecie, w którym kultura także jest częścią pejzażu.

Z drugiej strony duże rozproszenie, które jest siłą organizacji pozarządowych, równocześnie powoduje, że zasadne jest pytanie o znaczenie i siłę oddziaływania tych organizacji. Ich rola realizuje się w edukacji kulturalnej lub wprowadzaniu już gotowych, bo deklarujących chęć udziału, odbiorców w sferę kultury. Organizacje pozarządowe biorą na siebie pracę bezpośrednią. Są też takie, które – tak jak moja fundacja – nie angażują się lokalnie, a realizują projekty artystyczne tak jakby po drodze stając się instytucją kultury. Są one nastawione raczej na produkcje, które nie mogłyby być podjęte albo sfinansowane przez instytucje mające dużo bardziej ociężały rytm podejmowania decyzji.

Moim zdaniem na dzień dzisiejszy środowisko organizacji pozarządowych jest bardzo rozproszone. Z tego powodu trudno określić, jaka jest suma naszych działań.

Jakie cechy powinien posiadać dobry menedżer kultury działający w NGO-sach?
Bogna Świątkowska:
Jesteśmy bardzo specyficzną grupą zawodową, u której życie miesza się z pracą. Jesteśmy dedykowani naszym zajęciom tak bardzo, że ta praca, rozumiana jako produkcja kultury, jest najważniejsza. Cechy, które powinien posiadać dobry menedżer kultury działający w NGO-sach to odporność psychiczna, dobra organizacja pracy, umiejętność samodyscypliny, ale przede wszystkim umiejętność poszukiwania takich strategii działania dla siebie, które będą nieustająco weryfikować to, czym i jak się zajmuje. W tej samoweryfikacji menedżer kultury powinien mieć zdolność kierowania zespołem, w którym występują same indywidualności.

Jak można wykorzystać media społecznościowe i nowe technologie w zarządzaniu kulturą?
Karol Piekarski*:
Zaletą większości rozwiązań sieciowych jest to, że są powszechnie dostępne i darmowe. Można je wykorzystać na kilka sposobów: do szybkiej komunikacji z zespołem, do pracy zespołowej (wspólne tworzenie dokumentacji, harmonogramu produkcyjnego, budżetu etc. za pomocą narzędzi online), do zarządzania projektem, a nawet prowadzenia prostych badań i ewaluacji projektów (ankiety online, aplikacje mobilne pomagające liczyć gości wydarzeń itd.). Należy zatroszczyć się o to, by narzędzia rzeczywiście pomagały zespołowi, a nie stanowiły dodatkowego problemu i nie pogłębiały biurokracji oraz przeciążenia informacyjnego.

Czy można wierzyć Facebookowi? Jak np. traktować deklaracje udziału w imprezie na Facebooku?
Karol Piekarski:
Nie należy wierzyć, lecz trzeba prowadzić własne badania i ewaluację, licząc, ile osób rzeczywiście pojawia się na naszych imprezach i jak się to ma do danych z Facebooka. Być może po kilku wydarzeniach uda się zauważyć pewną prawidłowość i skutecznie przewidywać liczbę gości kolejnych projektów. Warto również zapytać odbiorców, jak dowiedzieli się o naszym wydarzeniu, by wiedzieć dokładnie, jaką rolę w promocji odgrywają narzędzia sieciowe.



*Mariusz Wróbel – związany z Forum Kraków menedżer kultury oraz doradca w zakresie PR i komunikacji marketingowej. Od lat działa w branży audiowizualnej oraz na polu animacji kultury. Obecnie dyrektor Instytucji Filmowej Silesia Film. Wcześniej zarządzał Bytomskim Centrum Kultury oraz projektami kulturalnymi, szkoleniowymi i edukacyjnymi MKiDN, Narodowego Centrum Kultury, Instytutu Adama Mickiewicza i organizacji pozarządowych. Prowadzi bloga PRokultura (prokultura.wordpress.com).



*Tomasz Szabelski – prezes Stowarzyszenia Inicjatywa, dyrektor Festiwalu Filmowego Cropp Kultowe w Katowicach, producent Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Improwizowanej Jazz & Okolice/ Jazz & Beyond, organizator Kongresu Menedżerów Kultury. Koordynator wielu projektów badawczych, społecznych i kulturalnych, także ponadnarodowych, doświadczony szkoleniowiec. Od ponad 15 lat związany z sektorem kultury i sektorem organizacji pozarządowych, jest autorem podręcznika „Zarządzanie projektami z wykorzystaniem metodologii Project Cycle Management”.



*Bogna Świątkowska od 13 lat szefuje fundacji Bęc Zmiana, która realizuje projekty kulturalne poświęcone przestrzeni publicznej, architekturze i projektowaniu, a także konkursom adresowanym do architektów i projektantów młodego pokolenia. Inicjatorka i wydawca „Notesu Na 6 Tygodni” – aktualnego przewodnika po młodej sztuce. Naczelna pierwszego popkulturalnego miesięcznika „Machina” (1998-2001), autorka licznych tekstów, wywiadów, programów radiowych i telewizyjnych poświęconych współczesnej kulturze popularnej.



*Adam Godziek – współwłaściciel More Music Agency odpowiedzialnej za Festiwal Tauron Nowa Muzyka. W branży muzycznej działa od ponad 15 lat, wcześniej organizując imprezy i koncerty klubowe pod marką Fantomas. Menedżer Noviki. Pasjonat muzyki, który zamienił swoją pasję w dobrze prosperującą firmę.






*Karol Piekarski – badacz internetu, dyrektor programowy Medialabu Katowice, kurator festiwalu sztuki, designu i technologii art+bits. Realizuje interdyscyplinarne projekty badawcze i edukacyjne polegające na przetwarzaniu i wizualizacji danych o mieście, m.in. MiastoLab (2013), Urban Data Stories (2014) i „Apetyt na radykalną zmianę. Katowice 1865-2015” (2015). Pracuje w Instytucji Kultury Katowice – Miasto Ogrodów. Wykłada na Uniwersytecie Śląskim.



tekst: Adrian Chorębała, Aga Psiuk
ultramaryna, grudzień 2015




Kongres Menedżerów Kultury odbędzie się w dniach 8-11.12 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

>>> strona KMK








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet