Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | KATOWICE: Piękne życie
wtorek 28.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
KATOWICE: Piękne życie

Wspaniale jest świętować 150. urodziny Katowic, czując wielką energię i obserwując miasto w najlepszej formie. Nadeszła wiekopomna chwila, by podsumować półtora wieku kulturalno-rozrywkowego życia Katowic.

Można by opublikować na przykład kompletną listę rzeczy, które 50, 100 i jeszcze więcej lat temu robili tu ludzie, żeby się rozerwać. Można? Oddalamy to pytanie. Ten urodzinowy tort jest tak wielki, że nie wiadomo, z której strony go ugryźć (kto jak kto, ale my, fedrując na katowickim przodku od prawie półtorej dekady, wiemy jak bardzo, bardzo wiele jest do opowiedzenia).

W zamian postanowiliśmy po prostu powspominać. Trochę z łezką w oku (na melodię: „All those moments will be lost, in time, like tears in rain…”), a trochę na wesoło. Oto kilka kartek z kalendarza, wydarzeń, miejsc i ludzi, momentów blasku, a także odrobina współczesności, bo przecież najlepsze i tak ciągle przed nami!

DAWNO, DAWNO TEMU
Korty tenisowe i zoo w samym centrum miasta, bulwary (czystej!) Rawy, łaźnia miejska, tor łyżwiarski, saneczkowy, żużlowy i do wyścigów konnych, fotoplastykon, wieża do skoków ze spadochronem (sic!), dzielnicowe kąpieliska, luksusowe osiedla willowe, monumentalne budowle sakralne (w tym wspaniała Synagoga), wytworne lokale i nowoczesne domy towarowe, śniadalnie, składy cygar, variétés, dancingi, występy cyrku i kobiety z brodą… Katowice miały wszystko.

33 kartki z kalendarza
1904 powstała Hala Targowa (potem Supersam), nazywana bryłą z kosmosu, wypasiona konstrukcja spawana.
1905 kawa i ciastko? Tylko u Liberiusa Otto. Przy Friedrichstraße (dziś Warszawska) powstaje elegancki lokal, późniejsza Kryształowa. Obowiązuje door selection.
1907 wzniesiono budynek Teatru Miejskiego (dziś Teatr Śląski im. S. Wyspiańskiego), powstała kolonia Giszowiec, a rok później rozpoczęto budowę Nikiszowca.
1910 powstał Capitol, mieszczący: kino, teatr, kabaret, sale bilardowe i restaurację słynną na całe miasto, organizowano tu seanse dla prawie 1000 osób i walki bokserskie. Dziś – Energy2000.
1922 przed wojną działają tu 53 banki, 14 zagranicznych przedstawicielstw dyplomatycznych, dziewięć międzynarodowych koncernów.
1926 stanęło lotnisko w Muchowcu i najnowocześniejszy gmach muzealny w Europie (siedziba Muzeum Śląskiego), który Niemcy zburzyli w roku 1940.
1927 halo, tu Polskie Radio!
1929 ukończono gmach Sejmu Śląskiego.
1930 Torkat – pierwszy w Polsce sztuczny tor łyżwiarski na 10 000 widzów powstał przy ul. Bankowej.
1934 przy ul. Żwirki i Wigury stanął Drapacz Chmur.
1938 w restauracji Hotelu Monopol obiadała (się) sama Josephine Baker. W najlepszym i najdroższym katowickim hotelu nie raz gościli także: Kiepura, Szymanowski, Rubinstein, Boy-Żeleński, Bodo i wielu ówczesnych celebrytów.
1939 Jan Kiepura na dzisiejszym Placu Sejmu Śląskiego zaśpiewał dla 20 000 ludzi. Dzień wcześniej późnym wieczorem na dworcu witały go niezliczone tłumy, do hotelu Monopol został zaniesiony na barkach wielbicieli i dla nich zaśpiewał z balkonu pieśni „Zejdź do gondoli” i „Umarł Maciek, umarł”.
1946 w Katowicach narodził się Krzysztof Krawczyk.
1953 ludzie, którzy zasnęli w Katowicach 6 marca, dnia 7 marca obudzili się w Stalinogrodzie. Zmianę nazwy cofnięto w 1956 roku.
1967 odsłonięto Pomnik Powstańców Śląskich.
1968 powstał Uniwersytet Śląski.
1970 premiera „Soli ziemi czarnej” – pierwszej części tryptyku śląskiego Kazimierza Kutza.
1971 wylądował Spodek.
1972 stanął Brutal z Katowic, zwany dworcem palm i tygrysów. Ukończono Superjednostkę.
1974 ponad 62 000 osób obejrzało w Spodku film „Ojciec Chrzestny”, na deser: kolorowy i panoramiczny film produkcji włosko-jugosłowiańskiej pt. „Zbrodnia w klubie tenisowym”.
1978 Spodek: spotkanie społeczeństwa z kosmonautami.
1979/1980 powstaje formacja KAT, materializuje się Dezember Palast.
1981 Kraftwerk! + moda na dyskoteki giganty w Spodku, rozkręcane przez składy: Izabela Trojanowska i Budka Suflera oraz Goombay Dance Band.
1996 Kaliber 44 wydaje album „Księga Tajemnicza. Prolog”, w Spodku występuje Metallica.
1998 Kato bogaci się o gmach Biblioteki Śląskiej i Paktofonikę.
1999 Aaa! The Kelly Family w Spodku.
2000 Pierwsza edycja Mayday w Polsce.
2007 Tomasz Konior tuninguje XIX-wieczny gmach Akademii Muzycznej.
2008 przebudowa ulicy Mariackiej.
2010 inauguracja starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
2011 Paris Hilton w Kato!
2012 stanęła CINiBA.
2015 ukończono Strefę Kultury, po raz dziesiąty odbywają się dwa najważniejsze katowickie festiwale: OFF i Tauron Nowa Muzyka.

NEON ZAWODOWIEC
W czasach PRL-u Katowice słynęły z iluminacji, porównywano je do miast Europy Zachodniej, a król dancingów Jerzy Połomski śpiewał: „Pójdziemy sobie spacerkiem do Ronda, wśród neonów i gwiazd, nasze miasto nocą wygląda pięknie jak żadne z miast”. I rzeczywiście to, co się działo po zmroku na Rynku, ul. 3. Maja i w innych zakątkach Śródmieścia „miasta tysiąca neonów” trudno opisać słowami.

Dziś, dzięki staraniom kilku zapaleńców, blask neonów coraz śmielej powraca do Centrum. Parę historycznych egzemplarzy, m.in. odtworzony neon herbaciarni Randia z obłędnym, animowanym imbryczkiem, można obejrzeć w Strefie Centralnej.

W POSZUKIWANIU STRACONEGO CZASU
Dziś wspominamy Was – kluby, bary, kawiarnie, dyskoteki i spelunki. Myślimy o kinach, teatrach, o restauracjach i cukierniach, których dzisiaj już nie ma. W miejscach, gdzie my – ludzie stąd bywaliśmy przez wszystkie te lata, niektóre ściany zapamiętały echo rozmów, śmiechu, tańca, podlewanych hektolitrami alkoholu, kawy i uwędzonych w papierosowym dymie...

Niektórych ścian już dzisiaj nie ma, ale my pamiętamy. Capitol, Otto Cafe/ Kryształowa, Cafe Central, Cyganeria, Singer, Kessel, kina Słońce i Zorza, Akant, Turecka, Zamkowa, lokale w hotelach Savoy, Polonia, Silesia czy Monopol, Astoria, Miś, bar kawowy w podziemiach Ronda, Hak, U Michalika, Kameralna, Dekadencja, Pub Królik, Pod Rurą, Student, Scena, Za Szybą, Kwadraty, Szmyrowata, Belka, Amsterdam/ Drewniany Koń, imprezowa Stołówka przy Wydziale Prawa, Elektro, Cogitatur, Grzesznicy w Niebie, Cyferblat, Archibar, Gugalander i wiele, wiele innych… Cześć ich pamięci!

LOCAL HEROES
Walenty Roździeński – w roku 1612 wydał poemat „Officina ferraria”, opisujący pracę tutejszych górników i kuźników. Była to druga w świecie publikacja o górnictwie i hutnictwie.

Maria Göppert-Mayer – urodzona w Katowicach amerykańska fizyczka o niemieckich korzeniach jako jedna z dwóch kobiet na świecie (obok Skłodowskiej-Curie) otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za „odkrycia dotyczące struktury powłokowej jądra atomowego” (1963).

Hans Bellmer – jeden z najoryginalniejszych twórców XX wieku, niemiecki malarz, rzeźbiarz i grafik, związany z nurtem surrealizmu. Swoimi pracami prowokował, oburzał i wreszcie rzucił na kolana cały świat – od Nowego Jorku po Tokio. Urodził się i młode lata spędził w Śródmieściu (przy ul. Kościuszki stoi jego dom).

Andrzej Urbanowicz – ikona polskiego undergroundu artystycznego, za jego sprawą pod adresem „Piastowska 1” rozkwitały: malarstwo, grafika, performance, zen, nauki tajemne, okultyzm, alchemia i astrologia.

Erwin Sówka – wspaniały malarz-wizjoner związany z Grupą Janowską, emerytowany górnik kopalni „Wieczorek”.

Henryk Mikołaj Górecki – dla świata odkryli go Brytyjczycy i był to dobry rewanż za udział Polaków w bitwie o Anglię, fair and square. Na liście muzycznych geniuszy dzieli miejsce z Princem, wypełniał sale szybciej od Rolling Stonesów, sprzedał ponad milion egzemplarzy jednego dzieła. Swoją żarliwą muzyką trafił do wszystkich: melomanów, młodzieży, a nawet TIR-owców. Do kresu swoich dni kompozytor był związany ze Śląskiem i Katowicami.

Wojciech Kilar – przez lata mieszkał i komponował tu, w małym domku na Brynowie. Kiedy w USA zapytano go, co trzeba robić, aby tworzyć tak piękną muzykę, odpowiedział: „trzeba mieszkać w Katowicach”. W dowód swych ciepłych uczuć na 145. urodziny podarował Katowicom „Uwerturę uroczystą”.

Lech Majewski – choć jest obywatelem świata, przez który został dostrzeżony i doceniony (jako trzeci Polak doczekał się retrospektywy w nowojorskim MoMA), jednocześnie pozostaje silnie związany z Katowicami, gdzie przyszedł na świat. Śląskie tematy: „Angelus”, „Wojaczek”.

Zbigniew Cybulski – jeśli James Dean i Marlon Brando mieszkaliby w Polsce, byliby jak On. Grób aktora znajduje się na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza.

Bogumił Kobiela – jeden z najfajniejszych polskich aktorów pochodził z Katowic. Syn śląskiego pisarza i folklorysty Ludwika Kobieli przyszedł na świat przy ul. Poniatowskiego. Tu się wychowywał, uczęszczał do szkół i w dorosłym życiu często tu powracał.

Aleksandra Śląska – niezapomniana „Pasażerka”.

Jerzy „Jorg” Ziętek – człowiek-legenda, spiritus movens budowy Spodka i WPKiW.

Alfred Szklarski – w krainie kangurów, na tropach Yeti czy wśród Łowców Głów... – umiejscowione w najdzikszych zakątkach świata, zapierające dech w piersiach i rozpalające wyobraźnię przygody Tomka Wilmowskiego, zaczynały się naprawdę przy biurku w Katowicach.

Jerzy Kukuczka – jeden z najwybitniejszych himalaistów XX wieku urodził się w kamienicy przy ul. Markiefki.

Magik – Kaliber 44 i Paktofonika. Kto wie, ten wie...

Krystyna Loska – dzień dobry Państwu. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii TVP, a jednocześnie mama Grażyny Torbickiej.

Barbara Ptak – słynna kostiumografka od lat mieszka w Katowicach. Cztery filmy, do których zaprojektowała kostiumy, były nominowane do Oscara.

Sławomir Idziak – tak, autor zdjęć „Helikoptera w ogniu” i jednego „Harry’ego Pottera” też pochodzi z Katowic.

MO ŻYĆ, MO ŻYĆ!
Moc życzeń dla Kato, wszystkich mieszkańców oraz fanów naszego pięknego miasta! Wielu emocji i wzruszeń, zielonych dachów, tryskających fontann, zachodów słońca przecinających ul. 3. Maja, rowerowych eskapad na zielone południe, podróży industrialnych, muzycznych uniesień we wnętrzu siedziby NOSPR-u i w Filharmonii Śląskiej, wielkich spektakli w katowickich teatrach, niezapomnianych przeżyć na festiwalach OFF, TNM, Ars Cameralis, dobrych wystaw w galeriach, wielu przyjemnych chwil na terenie nowego Muzeum Śląskiego, jak najwięcej ciekawych projektów i rezydencji artystycznych, miliona nightskatingów, kibicowskich i koncertowych wzlotów w Spodku, najlepszego street artu świata od KSAF, przyjemnych seansów w kinach samochodowych, plenerowych, w Kosmosie, Rialcie, Światowidzie oraz na Festiwalu Filmów Kultowych, niekończącego się chillu w parkach i na Sztauwajerach, wspaniałych widoków z hałdy i wieży wyciągowej, pożywnych Przystanków Śniadanie i epickich pobytów na Mariackiej, dobrych budynków, zachwyconych turystów…

Niech kwiaty na Rynku pachną jak szalone, śląskie łobiody smakują najlepiej, a podróże KZK GOP-em kształcą, niech dziarsko przygrywa nam Biuro Dźwięku Katowice i niech plan „kiedyś zamieszkam w modernistycznym domu” pewnego dnia stanie się rzeczywistością, a dla każdego z nas kawałek tortu urodzinowego niechaj będzie po prostu przepyszny. Wiwat Katowice!

MADE IN KATO*
*Uwaga, niniejszy akapit zawiera lokowanie produktu, a każdy posiada metkę „Made in Katowice”.

Motocykl MOJ 130 > prototyp produkowanego w Załężu jednośladu został zaprezentowany w 1937 roku. Ważył 68 kg, rozwijał średnią prędkość do 70 km/h i był bardzo solidny – dosiadali go rajdowcy i wykorzystywało wojsko.

Nivea > filia sławnej na całym świecie firmy Oskara Troplowitza produkowała od 1925 roku przy ul. Piotra Skargi plastry, kremy i puder dla dzieci.

Ebeco > w 20-leciu międzywojennym funkcjonowała jako „fabryka rowerów, gramofonów i wyrobów metalowych”, ale wytwarzała również maszyny do szycia, gitary, mandoliny, cytry i bałałajki. Choć produkcja ustała, do dziś firma znajduje się pod dawnym adresem przy ul. 3. Maja 34.

Porcelana Bogucie > od 1923 „Porcelana Giesche”, w 1939 roku została przejęta przez Niemców, a w 1952 znacjonalizowana i przemianowana na „Bogucice”. Gościła na stołach polskich placówek dyplomatycznych, a pod koniec lat 30. była prezentowana na wystawie światowej w Nowym Jorku! Współczesne wyroby znajdziecie w zrewitalizowanym parku przemysłowo-technologicznym Porcelana Śląska Park.

Pollena > w 1867 roku przy ul. Wawelskiej 1 (wtedy Rüppelstraße) powstała wytwórnia mydła i wód kolońskich, później produkcję przeniesiono do Załęża, po wojnie zakład znacjonalizowano. W 1973 roku na rynek został wypuszczony kultowy szampon dla dzieci Bambi. Dziś tradycje zakładu kontynuuje Pollena Savona, oferująca takie klasyki, jak szampon Trzy Zioła, Familijny czy płyn do płukania K.

Radio Capello > w latach 30. odbiornik radiowy Capello produkowany przez Polskie Zakłady Radiowe w Wełnowcu kosztował równowartość kilku pensji sztygara. Dziś uznany za ikonę designu, stanowi przedmiot pożądania dla kolekcjonerów.

Likier Curaçao Orange > egzotyczny trunek produkowany był przed wojną w Parowej Fabryce Likierów przy ul. Kościuszki 8.

Żarówki Helios > fabryka założona w 1933 roku działa do dziś i jest jednym z czołowych producentów oświetlenia w Polsce.

Steatyt Katowice > określana mianem „absurdalnej i gargamelowskej” fabryczka Zygmunta Buksowicza była jednym z niewielu prywatnych zakładów porcelany w okresie PRL. Asymetryczne kształty sprawiały, że z pozłacanych filiżanek i dzbanków praktycznie nie dało się pić. Odważna kolorystyka i nowoczesne dekoracje dziś są bardzo w cenie wśród kolekcjonerów.

Amica Zen > zaprojektowany w 2012 roku przez firmę Code Design piekarnik otrzymał prestiżową nagrodę Red Dot, nazywaną Oskarem wzornictwa.

John Lemon i Yerbata > 100% naturalne lemoniady z Katowic od 2012 roku podbijają świat.

Zjedz Sobie > słodki przewodnik po architekturze Katowic w formie designerskiej bombonierki.

Sadza Soap > prawdziwy hit wśród śląskich suwenirów. Czarne glicerynowe mydło z węglem aktywnym, odlane zostało na kształt bryły węgla, wydobytej w zabrzańskiej kopalni 320 m pod ziemią.

Spodek > elegancka, katowicka wyciskarka do cytrusów.

MODA NA KATO
Gryfnie, Geszeft, Cuda Krowskie, Poszetka, 0-32, Bro.kat, Icoalyou, Bola, Goes to M, Orion Wear, Ka Matysek, Parfin Śląsk Wyobrażony, Kuxido, bluza „Górnik” (Joanna Sowula/ Haja)


tekst: Marta Nendza | zdjęcia: Józef Makal, Krzysztof Szewczyk (materiał udostępniony dzięki uprzejmości Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego/ Design Silesia), Wojciech Mszyca, materiały prasowe
ultramaryna, wrzesień 2015




#WspomnieńCzar
Pamięć Cię nie myli i masz co opowiadać? Podziel się mniej lub bardziej imprezowymi wspomnieniami z Kato i zgarnij zestaw biżuterii z węgla od Icoalyou. Szczegóły tu: www.facebook.com/events/484409758407408.







teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone