Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | OFF Festival 2015
niedziela 19.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
OFF Festival 2015

Katowice, Dolina Trzech Stawów, 7-9.08.2015

Subiektywny Top Ten dziesiątej edycji OFF Festivalu wg Romana Szczepanka

Susanne Sundfør
Jej ostatnie dokonanie studyjne „Ten Love Songs” zachwyciło krytyków nie tylko w Skandynawii, ale również na Wyspach Brytyjskich. Od występu wokalistki w Dolinie Trzech Stawów grono polskich fanów Susanne Sundfør też z pewnością znacznie się powiększyło. To była koncertowa lekcja popu „made in Norway”, chociaż trochę bardziej pasująca do Open’era niż do OFF Festivalu.

Mick Harvey
Tego starszego pana w repertuarze Serge’a Gainsbourga zawsze miło posłuchać. Wieloletni kompan Nicka Cave’a, jeszcze z czasów The Birthday Party, po opuszczeniu The Bad Seeds wrócił do swoich dwóch, moich zdaniem najlepszych płyt solowych: „Intoxicated Man” i „Pink Elephants”. W Katowicach francuskim klasykom zaśpiewanym po angielsku z dodatkiem orkiestrowych aranżacji brakowało momentami technicznej perfekcji, ale przecież nawet samemu Gainsbourgowi nie o to w muzyce chodziło!

Sunn O)))
Wyłaniali się z dymu, poruszali jak w slow motion i brzmieli niczym ścieżka dźwiękowa z „Czterech Jeźdźców Apokalipsy”. Trudno słowami oddać istotę koncertu Sunn O))). Najlepiej przeżyć to samemu, jak śpiewa Grzegorz Markowski. Dreszcze i ciarki to tylko jedne z możliwych efektów ubocznych takiego wydarzenia. To był jeden z wieczorów, po których nie chce się wracać do domu bocznymi drogami.

Sun Kil Moon
Mark Kozelek tym razem zamiast The War On Drugs i brytyjskiej dziennikarki obraził pod sceną naszych rodzimych fotoreporterów (w przypadku Sun Kil Moon zasada robienie zdjęć tylko w trakcie trzech pierwszych utworów nie obowiązuje, bo po trzecim kawałku jesteśmy już w połowie koncertu). Taki już wątpliwy urok frontmana Sun Kil Moon, że im starszy tym mniej sympatyczny. Na szczęście piosenki pisze nieustannie piękne i do bólu szczere. Na Śląsku usłyszeć można było zarówno fragmenty znakomitego albumu „Benji”, jak i nowej płyty „Universal Themes”. Szkoda tylko, że jeden z najlepszych występów na tegorocznym i chyba najgorętszym OFF Festivalu w historii odbył się pod namiotem.

Xiu Xiu
Dla wielu ikoniczny soundtrack do „Twin Peaks” w wersji Xiu Xiu okazał się zapewne mocno przekombinowany i mało strawny, ale brzmiało to naprawdę dobrze, a w połączeniu z wizualizacjami podkreślającymi niepokojący klimat dzieła Lyncha (drzewa poruszane przez wiatr, schody prowadzące do pokoju głównej bohaterki) przywoływało znacznie więcej obrazów z miasteczka, w którym nie wiadomo kto zabił Laurę Palmer.

Ride
Jak tylko zaczęli grać, można było się zastanawiać: „Skąd to znam? Gdzieś już to słyszałem?!”. Odpowiedź jest banalnie prosta – Myslovitz! Bez dokonań Marka Gardenera i Andy’ego Bella z początku lat 90. trudno wyobrazić sobie debiut byłego już zespołu Artura Rojka. Dyrektor OFF Festivalu zapraszając swoich idoli spełnił tym samym wielkie muzyczne marzenie. Jemu zresztą Anglicy zadedykowali pod koniec koncertu znakomite „Drive Blind”. Słuchało się tego świetnie, oglądało trochę gorzej, bo lata lecą, ale generalnie mocna czwórka z plusem.

Algiers
W muzyce Algiers, nowego odkrycia wytwórni Matador, odnaleźć można ślady afrobeatu, free jazzu, post-punku, a nawet dubu. Podczas występów na żywo ta układanka nie jest jednak tak istotna, jak płynąca ze sceny energia i emocjonalny przekaz lidera grupy Franklina Jamesa Fishera. Algiers pokazało na scenie, że z bluesowych korzeni i soulowego feelingu można stworzyć coś świeżego i oryginalnego.

Steve Gunn
Steve Gunn trochę marnował swój talent w zespole Kurta Vile’a The Violators, czego dowodem są jego ostatnie solowe dokonania. Na żywo amerykański gitarzysta potrafi urzec lekko orientalnym klimatem. Gdyby tylko tak często nie zmieniał instrumentu! Przerwy pomiędzy utworami w trakcie offowego show wybijały publiczność z przyjemnego, lekko psychodelicznego transu.

Arto Lindsay & Band
W audycji Marcina Kydryńskiego na pewno go nie usłyszycie, bo Arto Lindsay brazylijską bossa novę łączy z gitarowymi eksperymentami a’la Sonic Youth. Wizjoner, ikona, wielka osobowość. W Katowicach zaprezentował się wraz z zespołem złożonym z muzyków najwyższych lotów. O takiej sekcji rytmicznej inni mogą tylko pomarzyć! Pięknie te wszystkie południowe dźwięki komponowały się z ustającym powoli w Dolinie Trzech Stawów upałem.

Patti Smith
Frekwencja na jej koncercie nie była dziełem przypadku. Patti Smith to klasa sama w sobie. Jest nadal w doskonałej formie wokalnej i potrafi porwać tłumy, jak mało kto w tej branży. Od strony wykonawczej była to ekstraklasa rocka. Natomiast osobiście nie załapałem się na płynący ze sceny przekaz rodem z Woodstocku 69’. Chociaż slogany typu „People have the power” są uniwersalne i wciąż aktualne, bardziej utożsamiam się z dziadkiem Neilem Youngiem, buntującym się przeciwko genetycznie modyfikowanej żywności na swoim nowym albumie „The Monsanto Years”. Brakowało też nieśmiertelnego „Because The Night”, ale OFF Festival to w końcu bardziej „Minimax” niż „Muzyczna poczta UKF”.


OFF Festival 2015 | zdjęcia: Anna Migdał >>> Anna Migdał @ Flickr




OFF Festival 2015 analogiem | zdjęcia: Marta Nendza >>> Marta Nendza @ Tumblr










KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet