Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 19.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
ZBIGNIEW WODECKI: Od Bacha do Bacharacha albo szmery i equalizery

Zbigniew Wodecki zaczynał od Bacha, ale dziś bardziej wypadałoby określić go mianem polskiego Burta Bacharacha – mistrza orkiestrowego popu zza wielkiej wody. Odkryty po latach przez Mitch & Mitch debiut z 1976 roku kładzie się cieniem na „Pszczółce Mai” i zmiata z powierzchni Ziemi „Chałupy Welcome To”.

Ultramaryna: Czym „Micze” zaimponowali Zbigniewowi Wodeckiemu?

Zbigniew Wodecki
: Na pierwszym wspólnym graniu w Trójce nie wiedziałem czy to jest ukryta kamera, czy ktoś sobie żarty ze mnie robi, że nagle grupa nieznajomych mi kompletnie ludzi – a siedzę w środowisku muzycznym już dosyć długo – nauczyła się moich utworów, o istnieniu których zdążyłem dawno zapomnieć. I to mnie ujęło, że oni zadali sobie tyle trudu i spisali cały aranż, jaki ołówkiem i gumką Myszką pisałem 40 lat temu. Przypomniałem sobie, jaki kiedyś byłem zdolny i strasznie się wzruszyłem!

Wątpliwości przyszły później, kiedy okazało się, że mamy zagrać na OFF Festivalu. Nieco wcześniej występowaliśmy w takim samym składzie na wręczeniu nagród Ministra Kultury i Sztuki w Wilanowie i już wtedy miałem duże obiekcje czy to jest odpowiedni repertuar. Przepraszam, że tak mówię, ale wydaje mi się, że są to kompozycje dla ludzi lubiących smakować muzykę, nie tylko dla osób słuchających przebojów. To nie są piosenki, które udało mi się wylansować przez lata swojej pracy, czyli tak zwane estradowe pewniaki: „Zacznij od Bacha”, „Lubię wracać tam gdzie byłem”, „Z tobą chcę oglądać świat”. Tym bardziej cieszę się, że publiczność je kupuje i nie wiem, kiedy się to skończy. Mam nadzieję, że tego nie dożyję.

Możemy liczyć na ciąg dalszy odkryć z przeszłości? „Micze” znaleźli kolejną moją piosenkę, również z 1976 roku, o której kompletnie zapomniałem, a śpiewałem ją w Opolu czy w Sopocie. To jest ładny numer i uparli się, że nadal będą to robić. Muszę nauczyć się go na nowo. Wtedy chciałem poszukiwać, imponować świetnym kolegom muzykom. Spotkanie z orkiestrą w studiu było dla mnie ogromnym przeżyciem. Starałem się wypaść jak najlepiej.

W tych nagraniach znaleźć można ten sam elegancki sznyt, który charakteryzuje dokonania Burta Bucharacha, tylko że on nigdy nie był popularny w Polsce… No, niestety. I dalej chyba nie jest. To „bakarakowe” granie polegało na specyficznych połączeniach harmonicznych, w których funkcje są niby odległe, a dźwięki położone bardzo blisko siebie. I grają je tzw. „rury”, czyli sekcja dęta, jak w „Rzuć to wszystko, co złe”. Dziś z kolei strasznie dużo jest efekciarstwa – komputerowe efekty, pogłosy, szmery, equalizery.

Natomiast sedno muzyki polega na tym, żeby można było zagrać coś bez prądu. Dobry utwór broni się jedynie z fortepianowym aranżem. Technologia pozwala ludziom bujać w obłokach i bardzo dobrze, tylko że żaden efekt nie zastąpi talentu danego od Boga. Sztuką jest napisać muzykę, która po 50 latach jest nadal trudna do wykonania.

U Bacharacha są czyste melodie. Tam nie można wyć, nie można łkać, nie można się drzeć, ale trzeba frazowo, pięknie zaśpiewać prosty numer, bo prostota w muzyce jest najtrudniejsza. Łańcuch na szyi, spodnie ze skóry pomimo 60 stopni ciepła na scenie i wywijanie włosami wcale nie musi świadczyć o tym, że obcujemy z czymś wartościowym. Bywa, że i wręcz przeciwnie.

Śląsk jest wyjątkowy, bo… Ślązacy to bardzo muzykalni ludzie. Jeździłem często w te rejony pociągiem z takimi starymi drewnianymi wagonami. Pamiętam pierwszy odpust z orkiestrą, górnikami w mundurach i dziadkiem. Moja rodzina ze strony ojca pochodzi z Łazisk. Siostra urodziła się w Godowie, a później długo pracowała w Operetce Śląskiej. Jestem pół Góralem, pół Ślązakiem!

tekst: Roman Szczepanek
ultramaryna, wrzesień 2015






Koncert Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch Orchestra and Choir 18.09.2015 w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu >>> czytaj więcej

Koncert Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch Orchestra and Choir and NOSPR 28. i 29.02.2016 w siedzibie NOSPR >>> czytaj więcej









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone