Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | ADAM GODZIEK: Najładniejszy festiwal na świecie
wtorek 13.11.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
ADAM GODZIEK: Najładniejszy festiwal na świecie

W oczekiwaniu na okrągłą, 10. edycję, o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości festiwalu rozmawiamy z jednym z ojców założycieli FTNM.

Ultramaryna: Skąd się wziął pomysł na festiwal, jakie były początki i co było najtrudniejsze, gdy organizowaliście go po raz pierwszy?

Adam Godziek:
Jak to często bywa, pomysł wziął się trochę z przypadku. Spotkaliśmy się z Adamem Pomianem, który organizował koncerty w Hipnozie i Fantomie, ja robiłem swoje w agencji Fantomas. Okazało się, że udało mu się zabukować DJa Krusha na występ pod patronatem portalu nowamuzyka.pl, ja prawie w tym samym terminie organizowałem koncerty Swayzak i Christiana Vogela. Po rozmowie stwierdziliśmy, że zrobimy to razem, na terenie Szybu Wilson. I tak właśnie doszło do pierwszej, jednodniowej jeszcze edycji Festiwalu Nowa Muzyka.

Trudne z początku właściwie było wszystko. Począwszy od pogody – podczas tej pierwszej edycji w trakcie występu Krusha zerwało się małe tornado z ulewnym deszczem, skończywszy na sprawach finansowych. Tuż po trzeciej edycji, która odbyła się w Cieszynie i do której musieliśmy dołożyć mnóstwo kasy, był taki moment, że mieliśmy tego serdecznie dość.

Spodziewaliście się, że festiwal rozrośnie się do tego stopnia, stając się jedną z najważniejszych imprez muzycznych w Polsce? Nie, myślę, że nikt z nas się tego nie spodziewał. Żyliśmy tym festiwalem w czasie rzeczywistym, pracowaliśmy przez cały rok nad kolejną edycją, marząc tylko o tym, by się udała. Pomogła nam konsekwencja w działaniu – mieliśmy konkretne plany i pomysły na festiwal. Nasze własne, subiektywne i całkowicie zgodne z naszymi osobistymi gustami i wrażliwością muzyczną. To chyba było najważniejsze, a po latach zaczęło doskonale procentować.

Co było dla was najważniejsze? Prezentowanie doskonałych, choć często niszowych wykonawców czy ściągnięcie do Katowic nowych gości, ludzi, którzy dotychczas nie mieli powodów, by zaglądać na Śląsk? Na pewno muzyka, to od niej wszystko się zaczęło. Dopiero później okazało się, jaką te dźwięki przyciągają publiczność. Dziś mogę szczerze powiedzieć, że obok wykonawców to właśnie publika jest największym atutem i siłą naszego festiwalu. Sam często jeżdżę po różnych imprezach muzycznych na świecie i widzę, jak wyjątkowi ludzie nas odwiedzają. Udało się przyciągnąć bardzo świadomą ekipę, ze świetnym gustem nie tylko w zakresie muzyki, garnącą się do nowych rzeczy. Oraz mnóstwo pięknych dziewczyn, co widać na każdych zdjęciach z festiwalu. To wszystko plus wyjątkowe miejsce, w jakim odbywają się występy, czyli Strefa Kultury i nowe Muzeum Śląskie, sprawiło, że wielu dziennikarzy muzycznych i nie tylko pisze o nas, że jesteśmy „najładniejszym” festiwalem na świecie.

Pamiętasz wykonawców, którzy w ciągu tych dziewięciu edycji wywarli na tobie największe wrażenie? Hmm, strasznie ciężko wybrać jeden taki występ. Chyba nie będę zbyt oryginalny mówiąc, że na zawsze zapamiętam koncert Apparat Live Band na tej scenie pod wieżą ciśnień. Udało im się wydobyć takie emocje, że duża część publiczności miała po prostu łzy w oczach. Ja zresztą też. Nie zapomnę też pewnie nigdy Gaslamp Killera i tego szaleństwa, które odbywało się na scenie i pod nią, genialny był również The Field w Wigwamie ustawionym w Dolinie Trzech Stawów. A z takich zachwytów czysto muzycznych to pewnie koncert Gang Gang Dance, no i oczywiście Chilly Gonzales z Orkiestrą Aukso.

Ostatnie pytanie musi oczywiście zahaczyć o przyszłość. Przez wszystkie lata festiwal obrósł imprezami dodatkowymi, rozrósł się o strefę designu i mody, zaczął wykraczać poza granicę imprezy czysto muzycznej. Planujecie się rozrastać czy dobrze wam z wielokrotnie zdobywanym tytułem „najlepszego małego/ kameralnego festiwalu w Europie”? Jasne, że jest nam z tym dobrze! Oczywiście na pewno nie byłoby nam smutno, gdyby w tym roku pojawiło się dwa, trzy tysiące ludzi więcej niż w zeszłym, ale na pewno nigdy to nie będzie impreza na 20 czy 25 tysięcy osób. Taki założyliśmy sobie profil i tego się konsekwentnie trzymamy – chcemy robić festiwal z ambitnym programem, niekoniecznie przyciągającym olbrzymie masy.

10. edycję świętujemy na wiele różnych sposobów – poza koncertami w innych miastach Polski planujemy także ekskluzywny winyl, stworzyliśmy w tym roku fajną miejscówkę przy PTG o swojskiej nazwie „Sztauwajery”, no i zamkniemy festiwal w najnowocześniejszej polskiej sali koncertowej, czyli w NOSPRze, gdzie z orkiestrą wystąpi sam Jeff Miles.

A co dalej…? Cóż, codzienna praca przy festiwalu to między innymi planowanie kolejnych edycji. Zależy nam na świeżości, na tym, by wyprzedzać trendy obecne na rynku i wśród naszej konkurencji. Determinuje nas także miejsce – w tym roku festiwal obejmie całą Strefę Kultury. Muzeum Śląskie, NOSPR i MCK są jak najczystszy kryształ, a my musimy dodać tym miejscom serca i ducha. To, że organizujemy festiwal w samym środku miasta, również stawia nas w gronie najbardziej wyjątkowych imprez świata. To duża odpowiedzialność, więc naszym głównym planem na przyszłość jest organizacja jak najbardziej profesjonalnego, komfortowego i bezpiecznego festiwalu z najświeższą muzyką, jaką można usłyszeć.

tekst: Marceli Szpak
ultramaryna, lipiec/ sierpień 2015


>>> czytaj więcej o Festiwalu Tauron Nowa Muzyka 2015









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
DANNY FIELDS: Danny mówi
Danny Fields – legenda zza kulis amerykańskiego przemysłu muzycznego, bohater tysiąca anegdot i licznych podpi... >>>

DAWID PODSIADŁO: Co przeżyte, to zaśpiewane
Z Dawidem Podsiadło, wokalistą będącym chlubą Dąbrowy Górniczej, rozmawiamy o osobistym charakterze właśnie wydane... >>>
komentarze: 2

JACEK BOŃCZYK: Dobrze się dzieje
Jacek Bończyk to w światku piosenki aktorskiej jedno z najważniejszych nazwisk. Pamiętny zwycięzca Przeglądu Piosenk... >>>

DZIELNICA BRZMI DOBRZE: Katowickie dzielnice brzmią bardzo dobrze
Tytuł Miasta Muzyki UNESCO zobowiązuje! Na szczęście w Katowicach dobrych dźwięków nie brakuje. Wystarczy tylko umieć je... >>>

PIOTR SCHMIDT: Chciałem sobie sprawić prezent
Zaczynał jako student Akademii Muzycznej w Katowicach. Teraz jest stypendystą University of Louisville w Kentucky (U... >>>
komentarze: 10

JUSTYNA ŚWIĘS: Małe rytuały
Justyna Święs pięć lat temu stawiała swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej. Nieśmiała dziewczyna o niesamowitym g... >>>

KUBA WIĘCEK: Jazz spoza szuflady
Zdobywca Fryderyka za jazzowy debiut 2017 roku oraz Mateusza Trójki, student prestiżowego Rhythmic Music Conservator... >>>

ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2018
10.08.2018
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone