Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | KATIE & ME MEET MARLENE: W harmonii z hałasem
niedziela 19.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
KATIE & ME MEET MARLENE: W harmonii z hałasem

Kasia i Andrzej tworzą wspólnie nie tylko rodzinę, ale również masę pokręconych dźwięków w ramach The Band Of Endless Noise i TrzyDwa%UHT. Czasem też spotykają się z Marleną Dietrich, która bez prawa sprzeciwu oddaje im na warsztat swoje piosenki. Potrafią być wobec nich bezlitośni. Efekt jest totalnie wywrotowy, czyli zgodny z duchem dawnego Weimaru.

Jesteśmy... tacy niby normalni, jakoś tam życiowo ogarnięci, bez nałogów, a jednak niepokojąco nienasyceni artystycznie. Okazuje się więc, że nawet nasi znajomi nie są w stanie wyliczyć zespołów i projektów muzycznych, które współtworzymy. Katie & Me Meet Marlene jest w tym nagromadzeniu wyjątkowe, bo – po pierwsze – ten projekt to tylko my dwoje, a po drugie – bo nie gramy tu własnych piosenek. Choć wszystkie znacznie odbiegają od swoich oryginałów.

Zaczęliśmy od... hałasu. I chyba na hałasie skończymy, choć pomiędzy jest pełne spektrum dźwięków, melodii i ciszy.

Gramy... bo lubimy. Bo nie potrafimy inaczej. Bo akurat dla nas jest to idealne miejsce na lokowanie swoich emocji. Dzięki temu żyjemy harmonijnie.

Słuchamy... muzyki z oryginalnych płyt kompaktowych i analogowych. I mamy nadzieję, że ta forma przekazywania ludziom muzyki nie zaniknie. Z płyt tegorocznych kręcą się u nas na przykład: Jim O’Rourke „Simple Songs”, Lightning Bolt „Fantasy Empire”, Kurws „Wszystko co stałe rozpływa się w powietrzu”, Jon Spencer Blues Explosion „Freedom Tower – No Wave Dance Party 2015”, Sun Kil Moon „Universal Themes”, The Magic Carpathians „Biotop”.

Po niemiecku... śpiewa się specyficznie, bo dla słuchacza jest to sytuacja trudna w odbiorze. Z jednej strony sam język jest mało elastyczny i niekoniecznie wdzięczny w muzyce, a z drugiej strony ludziom w naszym kraju wciąż niedobrze się kojarzy. Kolega z zaprzyjaźnionego zespołu powiedział, że ten nasz projekt to taki postapokaliptyczny Weimar. I o to w zasadzie chodziło.

W zespole z Marleną... folgujemy sobie. Czy jej się to podoba, czy nie. Lecz w zasadzie to nie jej piosenki gramy, a utwory różnych kompozytorów, spopularyzowane przez Marlenę Dietrich. Nasza nazwa stanowi całkowicie niedopuszczalne postmodernistyczne uproszczenie, które jednak w zasadzie spełnia swoją funkcję: ludzie wiedzą o co chodzi. A rzeczywiście powinno być Katie & Me Meet Friedrich, Peter, Norbert, Czesław And Others. Do tych piosenek dodajemy swoje pięć groszy, ale czasem też coś odejmujemy. Dodajemy czasem trochę szumu, czasem trochę pulsu.

W związku z Górnym Śląskiem... jesteśmy od urodzenia i niezmiennie. Z łatwością przychodzi nam zachwycać się innymi miejscami i kulturami, ale to takie oczywiste, że wracamy na Górny Śląsk, do domu, do Raciborza. A z Kasią to nawet po ślonsku sie idzie pogodać.

Na przyszłość... nie mamy sprecyzowanych planów i oczekiwań. Ewentualnie życzyć by sobie można, by nas nigdy nic nie bolało. Resztę sobie jakoś na bieżąco będziemy układać.

tekst: Marta Ochman
ultramaryna, listopad 2015








>>> Katie & Me Meet Marlene @ Facebook









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet