Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | MOON HOAX: Księżycowy jazz
niedziela 19.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
MOON HOAX: Księżycowy jazz

Muzyka Moon Hoax stanowi idealną ścieżkę dźwiękową do nieistniejącego filmu drogi… na Księżyc. Zgodnie z teorią spiskową, od której zaczerpnęli nazwę, kosmiczna podróż Neila Armstronga była bowiem iluzją wykreowaną w studyjnych warunkach.

„Niczego nie można wykluczyć” – twierdzi lider zespołu, Michał „The King” Karbowski. Tą dewizą kieruje się także w tworzeniu muzyki. Dlatego grupa brzmi tak niesztampowo. To, co może uchodzić za jazz, tak naprawdę jest wypadkową wielu muzycznych wpływów, od których członkowie Moon Hoax nie stronią.

Pochodzą z różnych światów, także muzycznych. Zgrali się przy okazji jednorazowego projektu, odtąd spotykają się regularnie. W skład zespołu wchodzą: Michał „The King” Karbowski (gitara, kompozycje), Ju Ghan (bass), Klaudiusz Kłosek (trąbka), Michał Bąk (saksofon), Przemek Borowiecki (bębny), Marcin Ciupidro (wibrafon, synth). Ich debiutancki album ukazał się w zeszłym roku. O tym, jak m.in. idzie praca nad kolejnym, opowiada Michał „The King” Karbowski.

Jesteśmy… sześcioosobowym, dość głośnym tworem, który spojony radością wspólnego muzykowania chce przekazać ją słuchaczom.

Każdy z nas… składa się z pięciu żywiołów w różnych proporcjach. Na co dzień mieszkamy i działamy w różnych miejscach – w Katowicach, Jastrzębiu, Wrocławiu i w Grazu.

Zaczęliśmy… w 2012 roku, przy okazji projektu koncertu do filmu „The Jazz Statues – Ucieczka ze szklanej kuli”. Okazało się, że instrumentalnie i osobowo tworzymy interesującą mieszankę. Chęć do kontynuacji działań była więc naturalną konsekwencją.

Gramy… dużo. Moje umiłowanie do równowagi sprawia, że muzyka Moon Hoax harmonijnie łączy w sobie ładne kantyleny trąbki, ekspresyjne sola saksofonu, rockową gitarę, motoryczną sekcję rytmiczną i robotyczne syntezatory. Całość spowija bajkowa mgiełka wibrafonu.

Słuchamy... najczęściej tylko siebie. A na poważnie, są różne okresy. Czasem słucha się dużo muzyki, a kiedy indziej tylko śpiewu ptaków. Ja gustuję w różnej stylistyce: od metalu, przez gitarowe, rockowe szaleństwo i jazz, po klasykę. Nigdy nie wiadomo, co cię zaskoczy. Czasem przypadkowy koncert może być bardziej inspirujący niż najlepsze nagrania.

Na Księżycu… znaleźliśmy się, gdy w czasie wspólnej przejażdżki złotą Syreną 105 mojego wuja próbowałem włączyć radio... Jako pasjonat magii, teorii spiskowych i tajemnic świata przyrody często muszę zakwestionować to, co przyjmuje się za pewnik. Grunt, by mieć elastyczny umysł. Tak też było z lądowaniem na Księżycu. Świadomość, że przypuszczalnie cały świat dał się nabrać, otwiera w głowie pewną przestrzeń. Jeśli lądowania nie było, to o czym jeszcze nie wiemy? I ta właśnie przestrzeń była inspiracją do jednego z utworów, a potem nazwy zespołu.

W związku z Górnym Śląskiem… Ten region jest bardzo inspirującym i sprzyjającym artystom miejscem. Przepełniony kontrastami i gdzieniegdzie księżycowym krajobrazem. Ma swój niepowtarzalny klimat. Poznałem tu wielu znakomitych muzyków, a możliwość współpracy z nimi to prawdziwa przyjemność.

Na przyszłość... Każdy z nas profesjonalnie zajmuje się muzyką, więc uwikłani jesteśmy w wiele projektów (Przemek – 100nka, Aladdin Killers, Abradab, Kaliber 44, Ju Ghan i Marcin – projekty solowe, Bączek – Happysad, Klaudio jest wziętym muzykiem sesyjnym, ja w tej chwili pracuję nad gitarową płytą „The King”). Prace nad kolejnym albumem trwają, ale dość powoli. Na razie nie ma co się spieszyć. Jeszcze cały świat nie poznał naszej debiutanckiej płyty, więc do zobaczenia na koncertach!

tekst: Marta Ochman | zdjęcie: Radosław Kaźmierczak
ultramaryna, czerwiec 2015








>>> Moon Hoax @ Facebook









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet